sobota, 22 września 2018

Relacja z Wiednia :)


Zapraszam Was dzisiaj w krótką, ale intensywną podróż po Wiedniu :) Pogoda wyjątkowo dopisała (było 28-30 stopni i piękne słońce!), dzięki czemu milej było włóczyć się po mieście. Codziennie robiliśmy ok. 13 km na nogach, ale właśnie takie zwiedzanie lubię najbardziej - chodzenie po mieście, podziwianie panoramy i pięknej architektury. Niestety, tym razem nie robiłam zdjęć jedzenia, dlatego wspomnę, że z klasyków wiedeńskich próbowałam Apfelstrudel (boski!), Tort Sachera i sznycla - cielęcego oraz wieprzowego (zamówił je mój brat, a ja uszczknęłam kawałek dla siebie ;)). No to... Zaczynamy!

czwartek, 20 września 2018

Haul #9 - z Wiednia!

 Z każdego wyjazdu muszę przywieźć kilka rzeczy: piękne wspomnienia, zdjęcia, pocztówkę, magnes na lodówkę dla mamy, lokalne przysmaki (jeśli trafiają w mój gust) i zdrowe słodkości, których nie ma w Polsce. Właśnie tym ostatnim poświęcam dzisiejszy, obszerny wpis, a za wszystkie jedzeniowe sugestie bardzo dziękuję!

poniedziałek, 17 września 2018

Surovital, Cocoa, Orzechy laskowe w czekoladzie kokosowej - Recenzja


Te orzechy kupiłam ponad rok temu i wtedy też zdecydowaną większość z nich zjadłam. No, zachomikowałam 4 kulki, żeby mieć do recenzji (ach to życie jedzeniowego blogera ;)). Generalnie bardzo lubiłam orzechy laskowe w mlecznej czekoladzie i często po nie sięgałam (do moich ulubionych należały Lilastars od Milki - choć teraz nie widuję ich wcale). Dlatego gdy dowiedziałam się o produktach Surovital wiedziałam, że muszę ich spróbować, żeby móc wrócić wspomnieniami do starych, dobrych (choć mrocznych czasów). Jako pierwsze próbowałam orzechy w gorzkiej czekoladzie, które jednak swoją lekką goryczą nieco odbiegały od zapamiętanego smaku. Całe szczęście producent zaczął kombinować z czekoladą, wprowadzając wariant mleczny (vegemylk - bo tak naprawdę jest to produkt wegański). O jego teście przeczytacie w dalszej części wpisu :)