Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dieta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Balance, belgijska ciemna czekolada bez cukru - Recenzja

Czekolady Belgian kusiły mnie od dłuższego czasu. Widziałam je przelotem jedynie w Tesco (w Carrefour jest dostępna wersja bezglutenowa, ale nie bezcukrowa), aż w końcu wybrałam wersję gorzką (chociaż ta z pistacjami i orzechami włoskimi pięknie się do mnie uśmiechała :)).
Opakowanie jest bardzo estetyczne, minimalistyczne, sprawiające wrażenie luksusowego. Widnieją na niej 3 kostki gorzkiej czekolady, logo firmy (wyjątkowo radosny człowiek), a także znajdziemy napis, iż produkt jest słodzony stewią, obfituje w błonnik, a ilość cukru została zredukowana (białego nie ma tam wcale). Tabliczkę otacza złota folia aluminiowa, zespawana po bokach, co utrudnia otwarcie bez rozerwania pazłotka. Moja czekolada była połamana (niestety :/), dlatego na zdjęciu widzicie tylko 6 kostek spośród 8. Gdyby nie połamanie w wyniku transportu, spokojnie podzieliłabym ją na kawałki według zaznaczonych linii. Jest dość cienka, lecz dla mnie nie jest to żaden problem :)

Pachnie delikatnie kakaowo, ale słodko - nie wyczuwam silnej goryczy czy kwasku jak w przypadku surowego kakao. Wydaje mi się, że swoją obecność zaznacza odrobinę wanilia, chociaż w składzie jej nie znajduję. Położona na języku gładko się rozpuszcza, tworząc lekko gorzkie bagienko. Po chwili dociera do mnie subtelna słodycz - nieco mniejsza niż w przypadku tradycyjnych czekolad deserowych. Nie wyczuwam chłodzącego efektu (brak w składzie erytrolu) ani proszkowej struktury. Gdy ją pogryziemy, wyraźnie poczujemy kremowość, którą tworzy obfity dodatek masła kakaowego.

Podsumowując, jest to całkiem smaczna czekolada - nieco bardziej kremowa od gorzkiej Torras, recenzowanej tutaj. Dużym atutem jest brak cukru oraz aksamitna, gładka konsystencja :)



Skład: miazga kakaowa, błonnik (inulina), masło kakaowe, substancja słodząca: maltitole, odtłuszczone kakao w proszku, emulgator: lecytyna sojowa, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe, aromaty naturalne. Masa kakaowa: min. 52%.
Kaloryczność: 458,2 kcal/100 g (390 kcal/tabliczka 85 g, 48 kcal/kostka)
Dostępność: Tesco, Biozona
Ocena: 5/6
Cena: 10 zł
Inne warianty smakowe: mleczna, mleczna z orzechami laskowymi, mleczna z orzechami włoskimi, pistacjami i migdałami, deserowa z truskawkami i jagodami, deserowa z kawałkami pomarańczy

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Bombus, Raw Energy, Apricot & Cashew - Recenzja

 Jest to, zdaje się, ostatni dostępny wariant Raw Energy, który mogę spróbować. Kupiłam go jeszcze podczas wrześniowego pobytu na Słowacji, jednak odległy termin ważności sprawił, że jego konsumpcję odłożyłam w czasie. Ten gagatek nie jest, niestety, dostępny w Polsce... Jednak mam nadzieję, że z czasem i do nas zawita :) Połączenie, wydawałoby się, idealne. Suszone morele to moje ulubione owoce, natomiast nerkowce zaliczam do wyśmienitych orzechów, bez których nie wyobrażam sobie mojego codziennego menu. Czy ta, wydawałoby się, idealna mieszanka przypadła mi do gustu?

środa, 5 kwietnia 2017

FIT jajka faszerowane pieczarkami




Uwielbiam ten przepis! Nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez faszerowanych jajek. Mama zawsze je robiła z majonezem, ale odkąd przeszłam na "jasną stronę mocy", odkryłam, że i bez jego dodatku jajka się udadzą :) Lubię je nie tylko w takiej formie, ale także całkowicie zmiksowanej na pastę - do świeżego, razowego chleba pasuje idealnie. Prostota użytych składników sprawia, że całość można zrobić na ostatnią chwilę ;)  Serdecznie polecam!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Tłuszcz od strony praktycznej, czyli co się zmieniło, odkąd zwiększyłam jego ilość w diecie





Chciałam podzielić się dzisiaj z Wami wrażeniami odnośnie zmian, jakie zaszły w moim zdrowiu, samopoczuciu i wyglądzie za sprawą zwiększenia ilości spożywanego tłuszczu. Nie będę skupiać się na poszczególnych rodzajach i podziale oraz roli w diecie, bo wiele już powstało wpisów na ten temat, więc ciekawych odsyłam do wujka google. Natomiast jak to się przekłada na rzeczywiste rezultaty? Czy może teoria swoją drogą, a praktyka swoją?

poniedziałek, 27 marca 2017

Lifebar, baton Carob & Hazelnut - Recenzja

To już drugi wariant Lifebara, który przyjdzie mi próbować. Wersja czekoladowa była smaczna, ale nie wywołała efektu wow i w żaden szczególny sposób nie zapadła mi w pamięci. W Zakopanem kupiłam kokosową, jednak jeszcze jej nie próbowałam. A gdy w eko sklepie zobaczyłam niespotykane połączenie - z karobem i orzechami laskowymi - postanowiłam, że wypróbuję :)

piątek, 24 marca 2017

BeHarmony, batony owocowe Active - Recenzja zbiorcza

Przyszła pora na mniejsze warianty bakaliowych batonów od BeHarmony. Dobra wiadomość jest taka, że nadają się nie tylko dla dzieci (ze względu na mniejszą gramaturę niż batony Regeneo czy Energeo), ale także i dla dorosłych (każdemu mimo wszystko życzę, żeby zachował w sobie dozę dziecka - nie ma się co smucić, trzeba iść przez życie z radością! :D). Atrakcyjne warianty smakowe, pełne soczystych owoców, od początku budziły moją ciekawość i pobudzały wyobraźnię, a składy bez dodanego cukru, zawierające owoce z certyfikowanych upraw ekologicznych sprawiają, że wydają się być niemal idealne :) Nieraz przekonywałam się, że smak tkwi w prostocie i jakości użytego surowca - a jak było tym razem? :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Legal Cakes, Szyszka - Recenzja


Na Szyszkę czaiłam się od dobrych kilku miesięcy, jednak za każdym razem, gdy odwiedzałam ul. Chłodną, nie znajdowałam jej w magicznej lodóweczce z batonami. Przy okazji ostatniej wizyty w Legal Cakes czekała na mnie ostatnia sztuka - no cóż, przeznaczenie, ewidentnie :D Od razu więc za nią chwyciłam, żeby mi nikt jej nie ukradł (nikt się, co prawda, za moimi plecami na nią nie czaił, ale ćśśś!) i z uśmiechem na ustach wróciłam z nią do domu. Za typowymi szyszkami ryżowymi nie przepadałam i kupiłam takową może raz, oddając komuś po spróbowaniu, bowiem jej smak ewidentnie nie przypadł mi do gustu. Czy zdrowy baton przypomniał mi o podstawówkowym koszmarze? :)

piątek, 17 marca 2017

Torras, czekolada biała z truskawkami bez cukru - Recenzja

Widząc na zaprzyjaźnionych blogach recenzje mniej lub bardziej zdrowych białych czekolad, zapragnęłam i ja, żeby kawałek uszczknąć. Jak dobrze wiecie, raczej nie jadam słodyczy z cukrem, więc postanowiłam kupić taki wariant, który białej śmierci zawierać nie będzie. Miałam ochotę na białą z ksylitolem od Xuckera lub białą z kokosem Torras, lecz żadnej z wymienionych nie zastałam w "moim" sklepie. Spośród dostępnych wariantów - białej z goji, białej z kiwi i białej z truskawkami - wybrałam tę ostatnią. Jako iż za białą czekoladą nigdy nie szalałam, to oczekiwania co do tej tabliczki były dość wysokie.

poniedziałek, 13 marca 2017

Legal Cakes, baton czekoladowo-orzechowy - Recenzja


Ostatnim batonem, zakupionym przeze mnie w Legal Cakes, był wariant, który absolutnie nie przypomina mi w swym składzie (czy smaku) jakiegoś popularnego słodycza. Niemniej połączenie czekolady i orzechów wydało mi się całkiem zachęcające, toteż niewiele myśląc, wylądował w moich łapkach. O wyjątkowej strukturze, lecz braku efektu wow przeczytacie w dalszej części wpisu. Zapraszam!

niedziela, 12 marca 2017

Badanie krwi, czyli jak zadbać o zdrowie




Ilość rzeczy, które możemy wyczytać o stanie naszego organizmu z kropli krwi jest naprawdę olbrzymia. Jednak jakie badania powinna wykonywać przeciętna osoba dorosła? A jakie skarżąca się na konkretne dolegliwości? Co w przypadku osób stale przyjmujących leki? Liczba objawów, chorób i związanych z nimi paneli badań jest olbrzymia i nie sposób przytoczyć wszystkiego w jednym wpisie. Są schorzenia mniej lub bardziej powszechne. Proszę, nie traktujcie tego posta jako porady medycznej - mam na celu raczej zachęcić Was do "generalnego przeglądu" Waszego organizmu oraz uświadomienia, jakich badań możecie oczekiwać od lekarza. Był czas, kiedy badania krwi wykonywano mi co dwa tygodnie w tak wielu różnych kierunkach, że to się człowiek za głowę łapał (więcej o tym we wpisie o skutkach zdrowotnych diet ubogokalorycznych), ale dzięki temu nabrałam nieco wiedzy na temat poszczególnych rodzajów badań. Wszystkie zaleca się wykonywać na czczo (jeśli chodzi o porę wykonywania bardziej specyficznych badań, np. kortyzolu, konkretne wskazówki da nam lekarz zlecający).

piątek, 10 marca 2017

ZmianyZmiany, baton warzywno-bakaliowy "Farmer" Szpinak + Cytryna - Recenzja

Ostatnim z trójki rolniczych braci, którego spróbowałam, był zielony, szpinakowy wariat. Przyznam szczerze, że wspomniane "zielsko" najlepiej komponuje mi się z czosnkiem, a dodatek cytryny uważam za nieco egzotyczny... Lecz skoro ta przyprawa przypadła w udziale Buraczkowi, to nie można było powtórzyć tego efektu :) Ludzie dzielą się na dwa obozy: tych, którzy mówią, że nienawidzą szpinaku, choć nigdy go nie próbowali (i ja przez 12 lat swojego życia należałam do tego obozu) oraz tych, którzy szpinak kochają całym sercem i daliby się za niego pokroić o każdej porze dnia i nocy (do tej zaszczytnej grupy przynależę od 9 lat swojego życia - więc jak łatwo policzyć, mam ich za sobą w sumie 21). W każdym razie uważam, że nie ma się co uprzedzać, tylko trzeba wypróbować, żeby samemu wyrobić sobie opinię.

poniedziałek, 6 marca 2017

Baton Warszawski Sport, ziarna kakaowca i żurawina - Recenzja


Mam za sobą kilka Batonów Warszawskich (ziarna kakaowca i pomarańcza, truskawka i wanilia, kokos i czarna porzeczka, figa i goji z miodem gryczanym), jednak nigdy nie próbowałam tych z serii Sport. Ich warianty smakowe są zgoła odmienne. Nazwa sugeruje, że są przeznaczone dla sportowców, a to ze względu na większą zawartość białka w stosunku do ich kolegów. Białko przyspiesza procesy regeneracyjne i pozwala budować tkankę mięśniową, a przede wszystkim - bardzo dobrze syci. Jeśli chodzi o dostępne smaki, nie miałam zbytniego wyboru, więc sięgnęłam po jeszcze nieopisywanego i nietestowanego gagatka, mając co do niego niezbyt wygórowane wymagania.

piątek, 3 marca 2017

Oho Natura, baton białkowy Pakuri - Recenzja


Dzisiejszego bohatera zakupiłam przy okazji zakupów w sklepie ekologicznym. Dlaczego nie wzięłam go przy okazji kupna Arii i Niko? Odradziła mi go Zuzia, której w tym względzie zaufałam. Lecz pochlebne recenzje i moja ciekawska natura sprawiły ostatecznie, że Pakuri wylądował w moim koszyku. Choć kusił od początku (orzeszki ziemne? ziarna kakao?!), to coś mi podpowiadało (a właściwie to ktoś :*), że coś tu jednak musi być nie tak.

środa, 1 marca 2017

Kokosowo-orzechowa granola

Dawno temu ukazał się na moim blogu przepis na granolę w wersji bardziej zwartej - można by rzec, batonikowej, na bazie masła orzechowego z delikatnym aromatem pomarańczy. Dzisiaj nieco odmienny przepis, choć nadal zdrowy, treściwy i aromatyczny. Taka granola jest świetnym sposobem na szybkie i zdrowe śniadanie - wystarczy mleko lub jogurt (ewentualnie twarożek) by móc cieszyć się pożywnym posiłkiem. Sama w sobie nie jest zbyt słodka - słodyczy nadają jej suszone owoce - więc jeśli macie taką potrzebę, możecie zwiększyć ilość miodu lub dodać ksylitolu. Taka umiarkowana słodycz wynika z chęci łączenia zbożowo-orzechowej mieszanki z bananem, który sam w sobie jest słodki ;) W każdym razie, aromat podczas pieczenia był niesamowity, a sam przepis jest wdzięczny jeśli chodzi o modyfikacje. Gotową mieszankę można trzymać w szczelnie zamkniętym słoiku. Serdecznie polecam!

poniedziałek, 27 lutego 2017

ZmianyZmiany, baton "Farmer" burak + czosnek - Recenzja

Uwielbiam surówkę, którą przyrządza moja mama. Prostota składników: gotowane buraczki, surowa cebula, czosnek i papryka. Odrobinę oleju oraz octu winnego - i pyszny dodatek do obiadu czy kanapki gotowy! Nie ukrywam zatem, że połączenie buraka z czosnkiem w kolejnym, testowanym przeze mnie wariancie smakowym od ZmianyZmiany, z marszu uważałam za trafione. A o tym, czy uprzedzenia i przewidywania można uznać za słuszne - w dalszej części wpisu :)

piątek, 24 lutego 2017

BeHarmony, batony Energeo i Regeneo - Recenzja


Dzisiejsi bohaterowie dedykowani są sportowcom, lecz poszukiwacze zdrowych przekąsek także będą zadowoleni. Dlaczego akurat sportowcom...? Solidne batony (75 g - gramatura największa z dotychczas przeze mnie jedzonych, pomijając znane ciacho-batony) bazują głównie na węglowodanach prostych w postaci daktyli i rodzynek, co sprawia, że w stosunkowo niewielkiej i niezbyt trudnej do strawienia objętości organizm dostaje niezbędny zapas energetyczny, a także substancje potrzebne do jego prawidłowej regeneracji. Ale, przede wszystkim - są obłędne w smaku. Ciekawi, co jeszcze wyróżnia wspomnianych "braci"? ;)

środa, 22 lutego 2017

(Nie)Tłusty czwartek, czyli zdrowe cynamonki z rodzynkami


Już jutro Tłusty czwartek. Kto z Was będzie szamał pączka? Jeden to ok. 300 kcal i o ile nie zjemy ich góry (pozdrawiam mojego tatę :*), to krzywdy nam nie zrobi :) Moja mama nigdy ich nie smażyła (robiła, natomiast, faworki), tata zazwyczaj kupował je w cukierni. Tego dnia najlepiej smakowały z konfiturą różaną i lukrem. Moja mama pamięta z kolei, jak w stanie wojennym (lub jego okolicach) stała przy cukierni A. Bliklego na Nowym Świecie w Warszawie i przez szybę delektowała się widokiem lukrowanych maleństw ze skórką pomarańczową. Gdy po latach przywiozłam jej "najlepsze pączki świata", to wspomnienie z przeszłości uległo weryfikacji z szarą rzeczywistością ;)

poniedziałek, 20 lutego 2017

ZmianyZmiany, baton warzywno-bakaliowy "Farmer", Pikantny Pomidor - Recenzja


Tyle się już naczytałam recenzji niemal kultowych, niebanalnych batonów od ZmianyZmiany, że jak tylko otrzymałam paczuszkę, to zabrałam się do testów :D Na pierwszy ogień poszedł Pikantny Pomidor, którego porównania do domowego ketchupu czy sosu na pizzy z dodatkiem oregano przyprawiały mnie o ślinotok.

piątek, 17 lutego 2017

Oho, baton owocowo-warzywny Aria - Recenzja


 Przyszedł czas na kolejną nowość od Oho - choć jego nowość się już zdążyła ugruntować. Aria kusiła swoim połączeniem smakowym, a rekomendacja Zuzi dodatkowo zachęciła mnie do przygarnięcia tego wariantu. Marynarz Niko miło mnie zaskoczył, więc z wielkim zapałem przystąpiłam do organoleptycznej analizy ;)

środa, 15 lutego 2017

Wzmocnij odporność porcją surówki!


W domu mamy obecnie mały szpital. Mamę powaliła grypa, tata zmaga się z osłabieniem (bo grypę "przechodził"), brat po operacji, a ja się jeszcze jako-tako trzymam. Oprócz prawie codziennego koktajlu (jedną z inspiracji znajdziecie tutaj), naparu z imbiru i ciepłego ubioru, podstawą domowej kuracji są świeże warzywa - najlepiej w formie surówki. Idealnie sprawdzają się nie tylko do obiadu, ale także jako dodatek do kanapki czy jedzone "ot tak". Dzisiaj dwie propozycje, za którymi szaleję - buraczana oraz marchewkowo-porowa. Buraki działają wzmacniająco, wzmagając produkcję krwinek. Są polecane przy niedoborze żelaza i dobrze wpływają na samopoczucie :) Czosnek jest znany od dawna ze swych właściwości antywirusowych i przeciwbakteryjnych, a także stanowi świetny prebiotyk dla wsparcia dobrej flory bakteryjnej (pamiętajcie - zdrowie, a w tym odporność, zaczyna się w brzuchu!). Podobne działanie wykazuje por, który na dodatek jest bogaty w siarkę, a marchewka to dobre źródło witaminy A. Już pomijając kwestie zdrowotne... Obydwie surówki są po prostu przepyszne!
Na moim blogu ukazały się także:

Składniki na surówkę z buraczków:
  • 4 duże, ugotowane (lub upieczone) w skórce buraki
  • 1 cebulka
  • pół dużej, czerwonej papryki
  • łyżka lub dwie oleju (najlepiej lnianego nierafinowanego)
  • ok. łyżki octu balsamicznego lub soku z cytryny
  • sól, pieprz, ząbek czosnku, majeranek
Buraki obieramy ze skórki i trzemy na tarce (na dużych oczkach). Cebulkę i paprykę siekamy w kosteczkę, ząbek przeciskamy przez praskę. Dodajemy olej oraz przyprawy. Całość mieszamy.



Składniki na surówkę z pora i marchewki:
  • 3 pory (białe części)
  • 4 duże marchewki
  • pół dużego jabłka lub jedno małe (u mnie: Reneta)
  • Łyżka oleju lnianego
  • sól, pieprz
  • łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
Pory kroimy w cieniutkie plasterki. Posypujemy solą i ugniatamy dłonią, żeby puściły sok. Na tarce trzemy jabłko oraz marchew. Przyprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Dodajemy olej oraz jogurt i mieszamy.

Smacznego!