piątek, 18 sierpnia 2017

Purella Food, Chlorella Natural Energy Bar, Orzech & Kamu Kamu - Recenzja


Batony z serii z Chlorellą widywałam wielokrotnie w Rossmannie i zanim zabrałam się za ich testy - zaczęły być wycofywane. Niemniej widząc na promocji wersję z kamu kamu postanowiłam po niego sięgnąć. Dlaczego wcześniej mnie nie ciekawiły? Nie jestem wielką miłośniczką alg w słodyczach, bo zazwyczaj pozostawiają nieco błotny posmak na języku. Dodatkowo nie robi na mnie wrażenia marketing - tak niewielka ilość dobroczynnych alg spożywana raz na jakiś czas nie jest w stanie zdziałać cudów dla naszego organizmu. Same warianty smakowe także nie wydawały mi się jakieś wyjątkowo zachęcające... Ale koniec końców - co promocja, to promocja - a w związku z tym dzisiejszy bohater doczekał się recenzji na blogu.

środa, 16 sierpnia 2017

QuinBite Coconut - Recenzja

Podczas mojej wizyty na Hali Koszyki w Warszawie, odwiedziłam sklep Smaki Natury. Różnorodność produktów powaliła mnie na kolana i żałowałam, że mój portfel nie jest po brzegi wypełniony odpowiednimi zasobami, żeby móc się tam obkupić po uszy :D Jak się można łatwo domyślić, ceny były dość wysokie. Gdy zobaczyłam Quin Bite (o istnieniu którego wcześniej nie wiedziałam), stwierdziłam, że musi wpaść w moje ręce. Wybrałam wariant kokosowy (choć był dostępny też Brownie), ponieważ w swoich zapasach miałam już dwa czekoladowe batony do recenzji, a nie chciałam się zanadto powtarzać. W ten oto sposób zdrowsze Rafaello zasiliło moje recenzowe zasoby.

piątek, 11 sierpnia 2017

Purella, baton Superfood Raw Bar, surowe kakao & orzechy nerkowca - Recenzja

Firmę Purella znacie na pewno z batonów z chlorellą, które dostępne były w Rossmannie. Czas przeszły użyty jest tutaj celowo, bowiem zostały one wycofane. Kiedy zobaczyłam nową serię, od razu chwyciłam za - jakże inaczej - wariant kakaowy. Skład był typowy i fajerwerków nie oczekiwałam, ale baaaardzo pozytywnie się zaskoczyłam - na tyle, że Superfood Raw Bar nie raz wyląduje w moim koszyku.

środa, 9 sierpnia 2017

Muffinki brownie z cukinią!

Dzisiejszy przepis przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Totalna improwizacja zaowocowała piorunującym efektem, który powalił nawet moją rodzinę. NIKT nie wyczuł, że ciasto zawiera cukinię, co zawdzięczam jej starciu na drobnych oczkach (mniejsze wiórki). Cukinia nadała ciastu wyśmienitej wilgoci, a jednocześnie nie obciążyła masy, więc nie mamy do czynienia z typowym zakalcem - babeczki pięnie wyrosły, były puszyste i niezbyt zbite :) Maksymalnie kakaowe, zdrowe i słodkie - przepis powtórzę nie raz. No kurczę - MUSICIE wypróbować!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Foods by Ann, Ekologiczne masło z orzechów laskowych - Recenzja


W ramach współpracy ze sklepem Stragan Zdrowia, otrzymałam do recenzji masło z orzechów laskowych, firmowane swoim nazwiskiem przez znaną wszystkim Annę Lewandowską. Seria Foods by Ann odznacza się wysoką wartością odżywczą produktów oraz jakością użytych surowców, dzięki czemu możemy dostarczyć naszemu organizmowi jak najwięcej niezbędnych witamin oraz pierwiastków, wspomagając zdrowie. Masła z orzechów laskowych chciałam wypróbować odkąd dowiedziałam się, że w ogóle istnieje - a że uwielbiam orzechy oraz wszystko, co się z nich wytwarza - wybór produktu był oczywisty.

piątek, 4 sierpnia 2017

Organix Goodies, batonik owsiany z jabłkiem i maliną - Recenzja


Pierwszy raz spotkałam się z tą firmą, więc po przeanalizowaniu składu dzisiejszy bohater wylądował w koszyku. Przewaga płatków owsianych podziałała na mnie zachęcająco i przypomniała mi o Batonach Warszawskich (zwłaszcza o wariancie Truskawka i Wanilia). Fani niedaktylowych łakoci powinni wytężyć wzrok, bowiem pędzę z zaspokojeniem Waszej ciekawości.

środa, 2 sierpnia 2017

Letnie risotto z kurkami i cukinią!

 Kupiłam na targu kurki. Nosiłam się z tym zakupem dobre dwa sezony. Cena powalała (40 zł za kg!), ale wiedziałam, że dla smaku wystarczy niewielka ilość. Nie mogłam się oprzeć - w głowie miałam kremowy sos grzybowy lub jajecznicę. Wygrała opcja obiadowa i dlatego dzisiaj mogę Wam zaprezentować letnie risotto z kurkami. No dobra... Sama metoda przyrządzenia nie jest typowo włoska (okroiłam ilość masła, nie dałam parmezanu, nie użyłam ryżu arborio ani białego wina), ale na pewno bogata w smaki. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 31 lipca 2017

nakd, baton Rhubarb & Custard - Recenzja

 Kolejny wariant smakowy małych batoników - rabarbar i krem/sos angielski/budyń - miał być słodko-kwaśnym zaskoczeniem. Lubię w nakd to, że odpowiednio balansując aromatem, potrafią zamienić typowy ulepek bakalii w coś niezwykle oddziałującego na zmysły. Czasem łapię się na tym, że zaczynam zbyt wiele oczekiwać i tak samo było - niestety - w tym przypadku.

piątek, 28 lipca 2017

Bakal Sport, baton Energy Natural Bar + Guarana - Recenzja


Ostatnim z trzech dostępnych nowości od Bakal Sport był baton z dodatkiem guarany. Dlaczego nie wzięłam go za pierwszym razem? Cóż, byłam bardzo negatywnie nastawiona do pobudzających substancji typu guarana czy kofeina, jednak odkąd coraz częściej pijam kawę, zmieniło się także moje podejście. Po pozytywnej recenzji Pandek postanowiłam, że spróbuję - tym bardziej, że wzbogacono skład o skórkę pomarańczy. Od razu wzięłam dwie sztuki i - cóż - żałuję, że tak mało.

środa, 26 lipca 2017

Babka ziemniaczana - danie regionalne w wersji fit!


U mojej babci na Podlasiu bardzo popularnymi daniami są kiszka ziemniaczana oraz babka ziemniaczana. Ta pierwsza to faszerowane jelita (jak na kaszankę) masą ziemniaczaną z podsmażaną cebulką i boczkiem (lub słoniną), które się piecze (oczywiście - w tłuszczu :D). Druga potrawa to starte surowe ziemniaki wraz z cebulą oraz dużą ilością boczku (lub słoniny), które piecze się w formie. Takie placki ziemniaczane, ale w innej postaci.
O ile za kiszką ziemniaczaną nigdy nie przepadałam (i chyba nawet jej nie próbowałam), o tyle babka ziemniaczana już trafiała w mój gust (o ile nie było tam zbyt wiele mięsiwa). Ale ale, kilka tygodni temu pierwszy raz postanowiłam zaeksperymentować i zrobić ją w lżejszej wersji - bez mięsa i tony tłuszczu. Efekt był wyśmienity, a przepis powtórzyłam i teraz może gościć na blogu :) Jest świetna z sezonowymi warzywami lub jako samodzielne danie. Zapraszam!

poniedziałek, 24 lipca 2017

Surovital, Cocoa, Czekolada gorzka Wiśnia & Acai - Recenzja



Kilkukrotnie widziałam czekoladę Surovital w wersji wiśnia & acai w promocji, jednak zawsze coś mnie zniechęcało do jej zakupu. Bałam się, że będzie zbyt kwaśna w połączeniu z kakao (miałam już takie doświadczenie z czekoladą Cavalier). W końcu, widząc ją ponownie na promocji, zdecydowałam się na jej kupno - głównie na potrzeby recenzji na blogu. O tym, jak moje obiekcje były kompletnie nieuzasadnione - dowiecie się z dalszej części wpisu.

niedziela, 23 lipca 2017

Jak zwiększyć ilość tłuszczu w diecie po jego ograniczeniu?

Kilka osób po moim poście o skutkach zwiększenia spożycia tłuszczu pytało się mnie, jak zwiększałam jego ilość? Czy nie jem zbyt tłusto? Czy to jedzenie nie oczeka tłuszczem? Większość tych pytań wynika z obaw i wpojonego lęku przed tym składnikiem, który wiąże się ze strachem przed przytyciem. Bardzo często w myśleniu pojawia się prosty schemat: tłuszcz na ciele pojawia się z tłuszczu z jedzenia, a jedząc go więcej - "zalewamy się nim". I ja kiedyś bardzo bałam się wszelkich tłuszczy i na długi czas z niego zrezygnowałam. O skutkach także kiedyś pisałam. Jak rozpocząć przełamywanie się w tym kierunku?

piątek, 21 lipca 2017

nakd, baton Cashew Cookie - Recenzja

Po tym, jak Zuzia zachwalała ten wariant smakowy batonów nakd, długo biłam się z myślami, czy faktycznie warto wydawać te niespełna 5 zł za kombinację daktyli i nerkowców. Ale postanowiłam nie zamykać się na róże wersje i w ten oto sposób baton trafił w moje ręce - kontynuując tym samym wielki test upolowanych ulepków, które widzieliście w moim haulu.

środa, 19 lipca 2017

Letnia sałatka z pęczakiem, bobem i młodą marchewką - wegańska!




Widząc w internecie coraz więcej sałatek z bobem, postanowiłam przyrządzić swoją wersję. Jadłam kiedyś w sieciówce North Fish cieciorkę z ajwarem, a także sałatkę z kaszą pęczak, czerwoną cebulką, ogórkiem konserwowym i musztardą. Obydwa dania bardzo mi smakowały, więc postanowiłam troszkę je połączyć, dodać coś od siebie - i uzyskałam przepyszną sałatkę na śniadanie czy obiad (idealny na upalny dzień). Bardzo dobrze wpisuje się w letnią aurę, wykorzystując dary tej pory roku - przepyszny bób i słodka marchewka nigdy nie smakują tak dobrze, jak teraz :)

poniedziałek, 17 lipca 2017

nakd, baton Ginger Bread - Recenzja


Drugim batonikiem, za który chwyciłam, był ten o smaku pierniczka. Wielokrotnie podkreślałam (choć nie tak często, jak w przypadku kakao czy czekolady), że uwielbiam pierniki (i serniki, ach) i niewątpliwie kojarzą mi się ze świętami. Nie ma Bożego Narodzenia bez piernika (i pierniczków). Najlepsze są te z lekko kwaśną marmoladą, bez zbędnych udziwnień. Choć pogoda nie nawiązywała do grudniowych dni, to nie było bata i na drugi ogień poszedł korzenny ulepek. Czy nazwa jest adekwatna do smaku?

piątek, 14 lipca 2017

nakd, baton Banana Crunch - Recenzja



W ostatnio opublikowanym haulu pokazywałam Wam moje pokaźne zakupy batoników firmy nakd. Nowo dostępne w szerszej sprzedaży warianty smakowe kusiły swą niepowtarzalnością smaków. Miałam niemały dylemat, od którego zacząć swoją przygodę z testowaniem. Postawiłam na Banana Crunch, mając miłe doświadczenia z truskawkowym bratem z tej serii. Wizja chrupiących ciastek w połączeniu z suszonym bananem kreowała się na spektakularny sukces. Czy słusznie? :)

środa, 12 lipca 2017

Pieczone, wegańskie kotleciki z zielonej soczewicy



Przepis powstał spontanicznie po tym, jak zasmakował mi farsz do pierogów z soczewicą, który przygotowałam. Uwielbiam połączenie duszonej cebulki i zielonej soczewicy, która świetnie zapewnia sytość. Jest bardzo bogata w białko oraz węglowodany złożone, a także wit. B9, miedź, żelazo i mangan. Czosnek nadaje rewelacyjnej pikanterii i dobrze komponuje się z kminem rzymskim. Dodatek tahini zapewnia źródło zdrowych tłuszczy, dzięki czemu kotleciki stają się pełnowartościowym daniem. Nie dodałam ani jajka, ani mąki, w związku z tym sprawdzą się idealnie w dietach wegańskich i bezglutenowych. Podane ze świeżymi, letnimi warzywami w formie sałatki - na słoneczny dzień jak znalazł :)

poniedziałek, 10 lipca 2017

Super Krówka, krówki o smaku kakao - Recenzja

 To już ostatni rodzaj krówek, który otrzymałam do testów od firmy Super Krówka. Wariant kakao ukazał się na rynku równolegle z ostatnio recenzowanym Toffi. Niemal przy każdym produkcie, który jest czekoladowy lub kakaowy podkreślam, jak bardzo uwielbiam te smaki - także krówki o tym aromacie były jednymi z moich ulubionych. Czy moje wspomnienie z przeszłości znajdzie odzwierciedlenie w zdrowym produkcie?

niedziela, 9 lipca 2017

Q&A #1



W moim filmiku na Instagramie pytałam, czy chcielibyście się czegoś więcej o mnie dowiedzieć - nie tylko jeśli chodzi o zdrowy styl życia czy treningi, ale inne sfery mojego życia. W ten oto sposób powstało pierwsze Q&A. Zapraszam :)

piątek, 7 lipca 2017

O słuchaniu swojego organizmu



Dość często we wpisach na blogu oraz w komentarzach mówię o tym, żeby słuchać swojego organizmu. Niektórzy rozumieją to opacznie, tzn. używają tego określenia w ujęciu zaspokajania KAŻDEJ, mniej lub bardziej zdrowej zachcianki w dowolnej ilości, bo przecież "organizm sam domaga się tego, czego potrzebuje". O cheat mealach pisałam już wcześniej i moje stanowisko w tej kwestii znacie. Teraz czas na stwierdzenie raz, a dobrze, co kryje się za magicznym terminem "słuchania swojego organizmu".

środa, 5 lipca 2017

Jogurtowo-bananowa pianka z galaretką truskawkową na kakaowym biszkopcie - bez cukru!


Przyszło lato, a wraz z nim truskawki. Są to chyba moje ulubione owoce (choć generalnie lubię większość - poza arbuzem), więc o tej porze roku korzystam z nich pełnymi garściami :) A jak truskawki, to i wypieki z nimi - najbardziej lubię serniki na zimno. Dzisiaj lekka odmiana, bowiem mam dla Was jogurtową piankę. Ciasto nie wyszło mi zbyt słodkie, ale to wszystko kwestia gustu - dlatego nie podaję proporcji dla ksylitolu lub erytrolu (czy innych substancji słodzących). Banan świetnie skomponował się z lekko kwaśnym jogurtem oraz wanilią i skórką cytryny (uwielbiam to połączenie!), a truskawkowa góra dodała miłego, owocowego aromatu. Kakaowy spód jest lekko gorzkawy, przez co świetnie dopełnia całość. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 3 lipca 2017

Super Krówka, krówki o smaku Toffi - Recenzja

W pierwszym wpisie w ramach współpracy z firmą Super Krówka przybliżyłam Wam nieco filozofię firmy, a także planowane produkty. Dzisiaj skupimy się na cukierkach - klasycznych krówkach - do których po entuzjastycznym odbiorze kremu, podchodziłam z wielką dozą optymizmu. Krówki uwielbiam - najbardziej mordoklejki - i do tej pory nie spotkałam ich uzdrowionej wersji. Samej też ciężko mi było wymyślić, w jaki sposób mogłabym ten smak odtworzyć. Ale z pomocą przyszła nam polska firma :)

niedziela, 2 lipca 2017

Foodbook #2


Po entuzjastycznym przyjęciu mojego pierwszego foodbooka, przyszedł czas na kolejnego. Ten jest nieco odmienny - pochodzi z dnia, kiedy miałam wolne, zrobiłam porządny trening, dodatkowo był upał - więc zapotrzebowanie kaloryczne było nieco inne. Nie zabrakło w nim sezonowych owoców i warzyw (w tym tych z ogródka mojej babci) oraz odrobiny słodyczy. Nie pamiętam też teraz dokładnie, ale możliwe, że wpadło mi w międzyczasie kilka migdałów, których na zdjęciach nie uwieczniłam - ale jest to akurat niezbyt istotne dla całości, gdyż i tak kaloryczności i makroskładników nie podaję :) Mam nadzieję, że będzie to dla Was odrobina inspiracji.

piątek, 30 czerwca 2017

Super Krówka, krem orzechowo-kakaowy - Recenzja

Przygodę z Super Krówkami rozpoczniemy od kremu, który dostałam do testów wraz z kultowymi już cukierkami (za co serdecznie dziękuję :)). Orzechowo-kakaowy smak niewątpliwie nawiązuje do osławionego smarowidła na N., który jest źródłem "mleka, kakao i orzechów", a tak naprawdę tłuszczu i cukru. I jeszcze odrobiny cukru. Dzisiaj zgoła inna propozycja - bez zbędnych tłuszczy trans i "białej śmierci", a na dodatek w 100% wegańska i bezglutenowa. Czy "bez" oznacza "bezsmak"?

środa, 28 czerwca 2017

Bezglutenowe, letnie muffinki z truskawkami


Piszę ten wpis świeżo po przygotowaniu (to chyba najlepsza rekomendacja?), bo przepis jest tak dobry, że muszę się nim z Wami podzielić! Tęskniłam za różnymi typami mąk, które posiadam w domu rodzinnym. Dodałam nierafinowanego (a więc pachnącego) oleju kokosowego, który nadał całości kremowego, nieco mlecznego posmaku. Do tego świeże truskawki i po pół godzinie możemy cieszyć się zdrowym - i pysznym - wypiekiem. Dzięki użyciu mąk bezglutenowych, muffinki nadają się dla osób z celiakią lub nietolerancją glutenu. Mąka kasztanowa dodała nieco karmelowego smaku, a owsiana sprawiła, że całość jest bardzo puszysta. Jedna muffinka ma ok. 160 kcal, które w 100% odżywią nasz organizm i dostarczą niezbędnych składników. Serdecznie polecam :)

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Bakalland, BA! kakao & mleko, jabłko & cynamon - Recenzja


Bakalland dalej zaskakuje swoim rozpoznaniem rynku i produktami dostosowanymi do panujących, bezcukrowych trendów. Tym razem przychodzę z recenzją batoników dla dzieci, które odpowiadają Cini Minis oraz Nesquickom - tyle, że nie zawierają cukru, syropu glukozowo-fruktozowego oraz utwardzonego tłuszczu (choć tłuszcz palmowy też super rozwiązaniem nie jest). Dostałam je na dziale ze zwykłymi batonami (nie na eko żywności), więc jeszcze lepiej, że realnie stają się alternatywą dla słodyczy leżących obok. A jak wypadły smakowo?

niedziela, 25 czerwca 2017

Jak jeść zdrowo? Dieta optymalna


Oczywiście, tytuł jest nieco zadziorny, bowiem nie istnieje jeden wzorzec diety dla każdego. Idealny, właściwy sposób żywienia. Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Z drugiej jednak strony istnieją pewne podstawowe, uogólnione wytyczne, które prezentuje Instytut Żywności i Żywienia (klik - długa lektura ;)). które stanowią całkiem dobry wskaźnik tego, jak powinno się odżywiać. 

W opozycji do tego powstało wiele modeli żywieniowych, zupełnie skrajnych i przeciwstawnych, jak chociażby dieta paleo (dużo białka, mięsa, tłuszczu, brak zbóż) i weganizm high carb (80% węglowodanów, 10% białka, 10% tłuszczu - całkowicie bazujący na produktach roślinnych). Jedni nie jedzą glutenu, inni laktozy, jeszcze inni mięsa. Zewsząd bombardują nas informacje o coraz to lepszych i zdrowszych dietach - i człowiek głupieje, nie wiedząc już, co ma jeść.

piątek, 23 czerwca 2017

Bakalland, Ba! Batony zbożowo-owocowe bez cukru - wersja kokos & chia, wiśnia & amarantus, truskawka & quinoa - Recenzja zbiorcza

Kiedy zobaczyłam na półce ze zbożowymi batonami batony Bakalland, które reklamowane były jako te bez cukru - z niedowierzaniem sięgnęłam po wszystkie warianty smakowe (uprzednio sprawdzając składy w poszukiwaniu haczyka), rozglądając się za kolejnymi. Dość ubogo, bo jedynie 3 w wersji dla dorosłych i 2 w wersji dla dzieci, ale wierzę, że będą się sprzedawać lepiej niż nacukrzeni bracia - i firma będzie rozwijać kolejne warianty smakowe (a może by tak kakao? Lub coś korzennego? - piszcie, w jakich smakach zobaczylibyście te batony!). Cena też nie powalała swoją wysokością i była bardzo, bardzo przystępna. No cóż, czas wziąć się za testy!

środa, 21 czerwca 2017

Truskawki i rabarbar pod wegańską, bezcukrową kruszonką


Przyszło lato, a wraz z nim urodzaj pysznych owoców. Do moich ulubionych zaliczają się truskawki, które są niemalże symbolem czerwca. Rabarbar z kolei odkryłam dopiero w zeszłym roku i jego kwaśne oblicze bardzo przypadło mi do gustu w połączeniu ze słodkimi akcentami. Postanowiłam połączyć obydwa owoce i zapiec je pod kruszonką - nigdy takiego crumble nie jadłam, więc to był czysty eksperyment. Oczywiście, znacie mnie dobrze i wiecie, że nie używam cukru. Do ciasta kruchego zazwyczaj daje się żółtko i masło, ale tutaj obydwa składniki pominęłam. Zapach kokosowej kruszonki pięknie wypełnił kuchnię i połączył się z pieczonymi truskawkami, które nabrały niezwykłego aromatu. Zniknęło w mgnieniu oka. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

MaxSport, Raw Paleo Bar, Apple & Cinnamon - Recenzja

 Ostatnim batonem z serii Raw Paleo, którego nie próbowałam, był ten jabłkowy. Niespecjalnie spieszyłam się z jego kupnem, bowiem miałam w pamięci jego czeskiego brata (Raw Energy Apple & Cinnamon), który był smaczny (niczym jabłkowa marmolada), ale któremu ewidentnie brakowało chrupkości. Wiedziałam jednak, że MaxSport postarał się o dostarczenie brakującego ogniwa, mimo wszystko - jeśli mogę testować batony kakaowe, kokosowe lub orzechowe, to najczęściej sięgam po nie. Ale, nadarzyła się okazja i zakupiłam niżej recenzowany ostatni wariant. Jak wypadł na tle całej serii i czeskiego odpowiednika?

niedziela, 18 czerwca 2017

Haul #2

Ciężko jest mi się zebrać, żeby wrzucać Wam haule regularnie. Zazwyczaj nie robię takich dużych zakupów - kupię jednego batona lub jedną tabliczkę czekolady i to tyle. Jedynie orzechy idą mi w hurtowych ilościach, ale zazwyczaj wszystko, co kupuję, od razu idzie w obieg i nie chomikuję (no, wyjątek stanowią batony lub inne słodycze). Przy okazji mojego pobytu w Lublinie, skoczyłam do kilku sprawdzonych miejsc. Skończyło mi się masło orzechowe, a i zapasy batonowe niepokojąco stopniały (jeśli chodzi o nowości, które mogłabym zrecenzować). Także korzeń maca, który zaczęłam stosować od początku maja, sfiniszował, więc niewątpliwie zakupy należało zrobić. Zatem, nie przedłużając - zapraszam do dalszej części wpisu :)

piątek, 16 czerwca 2017

Nakd, baton Cocoa Delight oraz Strawberry Crunch - Recenzja


Dwa dzisiaj recenzowane wegańskie batony musiały swoje "odleżeć", zanim doczekały się degustacji. Odległy termin ważności i spore zapasy (które magicznym trafem ostatnio stopniały) sprawiły, że niecałe pół roku po ich zakupieniu mogę je Wam przybliżyć. Jakiś czas temu recenzowałam Berry Cheeky, jednak dzisiejsze batony należą do odmiennych serii. Berry Cheeky to seria z płatkami owsianymi, Cocoa Delight - to zwykła daktylowo-orzechowa, natomiast Strawberry Crunch - daktylowa z chrupkami.

środa, 14 czerwca 2017

Pieczony waniliowy deSernik z ricotty z jagodami - bez cukru!




Nic tak nie inspiruje, jak wolna kuchnia i nieograniczony dostęp do piekarnika. Rozkochałam się ostatnio w serze ricotta, a że dawno na moim blogu nie gościł słodki deser, postanowiłam przygotować coś z jego udziałem. Serniki uwielbiam, a takiego z ricotty nigdy nie miałam przyjemności jeść. Pomyślałam, że ze względu na delikatną konsystencję, świetnie się nada to sezonowego wypieku z dodatkiem owoców - postawiłam na jagody, lecz możecie użyć truskawek, brzoskwiń czy dowolnych innych owoców. Całość wyszła kremowa, aromatyczna, wilgotna i przepyszna. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Emma & Tom's, baton Chia Bar, Cocoa - Recenzja


W haulu z Australii pokazywałam Wam batony Emma & Toms z chia, które ze względu na długą przydatność do spożycia, musiały swoje odczekać, zanim po nie sięgnęłam. Wariant z kakao musiał trafić do mojego koszyka - obok kokosa i masła orzechowego, jest to prawdopodobnie mój ulubiony dodatek do batonów (i generalnie wszelkich słodkości). Czy był to kolejny ulepek z niewielkim dodatkiem chia? Czy coś nas - raw-batonożerców - może jeszcze zaskoczyć?

niedziela, 11 czerwca 2017

"No need to cheat", czyli o cheat mealu


Zastanawiałam się ostatnio nad koncepcją cheat meala. Oszukany posiłek najczęściej zjada się raz na pewien okres czasu (raz na tydzień/raz na dwa tygodnie/miesiąc) w wyznaczony dzień. Jedni wyznaczają dla niego zakres kaloryczny, inni - kompletnie nie przejmują się wartością energetyczną takiego posiłku, a po prostu go celebrują. Stosują go zarówno osoby na redukcji, na "masie", jak i zdrowo odżywiający się.
Jeszcze inni zamieniają jeden posiłek ("cheat meal") na cały dzień nieograniczonego jedzenia ("cheat day"), podczas którego potrafią kilkukrotnie przewyższyć swoje zapotrzebowanie energetyczne. Ale, ale - co o tym sądzę? Czy stosuję? O tym - w dalszej części wpisu :)

piątek, 9 czerwca 2017

Bakal Sport, baton Magnez Natural Bar + kakao - Recenzja


Drugim z batonów Bakal Sport, które trafił w moje łapki, był "magnezowy". Wybór był dość oczywisty - uwielbiam kakao i orzeszki ziemne, więc ich połączenie wydawało mi się być idealnym. Reszta składu nie zapowiadała nic zaskakującego, toteż nie nastawiałam się na specjalne fajerwerki. Jakie było moje zdziwienie - o tym przeczytacie w dalszej części wpisu :)

środa, 7 czerwca 2017

Wegańska zupa-krem z cukinii i selera



Natchniona przepisem Ani z bloga Wszystko Smaczne, postanowiłam przyrządzić zupę z cukinii. W międzyczasie jednak, będąc na uczelni, dotarł do mnie zapach zupy selerowo-cebulowej, znanej z przedszkola - uwielbiałam taki wywar, często podawany z grzankami. Raz udało mi się idealnie odwzorować jej smak. Natomiast teraz stanęłam przed dylematem - zupa z cukinii czy zupa selerowa? Nie zastanawiając się zbyt długo, postanowiłam obydwa przepisy połączyć. Mając na względzie, iż zalega mi troszkę mleczka kokosowego, postanowiłam, że to nim zaprawię zupę, co dodało całości istotnej kremowości. Przy okazji, danie nabrało wegańskiego charakteru - jednak, jak większość moich przepisów, można je zmodyfikować, zaprawiając jogurtem lub śmietaną, a warzywa dusząc na maśle klarowanym. Choć w smaku na pewno będzie nieco inne. Serdecznie zapraszam!

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Max Sport, baton Raw Paleo Bar, Kakao i Orzechy Laskowe - Recenzja


Pierwszy raz na batona od MaxSport natknęłam się ponad rok temu w Tesco. Z dostępnych wariantów (oprócz dzisiaj recenzowanego, na półce znajdował się Coconut & Cashew oraz Apple & Cinnamon), wybrałam tego z kakao i orzechami laskowymi. Były to dopiero początki mojego bloga, a w związku z dość napiętą sytuacją na uczelni, nie znalazłam czasu na jego recenzję. Myślę, że dobrze wyszło - w międzyczasie zmieniono skład, a ja nabrałam literacko-blogowej ogłady :D Postanowiłam jednak popłynąć na fali Raw Paleo od MaxSport i zrecenzować nie tylko batony proteinowe, ale także te, nie zawierające białka.

piątek, 2 czerwca 2017

Bakal Sport, baton Protein Natural Bar - Recenzja


Lubię testować nowości, a regularne buszowanie po sklepach sprawia, że co jakiś czas czas natrafiam na godne uwagi nowinki. Z firmą Bakal spotkałam się przy okazji mixów orzechów i pestek do sałatek, jednak nie wiedziałam, że postanowili wypuścić także batony bakaliowe. Z 3 dostępnych wariantów wybrałam dwa, a dzisiaj opiszę wersję proteinową :)

środa, 31 maja 2017

Idealna kolacja lub lunch do pracy - brokułowa sałatka z tuńczykiem


Jeżeli macie niewiele czasu, żeby przygotować wartościowy lunch do pracy (i jednocześnie pyszną kolację), to ten przepis jest dla Was idealny. Jedyny czas, jaki musimy poświęcić, to ten przeznaczony na uparowanie brokuła i ugotowanie jajek. Efekt? Olbrzymia dawka błonnika, pełnowartościowego białka, witamin A, D, E, K oraz z grupy B. Taka sałatka syci na długo, a co najlepsze - pysznie smakuje! Jeśli chcecie, by posiłek był typowo białkowo-tłuszczowy, to zrezygnujcie  z dodatku kukurydzy. Ze względu na dużą ilość białka, to także świetna opcja na potreningową wyżerkę :)

poniedziałek, 29 maja 2017

MaxSport, Raw Paleo Protein, Peanut Volcano - Recenzja

 Pierwszym batonem z serii Raw Paleo Protein, który kupiłam, był Peanut Volcano. Zanim doczekał się recenzji, został skonsumowany. Jednak chęć poświęcenia mu wpisu wygrała i w ten oto sposób zakupiłam go ponownie. Oprócz kokosa i kakao (czekolady), jestem ogromną fanką masła orzechowego i zazwyczaj słodycze z zawartością fistaszków bardzo mi smakują (lekkim wyjątkiem był baton Pakuri, jednak Raw Protein Peanut Butter oraz Raw Energy Peanuts & Dates czy Dobra Kaloria "Chrupiący orzech" na pewno mogę zaliczyć do moich ulubionych). Po przeczytanych pochlebnych recenzjach nastawiałam się na smakową petardę i... no cóż, ponowny zakup mówi sam za siebie.

niedziela, 28 maja 2017

Foodbook #1


W przeprowadzanej niedawno ankiecie okazało się, że bardzo chętnie zobaczylibyście, co jem w ciągu dnia. Przyznam szczerze, że miałam opory przed publikowaniem foodbooka - nie bardzo chciałam (i dalej nie chcę), żeby ktoś oceniał, co jem, ile jem, w jakich konfiguracjach... Z drugiej strony muszę przyznać, że uwielbiam oglądać takie wpisy u innych i się inspirować - zawsze to fajny bodziec do urozmaicenia diety :) Dzisiaj mam dla Was pierwszego foodbooka - nie wiem, jak często będzie się pojawiał. Poniższe posiłki jadłam w dzień wolny od zajęć, choć dalej pracowity ;) Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

piątek, 26 maja 2017

Quest Bar, baton proteinowy Cashew & Coconut - Recenzja

 To drugi próbowany przeze mnie Quest Bar i po szałowym Chocolate Brownie nie mogłam przestać myśleć o proteinowym bohaterze. Słaba dostępność w odwiedzanych przeze mnie sklepach oraz cena zdecydowanie mnie zniechęcały. Dzisiejszego batona kupiłam na Dworcu Centralnym w sklepie z odżywkami białkowymi i... był to zakup impulsywny, przepłacony i - z perspektywy czasu - zdecydowanie nietrafiony. Mogłam bardziej przemyśleć tę decyzję, ale czasu nie cofnę, mam nauczkę - a "niesprawdzone" Quest Bary będę omijać szerokim łukiem.
Dlaczego zdecydowałam się na ten wariant? Orzechy nerkowca zaliczam do moich ulubionych, a kokosowy aromat jest tak ujmujący, że na samą myśl leci mi ślinka (o czym świadczy fakt, że mam balsam do ciała, żel pod prysznic i odżywkę do włosów w tym zapachu :P). Dostępny był także Lemon Cream Pie, Strawberry Cheesecake i Cinnamon Roll.

środa, 24 maja 2017

Stir-fry z cukinią w stylu azjatyckim!


Bazar Lotników przy Puławskiej w Warszawie. Blaszany bar o jakże wdzięcznej nazwie "Bambus", a w środku biedni i głodni studenci. Niezbyt to w stylu "fit", ale od czasu do czasu można się skusić. 
Zamówiłam kurczaka z ryżem i warzywami, i... przypomniały mi się wspaniałe Pad Thaie, tajskie curry oraz Stir-Fry, które jadłam w Australii. Ich smak był zdecydowanie lepszy niż w warszawskiej rzeczywistości, ale jeden impuls wystarczy, by w głowie powstała myśl: czas urozmaicić kaszowo-warzywne menu i wziąć się za konkretną kuchnię :) Po przyjeździe do Lublina, skoczyłam do sklepu po sos rybny i sojowy oraz ocet ryżowy, kilka warzyw. Przypraw nie potrzebowałam, bo siostra przywiozła mi oryginalne z Tajlandii. I zaczęło się pyszne czarowanie. Serio - nawet moja mama o dość tradycyjnym podejściu do jedzenia była zachwycona. Dodatkowy plus? Szybkość przygotowania. W Stir-fry ważne jest, aby dość mocno rozgrzać tłuszcz, a warzywa (lub inne składniki) smażyć krótko, by były jędrne i chrupiące. Koniec gadania, czas na pichcenie!

poniedziałek, 22 maja 2017

MaxSport, baton Raw Paleo Protein, Jungle Banana - Recenzja

Intensywnie poszukiwałam w sklepach dwóch smaków nowej serii batonów proteinowych od MaxSport - Jungle Banana i Blood Orange. Udało mi się dotrzeć do nich na targach GoActive i nie mogłam odpuścić - musiały trafić w moje ręce :) Uwielbiam suszone banany (w odróżnieniu od chipsów bananowych) - smakują mi znacznie bardziej niż świeże sztuki - a w połączeniu z kakao obiecywały tworzyć duet idealny. Przepadam także za treściwą, nieco proszkową strukturą batonów z białkiem wegańskim (po serii Raw Protein od Bombusa - zwłaszcza Peanut Butter i Cocoa Beans), więc ciekawa byłam, jak takie połączenie wypadnie w tym konkretnym przypadku :)

piątek, 19 maja 2017

MaxSport, baton Raw Paleo Protein Blood Orange - Recenzja


O nowej serii MaxSport w ramach Raw Paleo dowiedziałam się podczas zakupów w Carrefour w Galerii Mokotów, gdzie jako pierwszy wariant dorwałam Peanut Volcano. Obok niego leżały także Poppy Sha Man oraz Zenberry, ale nie wydawały mi się tak atrakcyjne, więc nie wzięłam ich ze sobą. Istnienie innych wariantów smakowych dotarło do mnie dopiero, gdy przeglądałam Internet. Bezskutecznie poszukiwałam ich w sklepach, lecz na targach GoActive udało mi się kupić recenzowanego dzisiaj bohatera - razem z Jungle Banana. Skąd takie pragnienie dorwania go w swoje łapki? Ano pierwszy raz mam do czynienia z batonem, który łączyłby w sobie kakao oraz pomarańczę - dla mnie duet idealny, a czekolady z takim dodatkiem są jednymi z ulubionych. Czy Raw Paleo Protein spełnił oczekiwania?

środa, 17 maja 2017

Owsiane, pizzowe muffinki



Umówmy się - niewiele jest osób, które nie lubią pizzy :) Ponieważ nie zawsze mam ochotę męczyć się z ciastem drożdżowym, to postanowiłam, że upichcę muffiny - pierwszy raz w wersji słonej. I wiecie co? Serio, zakochałam się w nich. Smakują idealnie jak pizza, a podczas pieczenia unosi się niesamowity aromat (mama chyba z 10 razy w ciągu tych 30 minut pieczenia powiedziała "Ale pachnie!" :P). W środku są wilgotne, nie ociekają tłuszczem i bardzo dobrze sycą. Dodatki, oczywiście, można swobodnie modyfikować - nie dodawać szynki, posypać żółtym serem lub mozzarellą, zamiast zielonych oliwek - użyć czarne. Świetnie pasowałyby też pokrojone suszone pomidory :) Chyba takie przepisy lubię najbardziej - które można dowolnie modyfikować pod siebie. Serdecznie polecam :)

poniedziałek, 15 maja 2017

Torras, czekolada gorzka bez cukru z truskawkami - Recenzja


Pierwszy raz tę czekoladę nabyłam w lutym, a ponowny zakup nastąpił w kwietniu - gdy zawitałam w rodzinnym mieście. Rzadko wracam kilka razy do tych samych słodkości, ale z całą pewnością takie powroty następują w przypadku kilku wariantów czekolad marki Torras (jak chociażby mleczna z migdałami, gorzka ze stewią czy biała z truskawkami). Postanowiłam, że tym razem "Nie będę taka" i podzielę się z Wami moim odkryciem.

niedziela, 14 maja 2017

Liczenie kalorii - moje doświadczenia



Na początku, krótka informacja. Ostatnio rozmyślam, w którą stronę rozwijać bloga, dlatego bardzo pomocne będzie, jeśli wypełnicie ankietę, którą znajdziecie TUTAJ. Za wszystkie odpowiedzi serdecznie dziękuję - i zapraszam na kolejny wpis :)

Coraz większą mam inspirację do tworzenia postów nie związanych stricte z recenzjami czy pichceniem i mam nadzieję, że przypływ weny związany jest z wiosną :D Kilka miesięcy temu obiecałam Wam wpis o moich doświadczeniach z liczeniem kalorii. Mija już rok, kiedy przerwałam dokładnie wyliczanie i myślę, że to odpowiedni czas, aby podzielić się z Wami moimi obserwacjami.