U mojej babci na Podlasiu bardzo popularnymi daniami są kiszka ziemniaczana oraz babka ziemniaczana. Ta pierwsza to faszerowane jelita (jak na kaszankę) masą ziemniaczaną z podsmażaną cebulką i boczkiem (lub słoniną), które się piecze (oczywiście - w tłuszczu :D). Druga potrawa to starte surowe ziemniaki wraz z cebulą oraz dużą ilością boczku (lub słoniny), które piecze się w formie. Takie placki ziemniaczane, ale w innej postaci.
O ile za kiszką ziemniaczaną nigdy nie przepadałam (i chyba nawet jej nie próbowałam), o tyle babka ziemniaczana już trafiała w mój gust (o ile nie było tam zbyt wiele mięsiwa). Ale ale, kilka tygodni temu pierwszy raz postanowiłam zaeksperymentować i zrobić ją w lżejszej wersji - bez mięsa i tony tłuszczu. Efekt był wyśmienity, a przepis powtórzyłam i teraz może gościć na blogu :) Jest świetna z sezonowymi warzywami lub jako samodzielne danie. Zapraszam!
Składniki (1 duża keksówka, porcja rodzinna):
- 650-700 g ziemniaków
- dwie średnie cebule
- 2 jajka
- 2 czubate łyżki mąki graham (ok. 50-60 g)
- łyżka oleju
- łyżka siemienia lnianego mielonego
- sól, pieprz - do smaku
Obrane, surowe ziemniaki trzemy na tarce (najdrobniejsze oczka), a cebulę siekamy w bardzo drobną kostkę.* Odciskamy nadmiar soku, solimy, przyprawiamy pieprzem. Dodajemy jajka, mąkę, siemię oraz olej i mieszamy na jednolitą masę. Przekładamy do silikonowej keksówki i pieczemy 50-60 min w 200 stopniach (aż się zarumieni i zetnie). Podajemy z warzywami i/lub mięsem :)
*Przepuściłam ziemniaki i cebulę przez maszynkę do mielenia (użyłam najdrobniejszego sita) - polecam tę opcję :) Dobra będzie też sokowirówka.


Smacznego!
Nigdy nie jadłam ani kiszki ziemniaczanej (o tej nawet nie słyszałam), ani babki. Ciekawie to wygląda, trochę jak wege pasztet :) A z warzywami na pewno skomponowała się wspaniale ;)
OdpowiedzUsuńNa kanapkę to się raczej nie nadaje (a przynajmniej nie wyobrażam sobie jeść chleb z ziemniakami :P), ale faktycznie - wyglądem przypomina wege pasztet :) To jest fajny dodatek do obiadu, który świetnie zastępuje zwykłe ziemniaki z wody lub kaszę (taki dodatek węglowodanowy). Może Cię natchnę do wypróbowania :D
UsuńAmerykanie jedzą kanapki z chipsami :P
UsuńW Australii jedzą burgery z frytkami i burakami ;)
UsuńA ja w dzieciństwie jadłam bułki z chipsami i moje dwie koleżanki ze studiów robiły tak samo - to chyba jest normalne :D
UsuńWszystko w jednej bułce, czy osobno burger, frytki i buraki ?
To nawet ja takich kombinacji nie szamałam :D
UsuńZależy od restauracji, ale zazwyczaj burger jest z burakiem, a osobno frytki.
Amerykanie chyba również podają do burgera frytki - nie zawsze, ale jednak ;P
UsuńTaki burger raczej by mnie nie zdziwił :D
UsuńNawet w Polsce podaje się frytki do burgera. Ale słyszałam, że jada się równolegle burgera z frytkami. Nie, że najpierw burger, potem frytki lub odwrotnie ;)
UsuńAnia, dla mnie dodatek buraka do mięsnego burgera to była nowość :D Nie jadłam, ale ciekawie to wygląda.
Mięsnego burgera jadłam ostatni raz w podstawówce i na pewno buraka nie zawierał :D Ale takie połączenie sobie wyobrażam :)
UsuńWege z burakiem to chyba standard - nawet niedawno jadłam z seitanem i marynowanym burakiem - był bardzo dobry ;)
Moja giga kanapka, jedzona w Australii w The Cliffhanger, obok całej piersi kurczaka i tony warzyw, jajka na twardo, itp., zawierała właśnie gotowanego buraka :D Udane połączenie.
UsuńNigdy takiej babki nie jadłam - pewnie dlatego, że to nie jest moje regionalne danie. Twoja wersja wygląda bardzo smacznie :) Podoba mi się i bardzo ładnie uchwyciłaś ja na zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i polecam wypróbować przepis :)
UsuńNigdy nie jadłam takiej babki, ale zapisuję do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńMożesz spróbować dodać boczek (moja babcia kroiła w kosteczkę i podsmażała z cebulką, a potem mieszała z masą ziemniaczaną; mama z kolei wykładała foremkę plastrami cienko pokrojonego boczku i tam wylewała masę ziemniaczaną) - danie nabierze innego, choć mniej "fit" charakteru ;)
UsuńDzięki za radę :) Akurat fit dla mnie nie musi byś, a boczek faktycznie podkręci smak :)
Usuńale genialne <3 musi być bardzo pyszne <3
OdpowiedzUsuńhttp://czynnikipierwsze.com/
Jest, jest :)
UsuńZaskoczyłaś mnie. Totalnie nie znam tego przepisu. Nigdy nie jadłam takiej babki (baaa - nawet podobnej). Przepis zupełnie mi obcy. Chyba to faktycznie coś regionalnego.
OdpowiedzUsuńSuper!
Dałabym się na nią namówić od razu.
Pozdrawiam! :)
Wydaje mi się, że to przepis właśnie stricte regionalny - znam ją tylko z Podlasia, na Lubelszczyźnie się z nią nie spotkałam :) Ani na Mazowszu. Mój dom generalnie jest mieszaniną regionalizmów, bo choć mieszkałam od urodzenia w Lublinie, to moi rodzice stamtąd nie pochodzą, więc do naszych rodzinnych tradycji wnoszą te ze swoich regionów (czyli Mazowsze i Podlasie), z lekkimi wpływami lubelskich :)
UsuńPozdrawiam!
Widziałam kiedyś przepis na babkę ziemniaczaną w telewizji i zastanawiałam się czy nie zrobić jej odchudzonej wersji, ale w końcu się za to nie zabrałam ;D Teraz jak mam przepis na dłoni to wstyd by było jej nie zrobić. Jestem pewna, że w smaku jest przepyszna ;)
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz ziemniaki, to bardzo polecam - zwłaszcza z młodych wychodzi przepyszna, bo jest lekko słodka :) I baaardzo sycąca!
UsuńSłyszałam o babce ziemniaczanej ale nigdy nie miałam okazji jej jeść. Z chęcią wypróbuję przepis :)
OdpowiedzUsuńDaj znać, jak smakowało! :)
UsuńPierwszy raz widzę takie cudo muszę wypróbować
OdpowiedzUsuńBaaardzo polecam!
UsuńMniam! Z chęcią wypróbuję przepis :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Karolina [blog]
Mam nadzieję, że będzie smakowało :)
UsuńŚwietny pomysł, lubię babki ziemniaczane, więc chętnie spróbuję Twojej wersji :)
OdpowiedzUsuńDaj znać, jak wypróbujesz przepis! :)
UsuńFajna alternatywa dla tradycyjnych ziemniaków. Na pewno zrobię. Nawet reszta rodzynki skorzysta :)
OdpowiedzUsuńTak, zupełnie inna forma podania zwykłych ziemniaków - a bardzo smakowita :) Mam nadzieję, że będzie Ci smakowało!
UsuńNie jadłyśmy nigdy oryginalnej wersji tego dania ale Twoja wersja bardzo nas zaciekawiła :)
OdpowiedzUsuńMoże na nią się skusicie? :D
Usuńw mojej rodzinie to częste danie, tata uwielbia, bo to rodzinny przepis, z Litwy :)
OdpowiedzUsuńPodlasie to mieszanka kultur, więc litewska także jest tam obecna - możliwe, że właśnie oryginalnie pochodzi z Litwy :)
UsuńNigdy nie jadłam babki ziemniaczanej :) Całe danie wygląda bardzo smacznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i bardzo polecam wypróbować przepis :)
UsuńUwielbiam baby ziemniaczane :-)
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja!
UsuńUwielbiam babkę ziemniaczaną i często robię ją w wersji bezmięsnej. Podaje wówczas na obiad z dodatkiem sosu. Aż zgłodniałam od samego patrzenia na zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńZ sosem nigdy nie jadłam, ale musi smakować ciekawie - zwłaszcza z grzybowym lub pieczarkowym :) Mniam!
UsuńOoo, nigdy czegoś takiego nie widziałam, ale chyba by mi zasmakowały :D Fajnie, że wymyśliłaś wersję bezmięsną, chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńSpróbuj, bo naprawdę warto :D Ja w ten weekend znowu chyba zrobię. Uwielbiam! I zrobię sos grzybowy do tego :)
UsuńWstyd się przyznać, ale nie znam tego dania :)
OdpowiedzUsuńTo wcale nie wstyd - jesteś po prostu z innego regionu Polski :) Taka inna wersja placków ziemniaczanych w słonej wesrji - nie ociekająca tłuszczem i nie tak chrupiąca :)
UsuńNie pamiętam, żeby u nas w domu się to danie jadało, choć nazwa jest mi znana i z czymś się kojarzy (musiałabym zapytać mamy). W sumie mama lubiła gotować zawsze i wszystko, więc możliwe, że jednak jadłam.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem, czy to danie "przejechało" całą Polskę, żeby zawitać na Twoim rodzinnym stole :D
Usuń