środa, 26 lipca 2017

Babka ziemniaczana - danie regionalne w wersji fit!


U mojej babci na Podlasiu bardzo popularnymi daniami są kiszka ziemniaczana oraz babka ziemniaczana. Ta pierwsza to faszerowane jelita (jak na kaszankę) masą ziemniaczaną z podsmażaną cebulką i boczkiem (lub słoniną), które się piecze (oczywiście - w tłuszczu :D). Druga potrawa to starte surowe ziemniaki wraz z cebulą oraz dużą ilością boczku (lub słoniny), które piecze się w formie. Takie placki ziemniaczane, ale w innej postaci.
O ile za kiszką ziemniaczaną nigdy nie przepadałam (i chyba nawet jej nie próbowałam), o tyle babka ziemniaczana już trafiała w mój gust (o ile nie było tam zbyt wiele mięsiwa). Ale ale, kilka tygodni temu pierwszy raz postanowiłam zaeksperymentować i zrobić ją w lżejszej wersji - bez mięsa i tony tłuszczu. Efekt był wyśmienity, a przepis powtórzyłam i teraz może gościć na blogu :) Jest świetna z sezonowymi warzywami lub jako samodzielne danie. Zapraszam!


Składniki (1 duża keksówka, porcja rodzinna):

  • 650-700 g ziemniaków
  • dwie średnie cebule
  • 2 jajka
  • 2 czubate łyżki mąki graham (ok. 50-60 g)
  • łyżka oleju
  • łyżka siemienia lnianego mielonego
  • sól, pieprz - do smaku
Obrane, surowe ziemniaki trzemy na tarce (najdrobniejsze oczka), a cebulę siekamy w bardzo drobną kostkę.* Odciskamy nadmiar soku, solimy, przyprawiamy pieprzem. Dodajemy jajka, mąkę, siemię oraz olej i mieszamy na jednolitą masę. Przekładamy do silikonowej keksówki i pieczemy 50-60 min w 200 stopniach (aż się zarumieni i zetnie). Podajemy z warzywami i/lub mięsem :)

*Przepuściłam ziemniaki i cebulę przez maszynkę do mielenia (użyłam najdrobniejszego sita) - polecam tę opcję :) Dobra będzie też sokowirówka.


Smacznego!

48 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam ani kiszki ziemniaczanej (o tej nawet nie słyszałam), ani babki. Ciekawie to wygląda, trochę jak wege pasztet :) A z warzywami na pewno skomponowała się wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kanapkę to się raczej nie nadaje (a przynajmniej nie wyobrażam sobie jeść chleb z ziemniakami :P), ale faktycznie - wyglądem przypomina wege pasztet :) To jest fajny dodatek do obiadu, który świetnie zastępuje zwykłe ziemniaki z wody lub kaszę (taki dodatek węglowodanowy). Może Cię natchnę do wypróbowania :D

      Usuń
    2. Amerykanie jedzą kanapki z chipsami :P

      Usuń
    3. W Australii jedzą burgery z frytkami i burakami ;)

      Usuń
    4. A ja w dzieciństwie jadłam bułki z chipsami i moje dwie koleżanki ze studiów robiły tak samo - to chyba jest normalne :D

      Wszystko w jednej bułce, czy osobno burger, frytki i buraki ?

      Usuń
    5. To nawet ja takich kombinacji nie szamałam :D

      Zależy od restauracji, ale zazwyczaj burger jest z burakiem, a osobno frytki.

      Usuń
    6. Amerykanie chyba również podają do burgera frytki - nie zawsze, ale jednak ;P

      Usuń
    7. Taki burger raczej by mnie nie zdziwił :D

      Usuń
    8. Nawet w Polsce podaje się frytki do burgera. Ale słyszałam, że jada się równolegle burgera z frytkami. Nie, że najpierw burger, potem frytki lub odwrotnie ;)

      Ania, dla mnie dodatek buraka do mięsnego burgera to była nowość :D Nie jadłam, ale ciekawie to wygląda.

      Usuń
    9. Mięsnego burgera jadłam ostatni raz w podstawówce i na pewno buraka nie zawierał :D Ale takie połączenie sobie wyobrażam :)
      Wege z burakiem to chyba standard - nawet niedawno jadłam z seitanem i marynowanym burakiem - był bardzo dobry ;)

      Usuń
    10. Moja giga kanapka, jedzona w Australii w The Cliffhanger, obok całej piersi kurczaka i tony warzyw, jajka na twardo, itp., zawierała właśnie gotowanego buraka :D Udane połączenie.

      Usuń
  2. Nigdy takiej babki nie jadłam - pewnie dlatego, że to nie jest moje regionalne danie. Twoja wersja wygląda bardzo smacznie :) Podoba mi się i bardzo ładnie uchwyciłaś ja na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam wypróbować przepis :)

      Usuń
  3. Nigdy nie jadłam takiej babki, ale zapisuję do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować dodać boczek (moja babcia kroiła w kosteczkę i podsmażała z cebulką, a potem mieszała z masą ziemniaczaną; mama z kolei wykładała foremkę plastrami cienko pokrojonego boczku i tam wylewała masę ziemniaczaną) - danie nabierze innego, choć mniej "fit" charakteru ;)

      Usuń
    2. Dzięki za radę :) Akurat fit dla mnie nie musi byś, a boczek faktycznie podkręci smak :)

      Usuń
  4. ale genialne <3 musi być bardzo pyszne <3
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskoczyłaś mnie. Totalnie nie znam tego przepisu. Nigdy nie jadłam takiej babki (baaa - nawet podobnej). Przepis zupełnie mi obcy. Chyba to faktycznie coś regionalnego.
    Super!
    Dałabym się na nią namówić od razu.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to przepis właśnie stricte regionalny - znam ją tylko z Podlasia, na Lubelszczyźnie się z nią nie spotkałam :) Ani na Mazowszu. Mój dom generalnie jest mieszaniną regionalizmów, bo choć mieszkałam od urodzenia w Lublinie, to moi rodzice stamtąd nie pochodzą, więc do naszych rodzinnych tradycji wnoszą te ze swoich regionów (czyli Mazowsze i Podlasie), z lekkimi wpływami lubelskich :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Widziałam kiedyś przepis na babkę ziemniaczaną w telewizji i zastanawiałam się czy nie zrobić jej odchudzonej wersji, ale w końcu się za to nie zabrałam ;D Teraz jak mam przepis na dłoni to wstyd by było jej nie zrobić. Jestem pewna, że w smaku jest przepyszna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz ziemniaki, to bardzo polecam - zwłaszcza z młodych wychodzi przepyszna, bo jest lekko słodka :) I baaardzo sycąca!

      Usuń
  7. Słyszałam o babce ziemniaczanej ale nigdy nie miałam okazji jej jeść. Z chęcią wypróbuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę takie cudo muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam! Z chęcią wypróbuję przepis :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie smakowało :)

      Usuń
  10. Świetny pomysł, lubię babki ziemniaczane, więc chętnie spróbuję Twojej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak wypróbujesz przepis! :)

      Usuń
  11. Fajna alternatywa dla tradycyjnych ziemniaków. Na pewno zrobię. Nawet reszta rodzynki skorzysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zupełnie inna forma podania zwykłych ziemniaków - a bardzo smakowita :) Mam nadzieję, że będzie Ci smakowało!

      Usuń
  12. Nie jadłyśmy nigdy oryginalnej wersji tego dania ale Twoja wersja bardzo nas zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w mojej rodzinie to częste danie, tata uwielbia, bo to rodzinny przepis, z Litwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podlasie to mieszanka kultur, więc litewska także jest tam obecna - możliwe, że właśnie oryginalnie pochodzi z Litwy :)

      Usuń
  14. Nigdy nie jadłam babki ziemniaczanej :) Całe danie wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo polecam wypróbować przepis :)

      Usuń
  15. Uwielbiam babkę ziemniaczaną i często robię ją w wersji bezmięsnej. Podaje wówczas na obiad z dodatkiem sosu. Aż zgłodniałam od samego patrzenia na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sosem nigdy nie jadłam, ale musi smakować ciekawie - zwłaszcza z grzybowym lub pieczarkowym :) Mniam!

      Usuń
  16. Ooo, nigdy czegoś takiego nie widziałam, ale chyba by mi zasmakowały :D Fajnie, że wymyśliłaś wersję bezmięsną, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo naprawdę warto :D Ja w ten weekend znowu chyba zrobię. Uwielbiam! I zrobię sos grzybowy do tego :)

      Usuń
  17. Wstyd się przyznać, ale nie znam tego dania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie wstyd - jesteś po prostu z innego regionu Polski :) Taka inna wersja placków ziemniaczanych w słonej wesrji - nie ociekająca tłuszczem i nie tak chrupiąca :)

      Usuń
  18. Nie pamiętam, żeby u nas w domu się to danie jadało, choć nazwa jest mi znana i z czymś się kojarzy (musiałabym zapytać mamy). W sumie mama lubiła gotować zawsze i wszystko, więc możliwe, że jednak jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy to danie "przejechało" całą Polskę, żeby zawitać na Twoim rodzinnym stole :D

      Usuń