sobota, 22 września 2018

Relacja z Wiednia :)


Zapraszam Was dzisiaj w krótką, ale intensywną podróż po Wiedniu :) Pogoda wyjątkowo dopisała (było 28-30 stopni i piękne słońce!), dzięki czemu milej było włóczyć się po mieście. Codziennie robiliśmy ok. 13 km na nogach, ale właśnie takie zwiedzanie lubię najbardziej - chodzenie po mieście, podziwianie panoramy i pięknej architektury. Niestety, tym razem nie robiłam zdjęć jedzenia, dlatego wspomnę, że z klasyków wiedeńskich próbowałam Apfelstrudel (boski!), Tort Sachera i sznycla - cielęcego oraz wieprzowego (zamówił je mój brat, a ja uszczknęłam kawałek dla siebie ;)). No to... Zaczynamy!

czwartek, 20 września 2018

Haul #9 - z Wiednia!

 Z każdego wyjazdu muszę przywieźć kilka rzeczy: piękne wspomnienia, zdjęcia, pocztówkę, magnes na lodówkę dla mamy, lokalne przysmaki (jeśli trafiają w mój gust) i zdrowe słodkości, których nie ma w Polsce. Właśnie tym ostatnim poświęcam dzisiejszy, obszerny wpis, a za wszystkie jedzeniowe sugestie bardzo dziękuję!

poniedziałek, 17 września 2018

Surovital, Cocoa, Orzechy laskowe w czekoladzie kokosowej - Recenzja


Te orzechy kupiłam ponad rok temu i wtedy też zdecydowaną większość z nich zjadłam. No, zachomikowałam 4 kulki, żeby mieć do recenzji (ach to życie jedzeniowego blogera ;)). Generalnie bardzo lubiłam orzechy laskowe w mlecznej czekoladzie i często po nie sięgałam (do moich ulubionych należały Lilastars od Milki - choć teraz nie widuję ich wcale). Dlatego gdy dowiedziałam się o produktach Surovital wiedziałam, że muszę ich spróbować, żeby móc wrócić wspomnieniami do starych, dobrych (choć mrocznych czasów). Jako pierwsze próbowałam orzechy w gorzkiej czekoladzie, które jednak swoją lekką goryczą nieco odbiegały od zapamiętanego smaku. Całe szczęście producent zaczął kombinować z czekoladą, wprowadzając wariant mleczny (vegemylk - bo tak naprawdę jest to produkt wegański). O jego teście przeczytacie w dalszej części wpisu :)

czwartek, 13 września 2018

Wawel, gorzka czekolada z pomarańczą bez cukru - Recenzja


Po recenzji wariantu kokosowego, przyszedł czas na tabliczkę z pomarańczą. Bardzo lubię to połączenie w czekoladach (wydaje mi się być nieco ekskluzywne - nie wiem, dlaczego), jednak w wariantach bezcukrowych rzadko jest ono spotykane (już znacznie częściej w raw batonach, jak chociażby Max Sport Raw Paleo Protein Blood Orange). Jak na tym polu wypadł rodzimy producent?

poniedziałek, 10 września 2018

Wawel, mleczna czekolada z wiórkami kokosowymi bez cukru - Recenzja


Tabliczka czekała na recenzję grubo ponad rok. Zrobiłam zdjęcia, zachomikowałam kawałek do oceny smaku i zapachu, a reszta przepadła w czeluściach mojego brzuszka. A pierwszy raz dorwałam ją chyba 1,5 roku temu. Czym mnie urzekła? Jeszcze w "mrocznych czasach" uwielbiałam mleczne tabliczki z chrzęszczącymi, aromatycznymi wiórkami kokosowymi, które rewelacyjnie uatrakcyjniały czekoladowe bagienko. Kiedy zobaczyłam bezcukrową wersję, to musiałam jej spróbować. Teraz przyszedł czas na podzielenie się opinią.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Alesto, Peanuts & Dates Raw Bar - Recenzja


W poprzednim wpisie z recenzją wariantu Coconut & Maracuja wspomniałam, że za produkcję Lidlowych batonów Alesto odpowiada czeski Bombus, spod którego skrzydła wychodzą Raw Energy Maracuja & Coconut oraz Raw Energy Peanuts & Dates. Tym razem przyszedł czas na ocenę wariantu fistaszkowego. Uwielbiam te orzechy i wszystko z ich dodatkiem, a oryginalny Raw Energy baaardzo mi smakował (kupowałam go wielokrotnie). Czy Lidlowy odpowiednik smakuje identycznie jak klasyk?

piątek, 17 sierpnia 2018

Alesto, Coconut & Maracuja Raw Bar - Recenzja


Z wielką przyjemnością śledzę na Instagramie kilka profili, które prezentują nowości na sklepowych półkach. To właśnie na jednym z nich wyczaiłam raw bary w Lidlu spod marki Alesto. Mowa o dwóch batonach, które swoimi składami bardzo przypominały... Bombusy (Raw Energy Maracuja & Coconut oraz Raw Energy Peanuts & Dates). Dziś na tapetę wezmę wariant z kokosem i marakują, który potencjalnie mógł być problematyczny.

poniedziałek, 30 lipca 2018

Krasoń, Avenki, wegańskie ciastka owsiane z kakao bez cukru - Recenzja

Drugim wariantem smakowym Avenek, który wpadł w moje rączki, był ten z kakao. Wiecie doskonale, że czekoladę i wszystko, co kakaowe, uwielbiam, więc byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego wariantu smakowego. O tym, jak wypadł, możecie przeczytać w dalszej części wpisu :)

piątek, 27 lipca 2018

Krasoń, Avenki, wegańskie ciastka owsiane z cynamonem bez cukru - Recenzja

Trochę się zbierałam z recenzją tych ciastek. Kupiłam je na stoisku TerraVege w połowie maja na targach VeggieWorld w Warszawie. To była jedyna rzecz, która tamtego dnia wpadła mi w łapki, a że akurat miałam fazę na kruche ciasteczka, to wpasowały się idealnie. Ten wariant (i następny, który zrecenzuję) nie ma cukru, ale pozostałe już bezcukrowe nie są - musicie mieć to na uwadze. Czy cynamonowe ciacha przypominały kruche pierniczki...? Tego dowiecie się z dalszej części wpisu :)

środa, 25 lipca 2018

Pieczone warzywa

Długo zwlekałam z tworzeniem tego wpisu, bo przepis jest banalnie prosty. A przynajmniej tak mi się wydawało, póki Pani Chrup mnie nie uświadomiła, że istnieje mnóstwo technik i sposobów przyrządzania warzyw. To trochę tak jak z publikacją przepisu na kanapki. Niby coś standardowego, a jednak każdy robi je nieco odmiennie.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Haul #8


Dzisiaj mam dla Was kolejną dawkę zakupów. Uwielbiam wyszukiwać nowości, a że niedawno zawitałam (w końcu!) w E. Leclerc w KEN Center w Warszawie, to już mam plany na kolejne jedzeniowe zakupy. Ominął mnie szał związany z "białkowymi" ciastkami Whoopy Whey (tyle tam było tego białka, co kot napłakał, a skład nieciekawy) i jak się potem okazało - słusznie, bo smakiem nie powalały (za to ceną i owszem :D). W czerwcu przyleciała też do mnie moja siostra z Australii, przywożąc mi kilka australijskich pyszności. A to wszystko w poniższym wpisie :)

niedziela, 22 lipca 2018

Update, czyli dlaczego mnie tyle nie było



Cześć! Po długiej nieobecności w końcu wracam na bloga. Będąc szczerą, nie obiecuję dużej regularności dodawania wpisów, ale postaram się z powrotem włączyć blogową aktywność do mojej codziennej rutyny.

piątek, 15 czerwca 2018

Intenson, Focus On - Recenzja


To już ostatni wariant smakowy z nowej linii Intenson. Dzisiejszego bohatera dorwałam przez przypadek w innym sklepie niż dwa poprzednio recenzowane warianty i właściwie gdyby nie ten przypadek, nie wiedziałabym, że firma wypuściła też trzecią wersję smakową. Ten baton ma sprzyjać koncentracji, a służy temu boomba antyoksydantów, witamin i minerałów, pochodzących od migdałów i goji. Czy jesteście ciekawi, jak walory zdrowotne przekładają się na smak? ;)

środa, 13 czerwca 2018

Haul #7


I znowu się nazbierało nowości w moich zapasach ;) Ostatnio nieco mniej kupuję raw barów, a częściej jadam bakalie, ale są nowości, obok których nie umiem przejść obojętnie. Zaliczają się do nich najnowsze batony Ener Bio z Rossmanna (choć tutaj zdecydowałam się tylko na dwa warianty, ze względu na skandalicznie wysoką cenę :() czy Bakalland. Zapraszam do przeglądu moich najnowszych jedzeniowych zakupów :)

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Intenson, Good Vibes - Recenzja

Jak wspomniałam w recenzji pierwszego batona z nowej linii Intenson, dorwałam także dwa inne warianty smakowe. Dzisiaj przyjrzę się bliżej wersji z nasionami konopi i korzeniem maca (którego smak uwielbiam). Cała seria promowana jest jako "premium superfoods", bowiem zawiera dodatki różnych substancji prozdrowotnych. Na wstępie chciałam zaznaczyć, że jest to jedynie chwyt marketingowy, bowiem nie znam batonów, które miałyby na tyle dużo wspomnianych superfoods, by wykazywały one pozytywny efekt jeśli chodzi o zdrowie... Dlatego pod uwagę biorę głównie skład i smak.

piątek, 8 czerwca 2018

Intenson, Energy Flow - Recenzja


W jednym z hauli pokazywałam Wam nowe raw bary od Intenson. Z moich uważnych obserwacji recenzenckiej blogosfery (oraz... Instagramosfery?) wynika, że nie są zbyt znane i popularne, więc postanowiłam jako pierwsza przetestować dla Was dostępne smaki. Przyznam szczerze, że przyczyna takiego stanu rzeczy jest też inna - po prostu kusiło mnie spróbowanie nowości. A zaczęłam od... oczywiście. Wersji kakaowej.

czwartek, 7 czerwca 2018

Foodbook #11



Tak, wiem, wiem, że bardzo lubicie foodbooki :) Ja także uwielbiam je przeglądać. Zazwyczaj wtedy myślę sobie, że moje są mało kreatywne lub "udziwnione", ale prawda jest taka, że na co dzień nie bardzo mam ochotę wymyślać coś szczególnie kreatywnego (zwłaszcza, gdy jest się w środku sesji, a termin obrony zbliża się nieubłaganie...). 

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Buoni Cosi, wafelki kakaowe bez dodatku cukru - Recenzja

Pozostając w waflowym klimacie - przy okazji recenzji kakaowego wariantu bez cukru od Wawel wspomniałam Wam, że znalazłam znacznie smaczniejszą i lepszą składowo alternatywę. Alternatywę bez tłuszczu palmowego, nieapetycznej ziarnistości kremu i "kalafiorów" powstałych w wyniku wydostania się margaryny spod kruchych płatów waflowych. Mowa o Buoni Cosi - marce, którą znałam z Auchan, a w pewnym momencie zawitała także do Carrefourów. Ciekawych zapraszam na dalszą recenzję.

piątek, 1 czerwca 2018

Cavalier, Milk Praline, wafelek o smaku pralinowym bez dodatku cukru - Recenzja

Między pisaniem recenzji wariantu pralinowego oraz pomarańczowego minęło... dobrych kilka miesięcy. Z niektórymi produktami tak to jest, że je próbuję, obiecuję recenzję i... odsuwam pisanie w czasie.
Wafelki Cavalier pojawiły się w Carrefourze w maju/czerwcu 2017 roku. Znałam tego producenta - a właściwie to jego bezcukrowe czekolady i batoniki w mniejszej wersji. Choć odwołuje się do tradycji belgijskiej czekolady, to coś w głębi duszy mi mówi, że daleko mu do tamtejszej jakości. Jednak taki zabieg pozwala wywindować cenę ;) Ale przejdźmy już do recenzji!

środa, 30 maja 2018

Placuszki z wędzonego tofu - jak ziemniaczane!


Bardzo spontaniczny przepis, zainspirowany eksperymentem Ani. Ania chciała ugotować wege leniwe, ale masa rozpadła jej się podczas gotowania, więc ją usmażyła. Pomyślałam, że spróbuję zrobić coś takiego od razu na patelni, ale wykorzystam wędzone tofu. Efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Placuchy smakowały dokładnie tak jak te, które przygotowywała moja babcia z gotowanych ziemniaków. Obowiązkowo przyrządziłam do nich sos pieczarkowy, a całe danie możecie zobaczyć w moim ostatnim foodbooku. Tymczasem - dzielę się przepisem. Naprawdę warto spróbować!

poniedziałek, 28 maja 2018

Cavalier, wafelek z belgijskiej deserowej czekolady z nadzieniem pomarańczowym (28%) bez dodatku cukru - Recenzja

Gdy kupowałam dzisiejszego bohatera, moim oczom umknął fakt, że mam do czynienia z wafelkiem, a nie czekoladą, stąd doznałam niemałego szoku, gdy doszło do jego próby :) Byłam przekonana, że to paluszki (mniejsze sztabki) w pełni zrobione z czekolady. Jak wiecie, uwielbiam połączenie gorzkiego kakao i pomarańczy, więc ta kombinacja z miejsca miała u mnie plusa. Ciekawił mnie, natomiast, ten wafelek i jego rola w całym produkcie. Czy zyskał dzięki temu na niezwykłości?

piątek, 11 maja 2018

Wawel, wafel waniliowy bez dodatku cukru - Recenzja

Jak wspomniałam w recenzji kakaowego bezcukrowego wafla firmy Wawel, dość pokręcona była historia tej linii produktowej. Wafle waniliowe pojawiły się stosunkowo niedawno. Osobiście zazwyczaj mało mnie kusiły wafle waniliowe lub śmietankowe (a zdecydowanie bardziej wolałam kakaowe lub czekoladowe), ale postanowiłam spróbować i ten wariant.

środa, 9 maja 2018

Haul #6


Obiecuję, że to są ostatnie tak szalone zakupy, jakie poczyniłam! Najwyższy czas zacisnąć pasa ;D Szkoda, że portfel nie jest z gumy, a banknoty magicznie się w nim nie mnożą. W każdym razie, większość dzisiejszych zakupów poczyniłam w Rossmannie i E. Leclerc, zaś jedną rzecz zamówiłam przez Internet.

poniedziałek, 7 maja 2018

Wawel, wafel kakaowy bez dodatku cukru - Recenzja


Już dawno miałam zamiar napisać recenzję bezcukrowych wafli marki Wawel, ale... jakoś ciężko było mi się zebrać. Historia z nimi jest dość pokręcona. Istniały na rynku od dawna - w wersji kakaowej oraz cytrynowej, w dużym opakowaniu. Każdy wafel był wielkości Knoppersa, był więc całkiem spory. Jednak w pewnym momencie Wawel zdecydował się na drobne zmiany w swoim asortymencie. Wycoał wafle cytrynowe, a nowym zmienił opakowanie oraz kształt. Wprowadził smak waniliowy, a wafelki w zbiorczym opakowaniu były nieznacznie większe od Familijnych. W takiej formie próbowałam je po raz pierwszy. Następnie do oferty weszły sztuki pakowane pojedynczo - jako wafle-batony - i taką formę dzisiaj dla Was zrecenzuję. Zacznę od smaku kakaowego.

piątek, 4 maja 2018

Torras Zero, czekolada gorzka z kokosem bez dodatku cukru - Recenzja


Marka Torras tworzy jedne z najciekawszych bezcukrowych czekolad, które są w miarę dostępne w Polsce i które miałam przyjemność próbować. Na oficjalnej stronie producenta od dłuższego czasu widziałam serię Zero, a proponowane warianty smakowe wywoływały u mnie istny ślinotok. Kiedy guiltfree zaoferowało zniżkę w postaci darmowej dostawy, poczyniłam nieduże zakupy, a do koszyka wpadła tabliczka z wiórkami kokosowymi. Nadmienię, że bardzo lubiłam w "mrocznych czasach" mleczne czekolady wypełnione chrupiącymi i aromatycznymi wiórkami. W Polsce podobne wypuścił Wawel, ale o nich przeczytacie w oddzielnej recenzji.

środa, 2 maja 2018

Fit Bajaderki


Już od dawna chodziły za mną fit bajaderki, a czarę przelała Veganmania organizowana w Lublinie. To tam kupiłam wegańską bajaderkę i postanowiłam, że sama zrobię słodkie kulki na bazie ciasta. Bajaderki pamiętam z dzieciństwa, a ich mistrzem był mój brat. Robił je bardzo często, z dużą ilością kakao i aromatu rumowego. Zrobiłam wersję fit - nie miałam zbyt wielu biszkoptów, dlatego wzbogaciłam je dodatkiem opiekanych płatków. Są lepsze, bo nie nadają kulce suchości, a lekkiego efektu crunchy. Do tego masło migdałowe, kakao, rodzynki i aromaty, które "robią całą robotę". Kule są bardzo sycące i przepyszne - idealne na słodki poczęstunek :)

piątek, 27 kwietnia 2018

Foods by Ann, Pocket Energy Bar Kokos & Kakao - Recenzja


Na koniec zostawiłam batonika o dość popularnym zestawieniu głównych składników smakowych. Mowa o kokosie i kakao, które występuje chociażby w asortymencie firmy Bombus (Raw Energy Coconut & Cocoa), Cocofina, QuinBite oraz w australijskich Emma & Tom's i Naturally Nood Smoosh'd Bar Cocoa Lamington. Nie ukrywam, że bardzo często wybieram batony z tym składnikami, choć jakość kokosa czasem bywa... kontrowersyjna. Ale w tym przypadku się nie zawiodłam :)

środa, 25 kwietnia 2018

Foodbook #10

Już 2 miesiące nie było na blogu foodbooka... Jaka jest tego przyczyna? Stałam się strasznie zabieganą dziewczyną, która - choć lubi gotować - nie chce tracić czasu na "stanie w garach". Wolę pospacerować, spotkać się ze znajomymi, zrobić rzeczy na uczelnię... Poza tym, bardzo absorbująca stała się działalność w kole naukowym. W wyniku tego, postawiłam na prostotę - najczęściej jadam pieczone warzywa (w ogromnej ilości), surówki (z selera, kapusty pekińskiej czy marchewki), jogurty sojowe, serki z tofu, jajka na twardo i jarzyny jak do ryby po grecku. 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Foods by Ann, Pocket Energy Bar Banan & Kakao - Recenzja

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie, batoniki w niedostępnych stacjonarnie smakach pomogła mi zdobyć moja koleżanka, robiąc zakupy online. Spośród wielu ciekawych smaków wybrałam te, które ciekawiły mnie najbardziej. Dzisiaj przedstawię Wam połączenie idealne - banana i kakao. Przyznam szczerze, że rozpoczynając swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem, koktajl z mleka, banana i kakao świetnie zastępował mi słodycze. O tym, jak wypadła ta wersja smakowa, dowiecie się z dalszej części wpisu :)

piątek, 20 kwietnia 2018

Foods by Ann, Pocket Energy Bar Kokos & Banan - Recenzja


Wydaje mi się, że szał na produkty Ani Lewandowskiej nieco przycichł, jednak dalej są to rzeczy, na widok których większości osób oczy robią się jak 5 zł ;) Nie inaczej jest w moim przypadku. Dobrze wiecie, że jestem dość ciekawska i lubię testować nowości (choć dostaję przez to po kieszeni...). Tych kilka batonów nie miałabym możliwości zrecenzować, gdyby nie moja koleżanka, która wyhaczyła promocję na stronie Ani. Ponieważ sama robiła zamówienie, skorzystałam i się do niej przyłączyłam (dziękuję, Pati! :*). Na pierwszy ogień poszedł Kokos & Banan - jedno z moich ulubionych połączeń.

środa, 18 kwietnia 2018

Smakowity sernik bez sera i cukru (tofurnik)

Chodził za mną sernik na święta... Ale postanowiłam, że spróbuję pokombinować z tofu i przygotować sernik bez nabiału. Od ok. 2 miesięcy unikam mleka zwierzęcego oraz produktów pochodnych, stąd w przepisie wykorzystałam tofu, kaszę jaglaną i mleko kokosowe. Nie spodziewałam się, że wypiek choć odrobinę będzie przypominał smakiem klasyczny sernik, ale... efekt był tak niesamowicie smaczny, że musiał wylądować na blogu. Nie jest to wersja wegańska ze względu na dodatek jaj. Do swojego wypieku nie dodałam sody - dopiero po upieczeniu przeczytałam, że to był błąd - i dlatego sernik mi popękał, jednak w żaden sposób nie wpłynęło to na smak. Dzięki skórce z cytryny oraz sokowi odnosi się wrażenie, że mamy do czynienia z lekko kwaśnym twarożkiem. Kasza jaglana, którą doskonale zblendowałam z tofu, nadała odpowiedniej, lekko proszkowej konsystencji. Mleczko kokosowe wniosło odrobinę delikatności, a sernik rozpływa się w ustach. Spróbujcie koniecznie. Ja nie zamierzam wracać do klasycznej wersji ;)

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Super Krówka, batonik Toffi z ziarnami kakaowca - Recenzja


Udało mi się jednak dostać brakujący smak recenzowanych batoników Super Krówka. Nie mogłam przejść obojętnie obok promocji na produkty tej firmy w Rossmannie - cukierki można było kupić już za 7 zł/paczka (standardowa cena to ok. 11-12 zł w drogerii oraz 13-15 zł w innych sklepach), czekolady po 8 zł (cena tabliczki przed przeceną to 12 zł), zaś batoniki po 2,49 zł (przed upustem kosztowały 4 zł). Jak dobrze wiecie, uwielbiam kakao, więc ten wariant nie mógł się nie udać - zwłaszcza mając na uwadze fakt, iż Super Krówki Kakaowe są moimi ulubionymi (zaraz po wersji żurawinowej).

piątek, 13 kwietnia 2018

Super Krówka, batony Toffi - żurawina i jabłko oraz truskawka i goji - Recenzja zbiorcza

Dzisiaj mam dla Was dwa kolejne warianty znanych krówek w wersji batonikowej. Odpowiadają nieco smakiem wariantom cukierkowym (wszak recenzowałam już na blogu Super Krówki żurawinowe, zaś truskawkowe niedługo się ukażą), jednak zostały wzbogacone o dodatki. Batonik żurawinowy zawiera suszone jabłko, zaś truskawkowy - dodatek goji, które (podkreślam to za każdym razem) mogą okazać się niezjadliwe. O tym, jak było w tym przypadku, przekonacie się z dzisiejszego wpisu.

środa, 11 kwietnia 2018

Ulubieńcy kwartalni #1 2018

Chyba wersja kwartalna będzie dla mnie nieco wygodniejsza do zrealizowania niż 2-miesięczna ;) Przyznam, że ostatnio stawiam bardziej na same suszone owoce (daktyle, śliwki i morele) w połączeniu z orzechami niż na zdrowe batony - wynika to ze względów ekonomicznych. Batony kupuję najczęściej z ciekawości i chęci zrecenzowania ich na bloga.

Styczeń, luty i marzec 2018 minęły mi głównie pod znakiem... gorzkiej czekolady i kakao. Jadłam je w ogromnej ilości. A jeśli jesteście ciekawi innych produktów, które skradły moje serce, to zapraszam Was do dalszej części ulubieńców :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Super Krówka, batony Toffi - skórka pomarańczowa i chipsy bananowe - Recenzja zbiorcza

Chyba 4 miesiące zbierałam się, żeby napisać recenzję batonikowych wersji znanych nam wegańskich Super Krówek :) Kupiłam je na promocji 2+2 w Rossmannie, razem z recenzowanymi już czekoladami. Kusiły mnie ze względu na to, że nieco różniły się dodatkami smakowymi niż wersje cukierkowe. Spośród dostępnych wariantów nie zdecydowałam się jedynie na ten z dodatkiem kakao. Obiektami dzisiejszej recenzji będą wersje ze skórką pomarańczową oraz chipsami bananowymi.

piątek, 6 kwietnia 2018

Legal Cakes, Baton Big Bunny - Recenzja

Pozostając w klimacie Wielkanocy, mam dzisiaj dla Was recenzję jednego z nowszych batonów mojej ulubionej* warszawskiej "zdrowej" cukierni - Legal Cakes. O Big Bunnym słyszałam jedynie, że jest to ciasto marchewkowe. O tym, jak wypadł - w dalszej części wpisu.
__________________
*słyszałam, że niedługo w Warszawie ma się pojawić lokal Chude Ciacho, który zawojował już Łódź - tak długo wybierałam się do tego miasta, że postanowili sami do mnie wpaść ;D

środa, 4 kwietnia 2018

Legal Cakes, Baton Piernikowy - Recenzja

Choć od Bożego Narodzenia minęło sporo czasu (3 miesiące), to Baton Piernikowy zagościł w asortymencie Legal Cakes na stałe. Dawno już w tej cukierni/kawiarni nie byłam, więc pewnej wiosennej niedzieli postanowiłam się tam wybrać - by dorwać beznabiałowe słodkości. W moje ręce wpadł Piernikowy oraz Bunny, ale to pierwszy jest obiektem dzisiejszej recenzji.

Jak wiecie (albo i nie - witam nowych czytelników :)), piernik należy do moich ulubionych ciast (obok sernika, a na drugim miejscu są ciasto czekoladowe i szarlotka :)), więc byłam bardzo ciekawa, czy "uzdrowiony baton" ma cokolwiek wspólnego z moim ukochanym wypiekiem.

piątek, 30 marca 2018

Wesołego Alleluja!


Moi Drodzy,
To już trzecie święta Wielkiej Nocy, które przychodzi spędzać nam razem :) Na blogu ukazało się jak dotąd ponad 300 wpisów. Bardzo dziękuję Wam za Waszą obecność tutaj, jak i na moim Instagramie. Interakcja z Wami, dobre słowo i Wasza aktywność to najlepszy motor napędowy do dalszej pracy :)
Ale wracając do meritum... Życzę Wam, aby te święta były spokojne, spędzone w rodzinnej atmosferze, w szacunku i wzajemnej bliskości. Zjedzcie dobre jedzonko, miło spędźcie czas, pospacerujcie, bądźcie offline - róbcie to, co sprawi Wam przyjemność :) 
A tym, którzy bardziej koncentrują się na religijnym aspekcie tych świąt życzę głębokiego, duchowego przeżywania Męki Pańskiej oraz radości z Jego przezwyciężenia śmierci. Czerpcie siłę z tego, co dokonał Pan :)

Wesołego Alleluja!

poniedziałek, 26 marca 2018

Dobra Kaloria Superfoods, baton Kakaowiec & Mięta - Recenzja

To już ostatni z szóstki nowych batonów Dobrej Kalorii. Aż nie mogę uwierzyć, że udało mi się je wszystkie upolować! *o* Dzisiejszy niezbyt mnie kusił, ale postanowiłam testować całość. Dlaczego mnie nie kusił? Cóż... nie przepadam za połączeniem czekolady i mięty. Popularne pastylki miętowe w czekoladzie czy After Eighty po prostu nie są typem słodyczy, po które chętnie bym sięgnęła. Ale ciekawa byłam, czy uda im się odzwierciedlić smak niezdrowych łakoci?

piątek, 23 marca 2018

Dobra Kaloria Superfoods, baton Miechunka & Chia - Recenzja

 Pewnej wiosennej soboty wybrałam się na spacer po Warszawie i moje nogi zaprowadziły mnie na Halę Koszyki, w której daaaawno nie byłam. Jest tam sklep "Smak Natury", w którym można znaleźć naprawdę ciekawe produkty ekologiczne - nie tylko jedzenie, ale także kosmetyki. Moim głównym celem było upolowanie płatków drożdżowych nieaktywnych, a skończyło się... jak zwykle. Do koszyka wpadły mi także dwa brakujące warianty nowej linii Dobra Kaloria - Kakaowiec & Mięta oraz dzisiaj recenzowana Miechunka & Chia. 

poniedziałek, 19 marca 2018

Dobra Kaloria Superfoods, baton Goji & Figa - Recenzja

Powoli zdobywam kolejne warianty smakowe nowej linii batonów Dobra Kaloria. Czwartym wariantem, który udało mi się kupić, był ten z goji i figą. Niespecjalnie kusiły mnie te dodatki, ale postanowiłam przetestować wszystkie wersje - na potrzeby bloga. Choć figi uwielbiam, to goji często bywają dla mnie problematyczne, jeśli nie są dobrej jakości. Jak było tym razem?

piątek, 16 marca 2018

Dobra Kaloria Superfoods, baton Spirulina & Cytryna - Recenzja


Ten wariant kompletnie nie kusił mnie smakiem, ale zdecydowałam się na jego zakup... tak - na potrzeby bloga ;) Chciałam zrecenzować dla Was całą serię, stąd w moje łapki wpadły dwie sztuki Dobrej Kalorii Superfoods z dodatkiem spiruliny i cytryny. W głowie miałam szpinakowego Farmera od ZmianyZmiany, który wzbudzał we mnie ambiwalentne emocje - bałam się goryczy skórki cytrynowej oraz posmaku zielska. O tym, czy obawy były uzasadnione - dowiecie się z dalszej części wpisu :)

poniedziałek, 12 marca 2018

Dobra Kaloria Superfood, baton Ziarna Kakaowca - Recenzja


Jako czekoladoholik, z wielką ciekawością spoglądałam na nowy, kakaowy wyrób od Dobrej Kalorii. Kakaowy, klasyczny batonik (z dodatkiem zbożowych chrupek) był pierwszym zdrowym batonem, który w ogóle jadłam i jednym z pierwszych, recenzowanych na blogu. To za jego sprawą weszłam w świat zdrowych słodkości i prawdopodobnie założyłam bloga ;) Jak wiecie, orzechowe, kakaowe i kokosowe łakocie należą do moich ulubionych i najczęściej przeze mnie recenzowanych. Tutaj skład był prosty - nie spodziewałam się szczególnych, niespotykanych dotąd wrażeń smakowych, ale pomimo tego z chęcią rozpoczęłam kakaową przygodę.

piątek, 9 marca 2018

Dobra Kaloria Superfoods, baton Pomarańcza & Pyłek pszczeli - Recenzja

Gdy tylko zobaczyłam na Instagramie Dobrej Kalorii spis sklepów, w których dostępna jest najnowsza linia - Superfoods - rzuciłam się w poszukiwaniu warszawskich sklepów. Ku mojej uciesze, znajdowały się tam dwa markety Carrefour, które regularnie odwiedzam. Następnego dnia udałam się na łowy i... wróciłam z pustymi rękoma. Ale niedługo musiałam czekać, by dopaść 4 warianty smakowe, dostępne w sprzedaży stacjonarnej. Jednym z nich był dzisiaj recenzowany Pomarańcza & Pyłek pszczeli, który z marszu wydawał się być połączeniem idealnym.

środa, 7 marca 2018

Haul #5


Dawno już nie pokazywałam Wam moich zakupów - a to z tego względu, że to, co kupuję, "idzie w obieg" w miarę na bieżąco. Dlatego nie zobaczycie tutaj 4 nowych wariantów batonów Dobra Kaloria oraz poniedziałkowego Kompasu od Zmiany Zmiany. Recenzje DK będą pojawiać się od tego piątku, tymczasem zabieram Was w kolejną, jedzeniową podróż :)

poniedziałek, 5 marca 2018

ZmianyZmiany, baton orzechowy Kompas - Recenzja

Minęły 2-3 miesiące, odkąd dowiedziałam się o nowości od ZmianyZmiany - batonie złożonym z samych daktyli i orzechów. Miałam jednak duże trudności ze zdobyciem Kompasu... aż niespodziewanie trafiłam do jednego z warszawskich Carrefourów, gdzie ledwo powstrzymałam się przed wzięciem kilku sztuk batona. Czy warto było tyle czekać i poszukiwać?

piątek, 2 marca 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy mango - Recenzja

To ostatni wariant smakowy, który miałam przyjemność próbować. Wersję mango zostawiłam na koniec, bowiem byłam przekonana o najwyższej słodyczy spośród wszystkich batonów. Jednak połączenie mango i wiórek kokosowych wydało mi się bardzo apetyczne i iście tropikalne.

poniedziałek, 26 lutego 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy borówkowy - Recenzja

Bardzo lubię borówkowe lub jagodowe produkty i bardzo żałuję, że tak niewiele ich wśród zdrowych słodyczy. Dlatego na myśl o degustacji tego wariantu DayUp Raw&Go! od razu się ucieszyłam :) Zwłaszcza, gdy pogoda za oknem daleka jest od letniej, a i borówek (w dobrej cenie i w dobrym smaku) nie uświadczymy. Stąd szybko przeszłam do spróbowania tego wariantu.

piątek, 23 lutego 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy malinowy - Recenzja

Trzeba przyznać, że firma DayUp umie podsycić pożądanie, które towarzyszy wypuszczeniu każdej nowości przez producenta. Chyba dwa tygodnie przed wprowadzeniem batonów Raw&Go! do dyskontów, pojawiła się o nich wzmianka na Instagramie firmy. Nie ukrywam, że jest to bardzo dobry zabieg marketingowy, który kreuje potrzebę i każe długo czekać na jej zaspokojenie ;) Ale abstrahując od marketingowych dywagacji, wprowadzenie batonów przez producenta deserów owocowo-jogurtowych było dość niespodziewanym działaniem. Czy na pewno udanym?

środa, 21 lutego 2018

Drożdżowa tarta ze szpinakiem i wędzonym tofu (bez nabiału)

Pewnego zimowego poranka wpadłam na pomysł tej właśnie tarty. Uwielbiam połączenie szpinaku z fetą i czosnkiem (zwłaszcza jako dodatek do makaronu!), ale w wyniku odstawienia nabiału, ten rarytas jest poza moim zasięgiem. Ale wędzone tofu bardzo dobrze zastępuje biały ser solankowy. Ma dość intensywny smak (jak oscypek) i naprawdę genialnie komponuje się z wyrazistym czosnkiem. Zamiast kruchego spodu - zrobiłam drożdżowy pełnoziarnisty (jak na pizzę ;)). Efekt przeszedł moje oczekiwania. Jeśli chcecie wersję wegańską - pomińcie dodatek jajka do farszu, a miód w cieście zastąpcie cukrem kokosowym.