Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy mango - Recenzja

To ostatni wariant smakowy, który miałam przyjemność próbować. Wersję mango zostawiłam na koniec, bowiem byłam przekonana o najwyższej słodyczy spośród wszystkich batonów. Jednak połączenie mango i wiórek kokosowych wydało mi się bardzo apetyczne i iście tropikalne.

poniedziałek, 26 lutego 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy borówkowy - Recenzja

Bardzo lubię borówkowe lub jagodowe produkty i bardzo żałuję, że tak niewiele ich wśród zdrowych słodyczy. Dlatego na myśl o degustacji tego wariantu DayUp Raw&Go! od razu się ucieszyłam :) Zwłaszcza, gdy pogoda za oknem daleka jest od letniej, a i borówek (w dobrej cenie i w dobrym smaku) nie uświadczymy. Stąd szybko przeszłam do spróbowania tego wariantu.

piątek, 23 lutego 2018

DayUp Raw&Go!, baton zbożowo-owocowy malinowy - Recenzja

Trzeba przyznać, że firma DayUp umie podsycić pożądanie, które towarzyszy wypuszczeniu każdej nowości przez producenta. Chyba dwa tygodnie przed wprowadzeniem batonów Raw&Go! do dyskontów, pojawiła się o nich wzmianka na Instagramie firmy. Nie ukrywam, że jest to bardzo dobry zabieg marketingowy, który kreuje potrzebę i każe długo czekać na jej zaspokojenie ;) Ale abstrahując od marketingowych dywagacji, wprowadzenie batonów przez producenta deserów owocowo-jogurtowych było dość niespodziewanym działaniem. Czy na pewno udanym?

środa, 21 lutego 2018

Drożdżowa tarta ze szpinakiem i wędzonym tofu (bez nabiału)

Pewnego zimowego poranka wpadłam na pomysł tej właśnie tarty. Uwielbiam połączenie szpinaku z fetą i czosnkiem (zwłaszcza jako dodatek do makaronu!), ale w wyniku odstawienia nabiału, ten rarytas jest poza moim zasięgiem. Ale wędzone tofu bardzo dobrze zastępuje biały ser solankowy. Ma dość intensywny smak (jak oscypek) i naprawdę genialnie komponuje się z wyrazistym czosnkiem. Zamiast kruchego spodu - zrobiłam drożdżowy pełnoziarnisty (jak na pizzę ;)). Efekt przeszedł moje oczekiwania. Jeśli chcecie wersję wegańską - pomińcie dodatek jajka do farszu, a miód w cieście zastąpcie cukrem kokosowym.

środa, 14 lutego 2018

Foodbook #9


Już dawno na blogu nie było foodbooka. Przyznam szczerze, że podczas tak napiętego okresu, jakim był tegoroczny styczeń, najczęściej jadłam jedzenie przygotowane przez mamę (zapasy pierogów i naleśników potrafią uratować życie <3), kanapki i sałatki, więc było dość... monotonnie. Nie miałam też zbyt wiele czasu, by robić wszystkiemu zdjęcia i przygotowywać wpisy. Teraz, po egzaminach, mam trochę więcej czasu na pichcenie.
Tego dnia robiłam trening cardio na czczo, a następnie przygotowałam śniadanie. Omleta zrobiłam z podwójnej porcji, podanej poniżej - żeby mieć drugą część na kolejny dzień. Podobnie zrobiłam z obiadowymi kotlecikami. Nie ma sensu każdego posiłku przygotowywać na bieżąco - jeśli jest taka możliwość, warto raz "stanąć w garach", żeby ugotować zdrowe jedzenie na kolejne dni :) Ten jadłospis jest wegetariański - postanowiłam znacznie ograniczyć mięso oraz całkowicie wyeliminować nabiał. Zobaczymy, czy w postanowieniu wytrzymam ;)

środa, 1 listopada 2017

Jesienna zupa grzybowa


Tata poszedł na grzyby i efektem były dość spore zbiory leśnych darów. Wszystkie pomroziliśmy w małych woreczkach, dzięki czemu o każdej porze roku możemy sięgnąć do własnych zapasów (przydają się zwłaszcza zimą do farszu kapuścianego do pierogów wigilijnych lub do bigosu). Ja postawiłam na lekką zupę grzybową - niezabielaną, ale opcjonalnie można dodać mleko kokosowe, śmietanę lub jogurt. I bez tego jest ona wyśmienita - podsmażane na maśle warzywa nabierają wyśmienitego aromatu, a dodatek ogrodowego lubczyku i czosnku świetnie komponuje się z grzybami. Dobrze rozgrzewa w brzydkie, jesienne dni. Serdecznie polecam!

piątek, 15 września 2017

Surovital, Cocoa, czekolada gorzka jagodami goji - Recenzja

 Pierwszy raz spróbowałam tej czekolady dzięki uprzejmości Ani, sama podchodziłam do niej z dystansem, dlatego wcześniej nie trafiła do mojego koszyka - a to za sprawą jagód goji, za którymi - cóż - nie bardzo przepadam. Jak to się stało, że w tym przypadku absolutnie mi nie przeszkadzają, a wręcz wzbogacają kakaowe doznania?

piątek, 8 września 2017

Nics, baton orzechowy z nerkowcami, jagodami goji i orzechami pekan - Recenzja


To ostatni upolowany przeze mnie baton bułgarskiej marki Nics, dystrybowany w Polsce. Recenzowałam już ten z orzechami brazylijskimi i morelami oraz z ziarnami kakao, migdałami i czarną porzeczką. Ten wariant wydał mi się najmniej kuszący ze względu na jagody goji, choć same nerkowce bardzo lubię. Ale, żeby douzupełnić całą serię (i poziom cukru we krwi), przyszedł czas na spróbowanie dzisiejszego bohatera :)

piątek, 1 września 2017

Baton Lifebar Apricot - Recenzja

Degustację owocowych wariantów Lifebarów rozpoczęłam od morelowego. Mając w pamięci cudowny smak australijskich Macro Snack Bite oraz fakt, że suszone morele to moje ulubione bakalie, oczekiwałam owocowej eksplozji. Bombus pod tym względem zawiódł, więc z tym batonem wiązałam głębokie nadzieje.

środa, 30 sierpnia 2017

Pieczeń jajeczna z kaszą jaglaną

Miały wyjść kotleciki, ale jak zwykle moja niecierpliwość zwyciężyła i wyszła pieczeń ;) Przepis na kotlety jajeczne wielokrotnie widziałam w Internecie, ale sama nigdy takich nie jadłam, ani nie robiłam. Byłam bardzo ciekawa ich smaków, a że chciałam przygotować coś, co będzie bogate w białko (które chcę dostarczać dla lepszych efektów ćwiczeń - a musiałam zrezygnować z serków i twarożków), a jednocześnie bezmięsne. Dzisiejsza pieczeń strukturą przypomina piankę, a smakiem - pastę jajeczną. Dodatek kaszy jaglanej wzbogacił nie tylko walory smakowe, ale także odżywcze. Najlepiej smakuje ze świeżymi warzywami. Miłośnikom pasty jajecznej na pewno posmakuje :)

środa, 9 sierpnia 2017

Muffinki brownie z cukinią!

Dzisiejszy przepis przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Totalna improwizacja zaowocowała piorunującym efektem, który powalił nawet moją rodzinę. NIKT nie wyczuł, że ciasto zawiera cukinię, co zawdzięczam jej starciu na drobnych oczkach (mniejsze wiórki). Cukinia nadała ciastu wyśmienitej wilgoci, a jednocześnie nie obciążyła masy, więc nie mamy do czynienia z typowym zakalcem - babeczki pięnie wyrosły, były puszyste i niezbyt zbite :) Maksymalnie kakaowe, zdrowe i słodkie - przepis powtórzę nie raz. No kurczę - MUSICIE wypróbować!

środa, 2 sierpnia 2017

Letnie risotto z kurkami i cukinią!

 Kupiłam na targu kurki. Nosiłam się z tym zakupem dobre dwa sezony. Cena powalała (40 zł za kg!), ale wiedziałam, że dla smaku wystarczy niewielka ilość. Nie mogłam się oprzeć - w głowie miałam kremowy sos grzybowy lub jajecznicę. Wygrała opcja obiadowa i dlatego dzisiaj mogę Wam zaprezentować letnie risotto z kurkami. No dobra... Sama metoda przyrządzenia nie jest typowo włoska (okroiłam ilość masła, nie dałam parmezanu, nie użyłam ryżu arborio ani białego wina), ale na pewno bogata w smaki. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 24 lipca 2017

Surovital, Cocoa, Czekolada gorzka Wiśnia & Acai - Recenzja



Kilkukrotnie widziałam czekoladę Surovital w wersji wiśnia & acai w promocji, jednak zawsze coś mnie zniechęcało do jej zakupu. Bałam się, że będzie zbyt kwaśna w połączeniu z kakao (miałam już takie doświadczenie z czekoladą Cavalier). W końcu, widząc ją ponownie na promocji, zdecydowałam się na jej kupno - głównie na potrzeby recenzji na blogu. O tym, jak moje obiekcje były kompletnie nieuzasadnione - dowiecie się z dalszej części wpisu.

piątek, 14 lipca 2017

nakd, baton Banana Crunch - Recenzja



W ostatnio opublikowanym haulu pokazywałam Wam moje pokaźne zakupy batoników firmy nakd. Nowo dostępne w szerszej sprzedaży warianty smakowe kusiły swą niepowtarzalnością smaków. Miałam niemały dylemat, od którego zacząć swoją przygodę z testowaniem. Postawiłam na Banana Crunch, mając miłe doświadczenia z truskawkowym bratem z tej serii. Wizja chrupiących ciastek w połączeniu z suszonym bananem kreowała się na spektakularny sukces. Czy słusznie? :)

środa, 12 lipca 2017

Pieczone, wegańskie kotleciki z zielonej soczewicy



Przepis powstał spontanicznie po tym, jak zasmakował mi farsz do pierogów z soczewicą, który przygotowałam. Uwielbiam połączenie duszonej cebulki i zielonej soczewicy, która świetnie zapewnia sytość. Jest bardzo bogata w białko oraz węglowodany złożone, a także wit. B9, miedź, żelazo i mangan. Czosnek nadaje rewelacyjnej pikanterii i dobrze komponuje się z kminem rzymskim. Dodatek tahini zapewnia źródło zdrowych tłuszczy, dzięki czemu kotleciki stają się pełnowartościowym daniem. Nie dodałam ani jajka, ani mąki, w związku z tym sprawdzą się idealnie w dietach wegańskich i bezglutenowych. Podane ze świeżymi, letnimi warzywami w formie sałatki - na słoneczny dzień jak znalazł :)

środa, 28 czerwca 2017

Bezglutenowe, letnie muffinki z truskawkami


Piszę ten wpis świeżo po przygotowaniu (to chyba najlepsza rekomendacja?), bo przepis jest tak dobry, że muszę się nim z Wami podzielić! Tęskniłam za różnymi typami mąk, które posiadam w domu rodzinnym. Dodałam nierafinowanego (a więc pachnącego) oleju kokosowego, który nadał całości kremowego, nieco mlecznego posmaku. Do tego świeże truskawki i po pół godzinie możemy cieszyć się zdrowym - i pysznym - wypiekiem. Dzięki użyciu mąk bezglutenowych, muffinki nadają się dla osób z celiakią lub nietolerancją glutenu. Mąka kasztanowa dodała nieco karmelowego smaku, a owsiana sprawiła, że całość jest bardzo puszysta. Jedna muffinka ma ok. 160 kcal, które w 100% odżywią nasz organizm i dostarczą niezbędnych składników. Serdecznie polecam :)

środa, 21 czerwca 2017

Truskawki i rabarbar pod wegańską, bezcukrową kruszonką


Przyszło lato, a wraz z nim urodzaj pysznych owoców. Do moich ulubionych zaliczają się truskawki, które są niemalże symbolem czerwca. Rabarbar z kolei odkryłam dopiero w zeszłym roku i jego kwaśne oblicze bardzo przypadło mi do gustu w połączeniu ze słodkimi akcentami. Postanowiłam połączyć obydwa owoce i zapiec je pod kruszonką - nigdy takiego crumble nie jadłam, więc to był czysty eksperyment. Oczywiście, znacie mnie dobrze i wiecie, że nie używam cukru. Do ciasta kruchego zazwyczaj daje się żółtko i masło, ale tutaj obydwa składniki pominęłam. Zapach kokosowej kruszonki pięknie wypełnił kuchnię i połączył się z pieczonymi truskawkami, które nabrały niezwykłego aromatu. Zniknęło w mgnieniu oka. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

MaxSport, Raw Paleo Bar, Apple & Cinnamon - Recenzja

 Ostatnim batonem z serii Raw Paleo, którego nie próbowałam, był ten jabłkowy. Niespecjalnie spieszyłam się z jego kupnem, bowiem miałam w pamięci jego czeskiego brata (Raw Energy Apple & Cinnamon), który był smaczny (niczym jabłkowa marmolada), ale któremu ewidentnie brakowało chrupkości. Wiedziałam jednak, że MaxSport postarał się o dostarczenie brakującego ogniwa, mimo wszystko - jeśli mogę testować batony kakaowe, kokosowe lub orzechowe, to najczęściej sięgam po nie. Ale, nadarzyła się okazja i zakupiłam niżej recenzowany ostatni wariant. Jak wypadł na tle całej serii i czeskiego odpowiednika?

środa, 14 czerwca 2017

Pieczony waniliowy deSernik z ricotty z jagodami - bez cukru!




Nic tak nie inspiruje, jak wolna kuchnia i nieograniczony dostęp do piekarnika. Rozkochałam się ostatnio w serze ricotta, a że dawno na moim blogu nie gościł słodki deser, postanowiłam przygotować coś z jego udziałem. Serniki uwielbiam, a takiego z ricotty nigdy nie miałam przyjemności jeść. Pomyślałam, że ze względu na delikatną konsystencję, świetnie się nada to sezonowego wypieku z dodatkiem owoców - postawiłam na jagody, lecz możecie użyć truskawek, brzoskwiń czy dowolnych innych owoców. Całość wyszła kremowa, aromatyczna, wilgotna i przepyszna. Serdecznie polecam!

niedziela, 28 maja 2017

Foodbook #1


W przeprowadzanej niedawno ankiecie okazało się, że bardzo chętnie zobaczylibyście, co jem w ciągu dnia. Przyznam szczerze, że miałam opory przed publikowaniem foodbooka - nie bardzo chciałam (i dalej nie chcę), żeby ktoś oceniał, co jem, ile jem, w jakich konfiguracjach... Z drugiej strony muszę przyznać, że uwielbiam oglądać takie wpisy u innych i się inspirować - zawsze to fajny bodziec do urozmaicenia diety :) Dzisiaj mam dla Was pierwszego foodbooka - nie wiem, jak często będzie się pojawiał. Poniższe posiłki jadłam w dzień wolny od zajęć, choć dalej pracowity ;) Mam nadzieję, że Wam się spodoba.