piątek, 17 lutego 2017

Oho, baton owocowo-warzywny Aria - Recenzja


 Przyszedł czas na kolejną nowość od Oho - choć jego nowość się już zdążyła ugruntować. Aria kusiła swoim połączeniem smakowym, a rekomendacja Zuzi dodatkowo zachęciła mnie do przygarnięcia tego wariantu. Marynarz Niko miło mnie zaskoczył, więc z wielkim zapałem przystąpiłam do organoleptycznej analizy ;)

Wygląd
Opakowanie ponownie utrzymane jest w tropikalnych tonacjach. Pomarańczowy kolor nawiązuje do bananów, dominujących skład batona, a szalona superwoman (lub wonderwoman) patrzy na nas z prawej strony. Poniżej nazwy znajdziemy informację, iż produkt sprawdzi się w przypadku diet wegańskich (tym samym, bezlaktozowych), a także eliminujących biały cukier czy syropy glukozowe, jak również gluten.
Po wyjęciu z opakowania moim oczom ukazuje się karmelowo-pomarańczowa bryłka, wyraźnie złożona z mniejszych drobinek. Wydaje mi się, że są to drobne pestki oraz zmielona marchew. Baton jest bardzo zwarty i twardawy, ewidentnie nie jest podatny na odkształcenia, jak to było w przypadku Niko. Gdy przepoławiam ulepek, dość mocno stawia opór, potrzebuję zatem włożyć w niego nieco więcej siły. Zapach jest ewidentnie charakterystyczny dla chleba razowego, z delikatnie majaczącą nutą suszonych bananów w tle.



Smak
Wgryzienie się nie stanowiło mimo wszystko problemu - baton jest dość lepki i "żujny". Od razu dociera do mnie smak suszonych bananów z bardzo subtelnym kwaskiem w tle - choć przede wszystkim jest to smak słodki. Po chwili wyczuwam marchew i... pomidora, które o dziwo, świetnie komponują się ze słodyczą bakalii. Co i raz napotykam na ziarenka słonecznika, które są rozdrobione, więc nie chrupią zanadto w całej masie - w każdym razie dość fajnie wzbogacają batona swoim maślanym posmakiem :) Wszystkie składniki stanowią jednolitą całość. Absolutnie nie czuję młodego jęczmienia, co jest na pewno plusem, bowiem jego smak do najprzyjemniejszych nie należy (chociaż, jadało się gorsze rzeczy :D). Dla miłośników bananów pozycja obowiązkowa!

Skład: banany, rodzynki, daktyle, słonecznik, dynia, pomidor, marchew, młody jęczmień.
Kaloryczność: 392 kcal/100 g (235 kcal/baton 60 g)
Dostępność: sklepy ze zdrową żywnośćią
Cena: 6 zł
Ocena: 6/6
Inne warianty smakowe: Mauro, Malaika, Niko, Pakuri, Totobi

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.

31 komentarzy:

  1. Ciekawe połączenie.... mimo iż nie jestem fanką bananów w batonikach i całość jest słodka, z przyjemnością bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banany są bardzo słodkie i one tutaj są kluczowe ;) Zawsze można podzielić na mniejsze kawałki. Ja mam przy sobie zazwyczaj kawałek takich daktylowych batonów w pudełeczku z orzechami - jeśli chcę podbić kaloryczność, a nie jestem w domu i nie mam dostępu do zwykłego jedzenia lub mam ochotę na słodkie, wtedy sobie to jem ;)

      Usuń
    2. Zawsze takie batoniki dzielę na mniejsze kawałki - nie gryzę ich z batona :D Takie kawałki nawet przyjemniej się je - zawsze coś "podkradnie" mi mama :D Kawałek takiego batonika to chyba dobra opcja również na spadki cukru :)

      PS Wspomniałaś o pudełeczkach. Może zrobisz kiedyś post z lunch boxem? :)

      Usuń
    3. Ja ich nie kroję - jedynie na potrzeby posta ;) Tak to je normalnie gryzę albo łamię.
      Dobra opcja, ale trzeba jeść z dodatkiem tłuszczowym, żeby potem znowu nie spadł ;)

      Myślałam o tym, ale moje pudełka nie są zbyt fotogeniczne ;)

      Usuń
    4. Dziękuję za przypomnienie o dodatku tłuszczowym. Czyli dodatkowo orzechy (tak jak Ty to robisz) :) A jest jakaś określona porcja tłuszczu, który należy spożyć z takim batonikiem, aby cukier szybko nie spadł?

      Wydaje mi się, że przesadzasz :) Zawsze to inspiracja i kolejny świetny post na Twoim blogu :)

      Usuń
    5. Pewnie jest taka zasada, ale sama tego nie liczę i nie wiem - staram się jeść jak najczęściej orzechy i tłuszcze, bo wiem, że mi służą. Myślę, że w Twoim przypadku jest to zbędne, bo rzadko jesz takie rzeczy i w niewielkiej ilości.

      Usuń
    6. Ervisha, jak nie masz problemów z wahaniem poziomu glukozy, to nie spadnie Ci cukier po takim batonie, tym bardziej że jesz bardzo minimalistyczne porcje.

      Usuń
    7. Ja również lubię orzechy i ich sobie nie żałuję :) A spytałam tak z czystej ciekawości ;)

      Usuń
    8. Zgadzam się z Anią - ja mam po prostu zdiagnozowaną przez lekarzy hipoglikemię i sama po sobie widzę, że jak nie dbam o odpowiednie komponowanie posiłków, to się gorzej czuję przez wahania glukozy i insuliny.

      Usuń
  2. Myślę, że i mi by smakował :) Suszone banany bardzo lubię, a cała kompozycja wydaje się bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie spróbować, bo choć nie ma tu typowo "Twoich" smaków (kokos czy orzechy), to wiem, że bardzo lubisz suszone banany :)

      Usuń
  3. Jej,widzisz,mówiłam? :D Mniam!Narobilas mi na niego smaka,nie małego!Znowu XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, miałaś, miałaś! Zresztą, nie tylko z tym - ale to się okaże, jak recenzja Pakuriego ujrzy światło dziennie :p

      Usuń
  4. Jak tylko zobaczyłam na Instagramie, że ją zrecenzowałaś czym prędzej przybiegłam tutaj. Mi Aria bardzo, ale to bardzo smakowała. Była przepyszna! Doskonała. A swoją drogą "żujny" - to określenie bardzo mi się spodobało. W punkt ;)
    Pozdrowionka! :) Miłego dnia. Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dosyć używania angielskiego określenia "chewy" :P
      Dziękuję bardzo i również życzę miłego dnia :)

      Usuń
  5. O! bez glutenu, no to widzę, że mam następne cudo do wypróbowania. Pomidor mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidor nie jest tak intensywny jak w "Farmerze" od ZmianyZmiany, ale i tak jest przepyszny ten baton :)

      Usuń
  6. Ciekawi mnie ten posmak marchwi i pomidora. Najbardziej jednak kusi ten smak banana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to polecam kupić i spróbować - na pewno warzywa nie dominują tak jak np. w Farmerach :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe :-) Chętnie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam, że Ci zasmakuje :) Też mnie urzekła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ma wiele fanów! I jakoś szczególnie mnie to nie dziwi :D

      Usuń
  9. Dobry był, miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że są osoby, które podzielają moje zdanie :P

      Usuń
  10. Banan z pomidorem, marchwią, młodym jęczmieniem... niezłe, wybuchowe połączenie :D Ciekawa jestem tego smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidora i jęczmienia raczej jest tam niewiele (w porównaniu np. z "Farmerami"), ale o dziwo świetnie się komponują - więc polecam spróbować :)

      Usuń
  11. Pomarańcz jest dla Ciebie nawiązaniem do bananów? Wg mnie raczej do marchwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańcz traktuję jako pochodną żółtego i to one dominują w batonie, ale może faktycznie masz rację i powinny wskazywać na marchew - choć jej obecność jest subtelna, nie to co burak w Niko ;)

      Usuń