piątek, 28 kwietnia 2017

MaxSport, Veggie Protein, wersje Veggie Mix i Pizza - Recenzja

 Ostatnio zrobiło się na blogu bardzo słodko, więc przyszedł czas na coś odmiennego ;) Zawsze raczej byłam "słodyczowa" niż "chipsowa" i przyznam szczerze, że odkąd odżywiam się świadomie, do chipsów nie ciągnie mnie w ogóle. Raz na jakiś czas zjem sobie paluszki ezerki, orkiszowe krakersy z sezamem od EnerBio z Rossmanna (napisałam ich recenzję, ale widziałam, że je wycofują - dajcie znać, czy chcielibyście mimo wszystko przeczytać moją opinię na ich temat? ;)) czy wafelki As-Babuni w wersji paprykowej lub cebulkowej. No, jak tata kupi zwykłe paluszki z solą to też się skuszę, ale musi mnie "nalecieć". W "mrocznych czasach" jadałam też czasem Bake Rolls, które uwielbia moja mama (zwłaszcza czosnkowe i pizzowe) i nie bez przyczyny je teraz tutaj przywołuję ;) Podczas Targów GoActive w podwarszawskim Nadarzynie w trakcie rozmowy z panią na stoisku Max Sport wyszła moja blogowa aktywność i dostałam do testów dzisiaj recenzowane przysmaki. Wersję Veggie Mix kupiłam we wrześniu na Słowacji i wpisu się nie doczekały, aczkolwiek bardzo mi smakowały ;) Dzisiaj zatem wegańskie chrupacze w wersji na słono - zapraszam!

środa, 26 kwietnia 2017

Szybka sałatka z kaszy gryczanej z burakiem i fetą - danie do lunchboxa

 Czasem najlepsze przepisy to te najbardziej spontaniczne, powstałe z zalegających w lodówce resztek. Tak też było w tym przypadku. Miałam trochę więcej ugotowanej kaszy, pozostałej z obiadu. W misce leżały uparowane warzywa. Napoczęta feta aż się prosiła o zużycie. Do tego porcja zdrowego tłuszczu, aromatyczne przyprawy oraz odrobinę minerałów i witamin w postaci natki pietruszki - i zbilansowany, szybki posiłek mamy gotowy! Jedną porcję zjadłam na śniadanie, a drugą wzięłam do lunchboxa następnego dnia. Ostatnio mam ogromną "fazę" na sałatki z kasz - a właściwie to ich mieszanki z warzywami, okraszone strączkami lub serem. Jeśli chcecie danie zweganizować, to zastąpcie fetę wędzonym tofu lub ciecierzycą. Z kolei jeśli nie macie fety - świetnie sprawdzi się tutaj wędzony twaróg. Opcji modyfikacji jest naprawdę wiele - osobiście jadłam także kaszę z... twarożkiem i ogórkiem kiszonym oraz papryką, a efekt był równie fenomenalny! Warto pokusić się o kulinarne eksperymenty :)

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Nics, baton orzechowy z orzechami brazylijskimi, morelami i chia - Recenzja


Będąc na Targach GoActive w podwarszawskim Nadarzynie, nie mogłam zrobić rundki po wystawcach zdrowych przekąsek oraz produktów białkowych. Swoje stoisko miał tam także MaxSport. Mając na uwadze, że w Galerii Mokotów nie udało mi się upolować Raw Paleo w wersji Banana Jungle oraz Blood Orange, nie omieszkałam sprawdzić, czy może dostanę wspomniane batony. I owszem - trafiły w moje łapki (recenzja będzie niebawem), lecz miałam także możliwość spróbować nowości na rynku polskim - bułgarskich batonów Nics ("Natural Ingredients Consciously Selected" - "Świadomie wyselekcjonowane naturalne składniki"), które wobec znanych nam daktylowych ulepków stanowiły miłą odmianę. Na tyle mi smakowały, że przyjechały ze mną do domu i teraz mogę Wam przedstawić jeden z dwóch dostępnych wariantów smakowych :)

piątek, 21 kwietnia 2017

Balance, belgijska ciemna czekolada bez cukru - Recenzja

Czekolady Belgian kusiły mnie od dłuższego czasu. Widziałam je przelotem jedynie w Tesco (w Carrefour jest dostępna wersja bezglutenowa, ale nie bezcukrowa), aż w końcu wybrałam wersję gorzką (chociaż ta z pistacjami i orzechami włoskimi pięknie się do mnie uśmiechała :)).
Opakowanie jest bardzo estetyczne, minimalistyczne, sprawiające wrażenie luksusowego. Widnieją na niej 3 kostki gorzkiej czekolady, logo firmy (wyjątkowo radosny człowiek), a także znajdziemy napis, iż produkt jest słodzony stewią, obfituje w błonnik, a ilość cukru została zredukowana (białego nie ma tam wcale). Tabliczkę otacza złota folia aluminiowa, zespawana po bokach, co utrudnia otwarcie bez rozerwania pazłotka. Moja czekolada była połamana (niestety :/), dlatego na zdjęciu widzicie tylko 6 kostek spośród 8. Gdyby nie połamanie w wyniku transportu, spokojnie podzieliłabym ją na kawałki według zaznaczonych linii. Jest dość cienka, lecz dla mnie nie jest to żaden problem :)

Pachnie delikatnie kakaowo, ale słodko - nie wyczuwam silnej goryczy czy kwasku jak w przypadku surowego kakao. Wydaje mi się, że swoją obecność zaznacza odrobinę wanilia, chociaż w składzie jej nie znajduję. Położona na języku gładko się rozpuszcza, tworząc lekko gorzkie bagienko. Po chwili dociera do mnie subtelna słodycz - nieco mniejsza niż w przypadku tradycyjnych czekolad deserowych. Nie wyczuwam chłodzącego efektu (brak w składzie erytrolu) ani proszkowej struktury. Gdy ją pogryziemy, wyraźnie poczujemy kremowość, którą tworzy obfity dodatek masła kakaowego.

Podsumowując, jest to całkiem smaczna czekolada - nieco bardziej kremowa od gorzkiej Torras, recenzowanej tutaj. Dużym atutem jest brak cukru oraz aksamitna, gładka konsystencja :)



Skład: miazga kakaowa, błonnik (inulina), masło kakaowe, substancja słodząca: maltitole, odtłuszczone kakao w proszku, emulgator: lecytyna sojowa, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe, aromaty naturalne. Masa kakaowa: min. 52%.
Kaloryczność: 458,2 kcal/100 g (390 kcal/tabliczka 85 g, 48 kcal/kostka)
Dostępność: Tesco, Biozona
Ocena: 5/6
Cena: 10 zł
Inne warianty smakowe: mleczna, mleczna z orzechami laskowymi, mleczna z orzechami włoskimi, pistacjami i migdałami, deserowa z truskawkami i jagodami, deserowa z kawałkami pomarańczy

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.

środa, 19 kwietnia 2017

Kokosowo-bananowa granola


Po kokosowo-orzechowej granoli, która zniknęła w błyskawicznym tempie, przyszedł czas na nieco inną mieszankę. Miałam ochotę odtworzyć granolę/crunchy bananowe jednej ze znanych firm, ale w zdrowej wersji. Zabrakło mi, niestety, suszonych bananów, które postawiłyby kropkę nad i, ale te zawsze mogę dodać osobno :) Poniższa propozycja, w odróżnieniu od kokosowo-orzechowej, jest bardziej słodka i niewegańska - ale jeśli chcecie ją zweganizować, to zamiast masła, dajcie jeszcze oleju kokosowego. Mnie się, niestety, skończył, stąd zdecydowałam się na dodatek aromatycznego masła. Ale nawet moi rodzice się nią zajadali :) Najczęściej biorę ją w małym pojemniczku na uczelnię, a po drodze kupuję mały jogurt naturalny - i sycąca mieszanka gotowa! Suszona morwa nadaje całości przyjemnego, słodkiego smaku, przypominającego wspomnianą granolę czy crunchy. Rewelacyjnie komponuje się z kokosem. Serdecznie polecam!

piątek, 14 kwietnia 2017

Życzenia Wielkanocne


Moi Kochani,
Zbliża się Wielkanoc. To już drugie święta Zmartwychwstania Pańskiego, podczas których mogę podzielić się z Wami odrobiną radości, drzemiącej w tym dniu.
Życzę Wam, byście te święta przeżyli spokojnie i w tym, co jest Wam niezbędne. Chorym życzę ukojenia i wyzwolenia - od strachu i bólu. Zmęczonym życzę odpoczynku, a smutnym - radości.
Przeżyjcie je z dala od Internetu i zbędnego szumu, który zaburza główną ideę Wielkanocy. Chciałabym, żebyście poczuli się wyjątkowo ze względu na to, co zrobił dla nas Chrystus - żebyście wzorowali się na Nim jeśli chodzi o wytrwałość, poddanie się temu, co konieczne, poświęcenie, ale przede wszystkim - Miłość. Niech więc Miłość wypełni te radosne chwile w gronie rodziny, pogoda nam sprzyja, a Światło wypełniło nasze serca.

Wesołego Alleluja!

czwartek, 13 kwietnia 2017

MaxSport, baton Raw Paleo Bar Cashew & Coconut - Recenzja porównawcza nowego i starego wariantu

Oderwę Was dzisiaj troszkę od wielkanocnej tematyki ;) Gdyby nie wpis Olgi, nie zwróciłabym uwagi na zmianę składu batonów Raw Paleo Bar. Starą wersję dostałam jeszcze od Ani (za co bardzo dziękuję ;)), lecz ze względu na znacznie zapasy i odległy termin ważności, konsumpcję odwlekłam w czasie. Jak się później okazało, słusznie zrobiłam, bowiem skład został zmieniony: batona wzbogacono o masło kakaowe i marchewkę, pozbawiając go oleju kokosowego. Ciekawa byłam, czy wpłynęło to znacznie na smak. Nie ukrywam, że w przypadku tak podobnych batonów (duża część składu pozostała przecież w wariancie niezmienionym i część ta dość istotnie wpływała na smak) musiałam dość mocno wyostrzyć swoje zmysły - a o efekcie porównania możecie przeczytać w dalszej części wpisu :)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Bombus, Raw Energy, Apricot & Cashew - Recenzja

 Jest to, zdaje się, ostatni dostępny wariant Raw Energy, który mogę spróbować. Kupiłam go jeszcze podczas wrześniowego pobytu na Słowacji, jednak odległy termin ważności sprawił, że jego konsumpcję odłożyłam w czasie. Ten gagatek nie jest, niestety, dostępny w Polsce... Jednak mam nadzieję, że z czasem i do nas zawita :) Połączenie, wydawałoby się, idealne. Suszone morele to moje ulubione owoce, natomiast nerkowce zaliczam do wyśmienitych orzechów, bez których nie wyobrażam sobie mojego codziennego menu. Czy ta, wydawałoby się, idealna mieszanka przypadła mi do gustu?

piątek, 7 kwietnia 2017

Healtheries, No added sugar - czekolady bez cukru - Recenzja zbiorcza

Gdy zobaczyłam w sklepie malutkie porcyjki czekolad bez cukru w różnych wariantach smakowych od Healtheries - nie mogłam się powstrzymać, żeby je kupić! Kremowe, kakaowe nadzienie? Solony karmel? Zwykła mleczna? Przyjmę wszystko! Dlatego nie wahałam się zbyt długo i wylądowały w moim koszyku. Czy warte były sprowadzania ich aż z Australii? Czytajcie dalej! :)

środa, 5 kwietnia 2017

FIT jajka faszerowane pieczarkami




Uwielbiam ten przepis! Nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez faszerowanych jajek. Mama zawsze je robiła z majonezem, ale odkąd przeszłam na "jasną stronę mocy", odkryłam, że i bez jego dodatku jajka się udadzą :) Lubię je nie tylko w takiej formie, ale także całkowicie zmiksowanej na pastę - do świeżego, razowego chleba pasuje idealnie. Prostota użytych składników sprawia, że całość można zrobić na ostatnią chwilę ;)  Serdecznie polecam!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Naturally Nood, whole food Smoosh'd Bar - wersja Cocoa Lamington oraz Cheeky Cocoa - Recenzja


Dzisiaj mam dla Was recenzję dwóch batonów australijskiej firmy Naturally Nood. Było wiele dostępnych wariantów smakowych, lecz postawiłam na ulubione, klasyczne połączenia - kakaowego Cheeky Cocoa oraz kokosowo-kakaowego Cocoa Lamington (nawiązującego nazwą do słynnego biszkoptowego ciasta australijskiego, pokrytego kakaową polewą z wiórkami kokosowymi). Teoretycznie połączenia są z gatunku "oklepanych", dlatego szukałam smakowych fajerwerków. Czy znalazłam? No cóż, Cocoa lamington trafił do mojego koszyka jeszcze dwukrotnie (pierwszy raz jadłam go w Australii, a jedną sztukę przywiozłam ze sobą do Polski), a jeśli jesteście ciekawi szczegółów - zapraszam na dalszą część wpisu :)

niedziela, 2 kwietnia 2017

Tłuszcz od strony praktycznej, czyli co się zmieniło, odkąd zwiększyłam jego ilość w diecie





Chciałam podzielić się dzisiaj z Wami wrażeniami odnośnie zmian, jakie zaszły w moim zdrowiu, samopoczuciu i wyglądzie za sprawą zwiększenia ilości spożywanego tłuszczu. Nie będę skupiać się na poszczególnych rodzajach i podziale oraz roli w diecie, bo wiele już powstało wpisów na ten temat, więc ciekawych odsyłam do wujka google. Natomiast jak to się przekłada na rzeczywiste rezultaty? Czy może teoria swoją drogą, a praktyka swoją?

piątek, 31 marca 2017

Gacjana, chałwa lniana naturalna, kokosowa oraz cynamonowa - recenzja zbiorcza


Dzięki uprzejmości Pani Pauliny z firmy Gacjana, mam możliwość przetestować i zrecenzować dla Was kolejne warianty smakowe chałwy lnianej. Wpis z wersją żurawinową i orzechową znajdziecie tutaj - w nim przybliżam także filozofię firmy, więc ciekawych gorąco zachęcam do przeczytania :) Ponownie dostawa okazała się być ekspresowa i następnego dnia po wysyłce mogłam cieszyć się trzema niezwykłymi wariantami smakowymi.

środa, 29 marca 2017

Cytrynowe biszkoptowo-jogurtowe ciasto


Ulubione ciasto mojego brata? Babka cytrynowa. Dawniej gościła na Wielkanoc, jednak od wielu dobrych lat nie pojawia się na naszym świątecznym stole. Delikatna konsystencja, lekko kwaskowy smak i niezwykły aromat cytrusów... Żeby przywołać to dawne wspomnienie, a jednocześnie sprostać wymogom diety lekkostrawnej (i diabetycznej), którą musi stosować mój brat, przyrządziłam lekkie, biszkoptowe ciasto. W smaku różni się od typowej babki (jest bardziej piankowe i puszyste, a babka - ze względu na dużą ilość masła - jest nieco bardziej treściwym ciastem), ale słodko-kwaśny smak i aromat pozostały. Idealne do szklanki mleka czy kawy.

poniedziałek, 27 marca 2017

Lifebar, baton Carob & Hazelnut - Recenzja

To już drugi wariant Lifebara, który przyjdzie mi próbować. Wersja czekoladowa była smaczna, ale nie wywołała efektu wow i w żaden szczególny sposób nie zapadła mi w pamięci. W Zakopanem kupiłam kokosową, jednak jeszcze jej nie próbowałam. A gdy w eko sklepie zobaczyłam niespotykane połączenie - z karobem i orzechami laskowymi - postanowiłam, że wypróbuję :)

piątek, 24 marca 2017

BeHarmony, batony owocowe Active - Recenzja zbiorcza

Przyszła pora na mniejsze warianty bakaliowych batonów od BeHarmony. Dobra wiadomość jest taka, że nadają się nie tylko dla dzieci (ze względu na mniejszą gramaturę niż batony Regeneo czy Energeo), ale także i dla dorosłych (każdemu mimo wszystko życzę, żeby zachował w sobie dozę dziecka - nie ma się co smucić, trzeba iść przez życie z radością! :D). Atrakcyjne warianty smakowe, pełne soczystych owoców, od początku budziły moją ciekawość i pobudzały wyobraźnię, a składy bez dodanego cukru, zawierające owoce z certyfikowanych upraw ekologicznych sprawiają, że wydają się być niemal idealne :) Nieraz przekonywałam się, że smak tkwi w prostocie i jakości użytego surowca - a jak było tym razem? :)

środa, 22 marca 2017

Wegański i zdrowy budyń kasztankowy :)


Odkąd zakupiłam mąkę kasztanową, szaleję z nią w kuchni aż miło ;) Pieczone kasztany uwielbiam za lekko słodkawy smak i miłym zaskoczeniem było móc odnaleźć tę słodycz także w mące. Nie obyło się zatem bez jej wykorzystania do budyniu, który przypomina nieco ten karmelowy lub toffi (ach, pamiętam smak pączka z budyniem toffi!). Świetna opcja na śniadanie lub deser ;) Mój budyń na zdjęciu ma lekkie grudki dlatego, że przełożyłam go do babeczkowej foremki już po przestudzeniu - a jak wiemy, tworzy wtedy nieregularne kształty, które jednak nie wpływają znacząco na smak :) Jednak w trakcie gotowania tworzy się zwykła, gładka masa - chyba że źle rozprowadzimy mąkę w mleku. Serdecznie zapraszam!

poniedziałek, 20 marca 2017

Legal Cakes, Szyszka - Recenzja


Na Szyszkę czaiłam się od dobrych kilku miesięcy, jednak za każdym razem, gdy odwiedzałam ul. Chłodną, nie znajdowałam jej w magicznej lodóweczce z batonami. Przy okazji ostatniej wizyty w Legal Cakes czekała na mnie ostatnia sztuka - no cóż, przeznaczenie, ewidentnie :D Od razu więc za nią chwyciłam, żeby mi nikt jej nie ukradł (nikt się, co prawda, za moimi plecami na nią nie czaił, ale ćśśś!) i z uśmiechem na ustach wróciłam z nią do domu. Za typowymi szyszkami ryżowymi nie przepadałam i kupiłam takową może raz, oddając komuś po spróbowaniu, bowiem jej smak ewidentnie nie przypadł mi do gustu. Czy zdrowy baton przypomniał mi o podstawówkowym koszmarze? :)

piątek, 17 marca 2017

Torras, czekolada biała z truskawkami bez cukru - Recenzja

Widząc na zaprzyjaźnionych blogach recenzje mniej lub bardziej zdrowych białych czekolad, zapragnęłam i ja, żeby kawałek uszczknąć. Jak dobrze wiecie, raczej nie jadam słodyczy z cukrem, więc postanowiłam kupić taki wariant, który białej śmierci zawierać nie będzie. Miałam ochotę na białą z ksylitolem od Xuckera lub białą z kokosem Torras, lecz żadnej z wymienionych nie zastałam w "moim" sklepie. Spośród dostępnych wariantów - białej z goji, białej z kiwi i białej z truskawkami - wybrałam tę ostatnią. Jako iż za białą czekoladą nigdy nie szalałam, to oczekiwania co do tej tabliczki były dość wysokie.

środa, 15 marca 2017

Kurczak-curry na zielono

Nieco zmodyfikowany przepis, który kiedyś zaserwowała nam siostra :) Jaki był oryginał? Aromatyczne udka kurczaka natarte curry, pokrojony w kostkę koper włoski (fenkuł), ziarna kolendry i oliwki, a wszystko pieczone w brytfannie, a podane zostało z kuskusem. Rok temu zamieniłam udka na pierś indyka, a fenkuł na selera naciowego i wyszło równie pyszne :) Tym razem jednak użyłam piersi kurczaka, a całość zrobiłam na patelni (uroki życia studenta :D). Nie miałam ochoty na kuskus, więc ugotowałam brązowy ryż, który świetnie skomponował się z aromatycznymi dodatkami. Nie sądziłam, że zielone oliwki tak dobrze będą współgrać z anyżkowym fenkułem czy selerem naciowym. Jeśli jesteście na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej, pomińcie dodatek mięsa - wydaje mi się, że dobrze będzie tutaj pasować ciecierzyca :) Serdecznie polecam!

poniedziałek, 13 marca 2017

Legal Cakes, baton czekoladowo-orzechowy - Recenzja


Ostatnim batonem, zakupionym przeze mnie w Legal Cakes, był wariant, który absolutnie nie przypomina mi w swym składzie (czy smaku) jakiegoś popularnego słodycza. Niemniej połączenie czekolady i orzechów wydało mi się całkiem zachęcające, toteż niewiele myśląc, wylądował w moich łapkach. O wyjątkowej strukturze, lecz braku efektu wow przeczytacie w dalszej części wpisu. Zapraszam!

niedziela, 12 marca 2017

Badanie krwi, czyli jak zadbać o zdrowie




Ilość rzeczy, które możemy wyczytać o stanie naszego organizmu z kropli krwi jest naprawdę olbrzymia. Jednak jakie badania powinna wykonywać przeciętna osoba dorosła? A jakie skarżąca się na konkretne dolegliwości? Co w przypadku osób stale przyjmujących leki? Liczba objawów, chorób i związanych z nimi paneli badań jest olbrzymia i nie sposób przytoczyć wszystkiego w jednym wpisie. Są schorzenia mniej lub bardziej powszechne. Proszę, nie traktujcie tego posta jako porady medycznej - mam na celu raczej zachęcić Was do "generalnego przeglądu" Waszego organizmu oraz uświadomienia, jakich badań możecie oczekiwać od lekarza. Był czas, kiedy badania krwi wykonywano mi co dwa tygodnie w tak wielu różnych kierunkach, że to się człowiek za głowę łapał (więcej o tym we wpisie o skutkach zdrowotnych diet ubogokalorycznych), ale dzięki temu nabrałam nieco wiedzy na temat poszczególnych rodzajów badań. Wszystkie zaleca się wykonywać na czczo (jeśli chodzi o porę wykonywania bardziej specyficznych badań, np. kortyzolu, konkretne wskazówki da nam lekarz zlecający).

piątek, 10 marca 2017

ZmianyZmiany, baton warzywno-bakaliowy "Farmer" Szpinak + Cytryna - Recenzja

Ostatnim z trójki rolniczych braci, którego spróbowałam, był zielony, szpinakowy wariat. Przyznam szczerze, że wspomniane "zielsko" najlepiej komponuje mi się z czosnkiem, a dodatek cytryny uważam za nieco egzotyczny... Lecz skoro ta przyprawa przypadła w udziale Buraczkowi, to nie można było powtórzyć tego efektu :) Ludzie dzielą się na dwa obozy: tych, którzy mówią, że nienawidzą szpinaku, choć nigdy go nie próbowali (i ja przez 12 lat swojego życia należałam do tego obozu) oraz tych, którzy szpinak kochają całym sercem i daliby się za niego pokroić o każdej porze dnia i nocy (do tej zaszczytnej grupy przynależę od 9 lat swojego życia - więc jak łatwo policzyć, mam ich za sobą w sumie 21). W każdym razie uważam, że nie ma się co uprzedzać, tylko trzeba wypróbować, żeby samemu wyrobić sobie opinię.

poniedziałek, 6 marca 2017

Baton Warszawski Sport, ziarna kakaowca i żurawina - Recenzja


Mam za sobą kilka Batonów Warszawskich (ziarna kakaowca i pomarańcza, truskawka i wanilia, kokos i czarna porzeczka, figa i goji z miodem gryczanym), jednak nigdy nie próbowałam tych z serii Sport. Ich warianty smakowe są zgoła odmienne. Nazwa sugeruje, że są przeznaczone dla sportowców, a to ze względu na większą zawartość białka w stosunku do ich kolegów. Białko przyspiesza procesy regeneracyjne i pozwala budować tkankę mięśniową, a przede wszystkim - bardzo dobrze syci. Jeśli chodzi o dostępne smaki, nie miałam zbytniego wyboru, więc sięgnęłam po jeszcze nieopisywanego i nietestowanego gagatka, mając co do niego niezbyt wygórowane wymagania.

piątek, 3 marca 2017

Oho Natura, baton białkowy Pakuri - Recenzja


Dzisiejszego bohatera zakupiłam przy okazji zakupów w sklepie ekologicznym. Dlaczego nie wzięłam go przy okazji kupna Arii i Niko? Odradziła mi go Zuzia, której w tym względzie zaufałam. Lecz pochlebne recenzje i moja ciekawska natura sprawiły ostatecznie, że Pakuri wylądował w moim koszyku. Choć kusił od początku (orzeszki ziemne? ziarna kakao?!), to coś mi podpowiadało (a właściwie to ktoś :*), że coś tu jednak musi być nie tak.

środa, 1 marca 2017

Kokosowo-orzechowa granola

Dawno temu ukazał się na moim blogu przepis na granolę w wersji bardziej zwartej - można by rzec, batonikowej, na bazie masła orzechowego z delikatnym aromatem pomarańczy. Dzisiaj nieco odmienny przepis, choć nadal zdrowy, treściwy i aromatyczny. Taka granola jest świetnym sposobem na szybkie i zdrowe śniadanie - wystarczy mleko lub jogurt (ewentualnie twarożek) by móc cieszyć się pożywnym posiłkiem. Sama w sobie nie jest zbyt słodka - słodyczy nadają jej suszone owoce - więc jeśli macie taką potrzebę, możecie zwiększyć ilość miodu lub dodać ksylitolu. Taka umiarkowana słodycz wynika z chęci łączenia zbożowo-orzechowej mieszanki z bananem, który sam w sobie jest słodki ;) W każdym razie, aromat podczas pieczenia był niesamowity, a sam przepis jest wdzięczny jeśli chodzi o modyfikacje. Gotową mieszankę można trzymać w szczelnie zamkniętym słoiku. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 27 lutego 2017

ZmianyZmiany, baton "Farmer" burak + czosnek - Recenzja

Uwielbiam surówkę, którą przyrządza moja mama. Prostota składników: gotowane buraczki, surowa cebula, czosnek i papryka. Odrobinę oleju oraz octu winnego - i pyszny dodatek do obiadu czy kanapki gotowy! Nie ukrywam zatem, że połączenie buraka z czosnkiem w kolejnym, testowanym przeze mnie wariancie smakowym od ZmianyZmiany, z marszu uważałam za trafione. A o tym, czy uprzedzenia i przewidywania można uznać za słuszne - w dalszej części wpisu :)

piątek, 24 lutego 2017

BeHarmony, batony Energeo i Regeneo - Recenzja


Dzisiejsi bohaterowie dedykowani są sportowcom, lecz poszukiwacze zdrowych przekąsek także będą zadowoleni. Dlaczego akurat sportowcom...? Solidne batony (75 g - gramatura największa z dotychczas przeze mnie jedzonych, pomijając znane ciacho-batony) bazują głównie na węglowodanach prostych w postaci daktyli i rodzynek, co sprawia, że w stosunkowo niewielkiej i niezbyt trudnej do strawienia objętości organizm dostaje niezbędny zapas energetyczny, a także substancje potrzebne do jego prawidłowej regeneracji. Ale, przede wszystkim - są obłędne w smaku. Ciekawi, co jeszcze wyróżnia wspomnianych "braci"? ;)

środa, 22 lutego 2017

(Nie)Tłusty czwartek, czyli zdrowe cynamonki z rodzynkami


Już jutro Tłusty czwartek. Kto z Was będzie szamał pączka? Jeden to ok. 300 kcal i o ile nie zjemy ich góry (pozdrawiam mojego tatę :*), to krzywdy nam nie zrobi :) Moja mama nigdy ich nie smażyła (robiła, natomiast, faworki), tata zazwyczaj kupował je w cukierni. Tego dnia najlepiej smakowały z konfiturą różaną i lukrem. Moja mama pamięta z kolei, jak w stanie wojennym (lub jego okolicach) stała przy cukierni A. Bliklego na Nowym Świecie w Warszawie i przez szybę delektowała się widokiem lukrowanych maleństw ze skórką pomarańczową. Gdy po latach przywiozłam jej "najlepsze pączki świata", to wspomnienie z przeszłości uległo weryfikacji z szarą rzeczywistością ;)

poniedziałek, 20 lutego 2017

ZmianyZmiany, baton warzywno-bakaliowy "Farmer", Pikantny Pomidor - Recenzja


Tyle się już naczytałam recenzji niemal kultowych, niebanalnych batonów od ZmianyZmiany, że jak tylko otrzymałam paczuszkę, to zabrałam się do testów :D Na pierwszy ogień poszedł Pikantny Pomidor, którego porównania do domowego ketchupu czy sosu na pizzy z dodatkiem oregano przyprawiały mnie o ślinotok.

niedziela, 19 lutego 2017

Naturalne batony z mocą, czyli współpraca z BeHarmony

 Ostatnio otrzymałam paczkę od firmy BeHarmony, która zajmuje się produkcją i sprzedażą bakaliowych przekąsek. Posiadają dwie linie produktowe - jedną, dedykowaną sportowcom (Energeo i Regeneo), a drugą - dawniej dzieciom, dziś - osobom po prostu aktywnym. Niezależnie od tego, do której grupy się zaliczacie - zapewniam Was, że taka przekąska znajdzie się w zdrowej diecie każdego. No, chyba że ktoś po prostu nie przepada za bakaliami ;) Z mniejszą serią spotkałam się raz w jednym ze sklepów ekologicznych niedaleko moich rodziców (jeszcze w zeszłym roku) i jeden z batonów trafił w moje ręce, by następnie powędrować do zaprzyjaźnionej Ani, której, nota bene, wariant malinowy bardzo smakował i trafił do jej Ulubieńców Sierpnia 2016 r. Długo później zniknęły z mojego pola widzenia i były dla mnie niedostępne, jednak dzięki uprzejmości BeHarmony mogę dla Was zrecenzować ich wszystkie produkty :)

piątek, 17 lutego 2017

Oho, baton owocowo-warzywny Aria - Recenzja


 Przyszedł czas na kolejną nowość od Oho - choć jego nowość się już zdążyła ugruntować. Aria kusiła swoim połączeniem smakowym, a rekomendacja Zuzi dodatkowo zachęciła mnie do przygarnięcia tego wariantu. Marynarz Niko miło mnie zaskoczył, więc z wielkim zapałem przystąpiłam do organoleptycznej analizy ;)

środa, 15 lutego 2017

Wzmocnij odporność porcją surówki!


W domu mamy obecnie mały szpital. Mamę powaliła grypa, tata zmaga się z osłabieniem (bo grypę "przechodził"), brat po operacji, a ja się jeszcze jako-tako trzymam. Oprócz prawie codziennego koktajlu (jedną z inspiracji znajdziecie tutaj), naparu z imbiru i ciepłego ubioru, podstawą domowej kuracji są świeże warzywa - najlepiej w formie surówki. Idealnie sprawdzają się nie tylko do obiadu, ale także jako dodatek do kanapki czy jedzone "ot tak". Dzisiaj dwie propozycje, za którymi szaleję - buraczana oraz marchewkowo-porowa. Buraki działają wzmacniająco, wzmagając produkcję krwinek. Są polecane przy niedoborze żelaza i dobrze wpływają na samopoczucie :) Czosnek jest znany od dawna ze swych właściwości antywirusowych i przeciwbakteryjnych, a także stanowi świetny prebiotyk dla wsparcia dobrej flory bakteryjnej (pamiętajcie - zdrowie, a w tym odporność, zaczyna się w brzuchu!). Podobne działanie wykazuje por, który na dodatek jest bogaty w siarkę, a marchewka to dobre źródło witaminy A. Już pomijając kwestie zdrowotne... Obydwie surówki są po prostu przepyszne!
Na moim blogu ukazały się także:

Składniki na surówkę z buraczków:
  • 4 duże, ugotowane (lub upieczone) w skórce buraki
  • 1 cebulka
  • pół dużej, czerwonej papryki
  • łyżka lub dwie oleju (najlepiej lnianego nierafinowanego)
  • ok. łyżki octu balsamicznego lub soku z cytryny
  • sól, pieprz, ząbek czosnku, majeranek
Buraki obieramy ze skórki i trzemy na tarce (na dużych oczkach). Cebulkę i paprykę siekamy w kosteczkę, ząbek przeciskamy przez praskę. Dodajemy olej oraz przyprawy. Całość mieszamy.



Składniki na surówkę z pora i marchewki:
  • 3 pory (białe części)
  • 4 duże marchewki
  • pół dużego jabłka lub jedno małe (u mnie: Reneta)
  • Łyżka oleju lnianego
  • sól, pieprz
  • łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
Pory kroimy w cieniutkie plasterki. Posypujemy solą i ugniatamy dłonią, żeby puściły sok. Na tarce trzemy jabłko oraz marchew. Przyprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Dodajemy olej oraz jogurt i mieszamy.

Smacznego!

poniedziałek, 13 lutego 2017

Macro Snack Bite - energetyczne kulki - recenzja porównawcza

 Jak już widzieliście w moim haulu zakupowym z Australii, w sklepie Woolworths zakupiłam dwie praliny bakaliowe - jedną w wersji Apricots, Almonds & Quinoa (Morele, migdały i komosa), a drugą  - Cashew, Cranberry & Amaranth (Nerkowce, żurawina i amarantus). Dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z recenzjami tych "Kulek mocy" w kombinacjach smakowych niespotykanych na rynku europejskim :)

piątek, 10 lutego 2017

Gacjana, chałwa lniana żurawinowa i orzechowa - Recenzja


Jak wspomniałam Wam ostatnio w moim poście z haulem zakupowym, dostałam paczkę od firmy Gacjana z chałwami lnianymi. Jedna była o smaku żurawinowym, natomiast druga - orzechowym.  Chałwa lniana? Przecież chałwę robi się albo z sezamu, albo ze słonecznika, a nie z siemienia lnianego - tym bardziej moja ciekawość została podsycona :)

środa, 8 lutego 2017

Zdrowe Michałki! Bez cukru i utwardzonego tłuszczu!



Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, jak kocham te małe cukierasy... Klasyczne, białe i kokosowe są najlepsze na świecie! Po wyeliminowaniu z diety białego cukru i śmieciowego jedzenia, brakowało mi tych słodkości. Bliski ideałowi okazał się baton od Legal Cakes - Chiacho - który zainspirował mnie do przygotowania własnej wersji :) Ponieważ nie mam odżywki białkowej, użyłam mleka w proszku odtłuszczonego - dodaje odrobiny słonego smaku oraz wnosi wiele do konsystencji, jednak myślę, że zwiększenie ilości mąki kokosowej zamiast dodatku mleka także będzie dobrym rozwiązaniem :) Wspomniany baton od Legal Cakes jest posiłkiem białkowo-tłuszczowym, poniższy przepis natomiast - węglowodanowo-tłuszczowym. I choć użyte składniki nie czynią go niskokalorycznym... To nie ulega wątpliwości, że stanowi pełnowartościową przekąskę, bogatą w błonnik, zdrowe tłuszcze oraz mikro i makroelementy. Serdecznie polecam wypróbować!

poniedziałek, 6 lutego 2017

Bombus, baton Raw Protein, Banana - Recenzja

Mam dzisiaj dla Was recenzję ostatniego wariantu smakowego batonów z serii Raw Protein od Bombus (Peanut Butter, Cocoa Beans). Banan kusił mnie najmniej i właściwie dopiero po spróbowaniu cudownych, suszonych bananów postanowiłam go kupić. Później dostałam go w paczce od Bombusa i tak miałam okazję zweryfikować swoje odczucia :)

niedziela, 5 lutego 2017

Haul zakupowy - E. Leclerc i sklepy ekologiczne + współpraca z Gacjana



 Przy okazji pobytu w rodzinnym mieście, w nagrodzie za wysiłki podczas sesji postanowiłam zrobić mały eko-shopping. Starałam się przy tym zachowywać zdrowy rozsądek i kalkulować ceny z racji tego, że sama (na razie) nie zarabiam (no, stypendium naukowego nie liczę), a jakby nie patrzeć - poniższe produkty są swego rodzaju fanaberią, bez której spokojnie można się obyć w codziennym życiu. Do mojego koszyka zazwyczaj trafiają zdrowe przekąski i słodycze w postaci czekolad bez cukru (tutaj króluje marka Torras, zdecydowanie - lecz nie wszystkie tabliczki zostały zrecenzowane), batonów daktylowych czy słone wafle lub insze paluszki. Czasem szarpnę się na jakieś masło orzechowe - choć definitywnym ulubieńcem są te z arachidów marki Natur Avena (zwłaszcza kakaowe!). No, koniec gadania, czas na konkrety!

piątek, 3 lutego 2017

Cocofina, baton Kokos & Daktyle - Recenzja

Ostatnim spróbowanym przeze mnie wariantem batonów od Cocofina był ten z daktylami i - obowiązkowo - wiórkami kokosowymi. Zostawiłam go na koniec, bo kombinacja smakowa nie jest jakaś ekscytująca - dość proste połączenie rodzynek, daktyli i wiórków z odrobiną płatków owsianych. Nie miałam specjalnych oczekiwań co do niego poza tym, że po spróbowaniu wariantu kakao & kokos spodziewałam się olbrzymiego zasłodzenia. Czy słusznie?

środa, 1 lutego 2017

Gryczane pancakes - bez glutenu, laktozy i cukru!


Dzisiaj czas na urozmaicenie śniadaniowego menu! W lodówce zalegało mi pół banana i trochę mleka roślinnego, więc postanowiłam wyczarować bezglutenowe, bezlaktozowe i bezcukrowe pancakes. Są bardzo sycące i odżywcze. Moje nabrały kakaowego koloru dzięki użyciu mleka z dodatkiem kakao. Jeśli chcecie taką wersję, a nie macie kakaowego mleka - dodajcie łyżeczkę karobu lub kakao 100%. Smak świetnie wzbogaca aromat oleju kokosowego, więc z niego nie rezygnujcie :) Do masy możecie też dodać np. cynamon, aromat waniliowy, migdałowy czy skórkę pomarańczy. Gorąco polecam! 

poniedziałek, 30 stycznia 2017

OhoNatura, baton bakaliowo-warzywny Niko - Recenzja

Gdy u Zuzi z bloga LetItSweet zobaczyłam nowe warianty batonów Oho, wiedziałam, że na pewno ich spróbuję. Przyznam, że najbardziej kusił mnie Pakuri (orzeszki ziemne <3), ale Zuzia powiedziała, że dla niej był za suchy, więc w efekcie skusiłam się na szaloną Arię i marynarza Niko. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tego drugiego :)

Wygląd
Opakowanie jest typowe dla batonów od Oho - wiele się dzieje, a za sprawą kolorowych liści na obrzeżach etykiety mam wrażenie, jakby to był produkt iście tropikalny :) Po prawej stronie znajduje się brodaty Niko - dość napakowany, z make-upem a'la Kleopatra. Ocenę urody zostawię każdemu z osobna, bo piękno to rzecz subiektywna i nie ona jest przedmiotem dzisiejszego wpisu ;) Na fioletowym tle widnieje logo, nazwa oraz informacja, iż baton jest bakaliowo-warzywny. Hm, wyczuwam, że jest to trend obecnego roku - wkomponowanie warzyw w słodkie przekąski jest ciekawym pomysłem i interesujące jest, czy się przyjmie. Jakie warzywo dominuje  w batonie? Po kolorze opakowania, ale i samego ulepka możemy wnioskować, że jest to burak. Na etykiecie znajdziemy także informację o tym, że produkt nie zawiera dodanego cukru, jest wegański oraz bezglutenowy.
Po wyjęciu z opakowania ukazuje się moim oczom brązowo-buraczana sztabka. Jest dosyć klejąca, więc jej wyjęcie stanowiło pewne wyzwanie (chociaż nie takie, jak w Quest Barze). Pod naciskiem palców delikatnie ulega deformacjom, ale próba przekrojenia go nożem skończyła się użyciem dużej ilości siły. Widać wielość pestek oraz mniejszych drobinek, które świadczą o niezłym wzbogaceniu batona. Zapach przypomina mi żytniego razowca, możliwe nawet, że lekko miodowego - niczym pumpernikiel z wędzoną śliwką :) Czas na próbę generalną!

Smak
Wgryzienie się nie stanowiło problemu, powiem baton ma typową konsystencję krówki ciągutki. Czuję delikatną słodycz moreli i rodzynek, a za chwilę pojawia się fala kwaskowatych jabłek. Czuję je bardzo wyraźnie, lecz po dłuższym żuciu zdecydowanie ustępuje. Ponownie doświadczamy przyjemnej słodyczy, a do głosu dochodzi maślaność słonecznika. Pod koniec konsumpcji odczuwam surowe kakao, które fajnie komponuje się ze słodyczą buraka. Nie czuć absolutnie młodego jęczmienia, co dla wielu jest na pewno zaletą (ma dość specyficzny aromat "rybiej karmy"). Ziarna są dość dobrze zmielone, więc wiele się nie nagryziemy. Dzięki równomiernemu rozmieszczeniu składników, wszystkie aromaty są dość wyważone. Uważam, że baton jest bardzo udany - idealnie słodki (może dla mnie ciut za słodki), a w tle cały czas pojawia się delikatnie kwaśna nuta jabłek oraz moreli. Myślę, że zdecydowanie warto się na niego skusić :)

Skład: morele, rodzynki, jabłka, słonecznik, marchew, burak, surowe ziarna kakao, młody jęczmień
Kaloryczność: 395 kcal/100 g (237 kcal/baton 60 g)
Cena: 6 zł
Dostępność: sklepy ze zdrową żywnością
Ocena: 5,5/6
Inne warianty smakowe: Pakuri, Aria, Mauro, Malaika, Totobi

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.