Dzisiejszy przepis nie należy do błyskawicznych, ale to są właśnie uroki świąt - przygotowujemy potrawy, które wymagają więcej uwagi i odwdzięczają się pysznym smakiem. To czyni je wyjątkowymi i uroczystymi. Postna kapusta zagościła w moim domu w czasach podstawówki - mama od zawsze gotowała na święta bigos, ale nigdy go nie jadłam, bo nie lubiłam dodatku mięsa. Jednak pewnego dnia mama zaproponowała, że przygotuje mi kapustę bez jego udziału. Pieczenie - zarówno bigosu, jak i postnej kapusty - do naszego domu weszło kilka lat później - na początku mojego liceum. Uwierzcie mi, zapiekana kapusta nabiera niezwykłego aromatu, znacznie różniącego się od zwykłej, duszonej kapusty. Im więcej razy ją pieczemy, tym staje się pyszniejsza. Warto przygotować większą ilość, którą można zapasteryzować w słoiku (przetestowane! ;)) lub mrozić i używać później np. do łazanek lub naleśników. Potrawę od początku do końca radzę przygotować w jednym garnku, który nadaje się i do gotowania, i do zapiekania - koniecznie musi być zaopatrzony w pokrywkę (która również będzie nadawać się do obydwu czynności). Jest z tym trochę zabawy, ale smak (oraz aromat) jest tego wart. Serdecznie polecam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świąteczny obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świąteczny obiad. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 grudnia 2017
środa, 15 lutego 2017
Wzmocnij odporność porcją surówki!
W domu mamy obecnie mały szpital. Mamę powaliła grypa, tata zmaga się z osłabieniem (bo grypę "przechodził"), brat po operacji, a ja się jeszcze jako-tako trzymam. Oprócz prawie codziennego koktajlu (jedną z inspiracji znajdziecie tutaj), naparu z imbiru i ciepłego ubioru, podstawą domowej kuracji są świeże warzywa - najlepiej w formie surówki. Idealnie sprawdzają się nie tylko do obiadu, ale także jako dodatek do kanapki czy jedzone "ot tak". Dzisiaj dwie propozycje, za którymi szaleję - buraczana oraz marchewkowo-porowa. Buraki działają wzmacniająco, wzmagając produkcję krwinek. Są polecane przy niedoborze żelaza i dobrze wpływają na samopoczucie :) Czosnek jest znany od dawna ze swych właściwości antywirusowych i przeciwbakteryjnych, a także stanowi świetny prebiotyk dla wsparcia dobrej flory bakteryjnej (pamiętajcie - zdrowie, a w tym odporność, zaczyna się w brzuchu!). Podobne działanie wykazuje por, który na dodatek jest bogaty w siarkę, a marchewka to dobre źródło witaminy A. Już pomijając kwestie zdrowotne... Obydwie surówki są po prostu przepyszne!
Na moim blogu ukazały się także:- Surówka z marchewki i jabłka z orzechami na słodko
- Surówka z selera
- Surówka z kapustą pekińską, porem i papryką
Składniki na surówkę z buraczków:
- 4 duże, ugotowane (lub upieczone) w skórce buraki
- 1 cebulka
- pół dużej, czerwonej papryki
- łyżka lub dwie oleju (najlepiej lnianego nierafinowanego)
- ok. łyżki octu balsamicznego lub soku z cytryny
- sól, pieprz, ząbek czosnku, majeranek
Buraki obieramy ze skórki i trzemy na tarce (na dużych oczkach). Cebulkę i paprykę siekamy w kosteczkę, ząbek przeciskamy przez praskę. Dodajemy olej oraz przyprawy. Całość mieszamy.
Składniki na surówkę z pora i marchewki:
- 3 pory (białe części)
- 4 duże marchewki
- pół dużego jabłka lub jedno małe (u mnie: Reneta)
- Łyżka oleju lnianego
- sól, pieprz
- łyżka soku z cytryny
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
Pory kroimy w cieniutkie plasterki. Posypujemy solą i ugniatamy dłonią, żeby puściły sok. Na tarce trzemy jabłko oraz marchew. Przyprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Dodajemy olej oraz jogurt i mieszamy.
Smacznego!
Etykiety:
Bez cukru,
Bez glutenu,
Dieta,
Do pracy,
Durszlak,
Lunch,
Sezonowo,
Surówka,
Szybka kuchnia,
Świąteczny obiad,
Warzywa,
Wegańskie,
Wegetariańskie
środa, 28 grudnia 2016
Ryba w sosie koperkowo-beszamelowym
Pamiętam, jak kiedyś mama przygotowywała rybę w sosie śmietanowo-koperkowym. Lekko kwaskowaty, kremowy sos, pieczone, delikatne płaty ryby, suszony koperek. A to wszystko podawane z gotowanymi ziemniaczkami i surówką z kiszonej kapusty. Gdy otrzymałam od hurtowni Vegamarket ryżowy beszamel, pomyślałam, że spróbuję odtworzyć ten przepis, a efektem mogę podzielić się z Wami :) Beszamel jest produktem bezglutenowym, nie zawiera tłuszczu palmowego ani utwardzonego oraz wzmacniaczy smaku. Świetnie komponuje się z pieprzem cytrynowym i suszonym koperkiem. Śmiało możecie zamienić go na ten świeży - ja nie miałam dostępu do takiego dobrej jakości, więc pozostałam przy wariancie suszonym :) Zapraszam do przetestowania przepisu!
Składniki (1 porcja):
- filet rybny (sola, dorsz, tilapia, morszczuk)
- ćwierć cebuli
- łyżka suszonego koperku
- pół łyżeczki masła klarowanego
- łyżeczka oleju
- 3 łyżki beszamelu ryżowego Amandin
- sól, pieprz cytrynowy, pieprz ziarnisty świeżo mielony, czosnek suszony
Filet nacieramy solą, pieprzem cytrynowym i suszonym czosnkiem. Rozgrzewamy na patelni masło klarowane i obsmażamy rybę. Odstawiamy na bok. Cebulę siekamy w kosteczkę. Na tej samej patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju i wrzucamy cebulkę. Podlewamy wodą i solimy. Dusimy, aż cebulka zmięknie i odparuje woda. Zalewamy beszamelem i dodajemy kawałki ryby. Przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem i koperkiem. Podajemy z kaszą, ryżem, ziemniakami i ulubionymi surówkami.
Wpis powstał w ramach współpracy z hurtownią:
piątek, 23 grudnia 2016
Świąteczna, cynamonowo-pomarańczowa babka pełnoziarnista
Będąc w Australii, moja siostra podzieliła się ze mną przepisem na pełnoziarniste muffiny z jogurtem naturalnym. Przyrządzała je z borówką amerykańską i muszę przyznać, że były przepyszne! Recepturę postanowiłam odtworzyć, a efektem dzielę się z Wami :) Nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmodyfikowała. Zamiast ekstraktu z wanilii dałam cynamon i aromat pomarańczowy, a borówki zastąpiłam suszoną żurawiną. Syrop ryżowy (rice melt syrup) zamieniłam na nektar kokosowy (który odznacza się niskim IG), dzięki czemu całość nabrała świątecznego charakteru i idealnie sprawdzi się na naszym wigilijnym stole. Ciasto upiekłam w silikonowej keksówce (miałam za mało foremek na muffiny), ale równie dobrze możecie to zrobić w takich foremkach - mojej siostrze wyszło 12, ale zależy, jakiej wielkości macie foremki. Dodatki możecie swobodnie modyfikować, a samo ciasto dodatkowo przełożyć masłem orzechowym (pycha!) lub domowym dżemem :) Smakuje najlepiej z herbatą lub kakao. Polecam wszystkim łasuchom!
Składniki:
- 1 i 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej (ok. 170 g)
- 3/4 szklanki musu jabłkowego
- pół kubka jogurtu naturalnego (75 g)
- 30 g oleju kokosowego
- 1/4 szklanki nektaru kokosowego/syropu ryżowego/syropu klonowego (lub dowolnie inne słodzidło)
- 2 jajka
- kilka kropel aromatu pomarańczowego lub skórka pomarańczowa
- płaska łyżeczka cynamonu cejlońskiego
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- nieduża garść suszonej żurawiny
W jednej misce mieszamy suche składniki. Żurawinę namaczamy w gorącej wodzie. Roztapiamy olej kokosowy i przestudzony (ale dalej płynny) mieszamy z jogurtem, aromatem/skórką, musem jabłkowym i jajkami. Suche składniki łączymy z mokrymi. Dodajemy odsączoną żurawinę. Masę rozlewamy do muffinowych foremek lub silikonowej keksówki i pieczemy ok. 30-40 minut w 200 stopniach (w zależności od piekarnika).
Kaloryczność 1 kawałka (1/10 keksówki): ok. 150 kcal
Smacznego!
Smacznego!
środa, 14 grudnia 2016
Galaretka rybna z groszkiem i marchewką
Składniki (2 porcje):
- filet z soli
- 300 ml bulionu cebulowego Amandin
- 2 łyżeczki żelatyny
- pół dużej marchewki
- 4 łyżeczki groszku konserwowego
- do przyrządzenia ryby: pieprz cytrynowy, czosnek w proszku, pieprz kolorowy świeżo mielony, sól, płaska łyżeczka masła klarowanego
Filet z soli nacieramy przyprawami i smażymy na łyżeczce masła klarowanego, podlewając nieco wodą w razie konieczności. Marchew gotujemy na parze (ja zawsze gotuję więcej i mam do innych potraw), a następnie kroimy w plasterki i układamy na dnie kokilek. Następnie dajemy po dwie czubate łyżeczki groszku konserwowego i po pół filetu rybnego. W bulionie rozprowadzamy żelatynę, a następnie delikatnie podgrzewamy. Zalewamy warzywa oraz rybę i chłodzimy w lodówce do całkowitego stężenia. Podajemy z plasterkami cytryny i ulubionym pieczywem.
Smacznego!
Wpis powstał w ramach współpracy z hurtownią:
wyłącznym dystrybutorem produktów marki Amandin.
czwartek, 24 marca 2016
Co zrobić, by nie przytyć w święta?
Święta i wszelkie rodzinne uroczystości (ewentualne imprezy ;)) są świetnym sprawdzianem naszej silnej woli - wymagają nieco wysiłku i mogą pokrzyżować nasze plany związane ze zdrowym odżywianiem. Mam dla Was dzisiaj kilka wskazówek, jak uniknąć pokus i nie tylko "przetrwać" Święta (bo te są po to, by je celebrować, a nie się męczyć), ale także, żeby z dozą żalu (a nie dziękczynienia ;)) mówić, że minęły.
1. Bądź asertywny.
Kiedy ktoś z rodziny oferuje Ci tłuściutki kawał mięsa z zaprawianym sosem, kolejną porcję mazurka lub sałatkę opływającą w majonezie - powiedz nie. I najlepiej nie wdawaj się w dyskusję, bo sytuacja się napnie, padną znane, niezbite argumenty typu "Przecież jesteś szczupły/szczupła!", "Od jednego nie przytyjesz!", "Tak się starałam, a Ty nie chcesz jeść" oraz "Święta są raz w roku". Fakt, od jednego małego kawałka sernika nie przytyjesz, ale gdy dodasz do tego jedną "małą" porcję jajek z majonezem, sałatki z majonezem, tłustego obiadu, kiełbasy, które zagryziesz kolejnym kawałekiem mazurka i popijesz słodkim sokiem... to zbierze się porządna dawka kalorii.
2. Miej plan.
Załóż, że zjesz porcję barszczu z jajkiem (bez kiełbasy), lżejszą sałatkę, mnóstwo surowych warzyw. Jako "drugie śniadanie" kawałeczek ciasta (JEDEN!), a na obiad mniej tłustego mięsa i ziemniaków (bo podejrzewam, że te będą serwowane; jeśli przekonasz współbiesiadników - tak chyba można wtedy nazwać naszą rodzinę ;) - do kaszy - lepiej dla Ciebie!), a znowu - mnóstwo świeżych warzyw. Następnego dnia możesz spróbować innych potraw. Jeśli wiesz, że na jednym kawałku ciasta się nie skończy - lepiej w ogóle po nie nie sięgać. Nie chodzi o to, żeby najeść się, aż nam to wszystko wyjdzie uszami. Nikt Ci tego jedzenia nie zabierze. Zdążysz spróbować. Spokojnie :) Skoncentruj się na tych potrawach, które są serwowane tylko w święta - schabowego możesz odpuścić ;) Delektuj się smakiem i...
3. Słuchaj swojego organizmu.
Zanim sięgniesz po kolejną porcję pysznego dania, wsłuchaj się w swój organizm i "zapytaj" sam siebie - czy jestem naprawdę głodny, czy to tylko łakomstwo? Mnie w trudniejszych chwilach zawsze to pomagało. Kolejna sprawa to...
4. Nawodnienie!
Gdy organizm jest odwodniony, często wydaje nam się, że chętnie byśmy coś zjedli. Paradoks, prawda? ;) Dlatego popijaj wodę (najlepiej z cytryną), zioła (koper włoski, mięta, rumianek, melisa - dobrze wpływają na trawienie; czystek, z kolei, pozwoli zrzucić zbędną wodę, która prawdopodobnie zatrzyma Ci się w organizmie), kawę zbożową.
5. Ruszaj się!
Nie zalegaj przy stole lub przed telewizorem. Leżenie w łóżku pod kocem też lepiej zostawić na jesienną szarugę. Pójdź na spacer, pomóż pani domu w sprzątnięciu nakrycia, zrób dynamiczny trening (HIIT/bieganie/siłowy). Poczujesz się lżej, lepiej będziesz trawił, wydzielą się endorfiny, a także nie będziesz odczuwał głodu (aktywność fizyczna stymuluje produkcję hormonu odpowiedzialnego za uczucie sytości).
6. Szukaj alternatyw.
Zamiast majonezu użyj jogurtu lub zmiksowanego serka wiejskiego z jajkiem na twardo. Zamiast tłustego mięsa, wybierz drób. Sernik można upiec bez tłuszczu i cukru (do osłodzenia użyj bananów, miodu, daktyli, stewii, ksylitolu lub erytrolu), a zamiast karmelu do mazurka użyć zblendowanych daktyli z masłem orzechowym (chociaż ta opcja jest nadal wysokokaloryczna, dlatego pozostałabym przy serniku i/lub serniku na zimno; dobrze sprawdzi się także biszkopt z mąki pełnoziarnistej z galaretką ze zmiksowanych owoców).
7. Błonnik, czyli o dobrym komponowaniu posiłków.
Zadbaj, aby w każdym posiłku znalazły się warzywa (świeże, najlepiej, żeby dominowały; absolutne minimum to 1/2 posiłku złożona z warzyw), błonnik (pełnoziarniste kasze, pieczywo, otręby, siemię lniane, łuska gryczana...) oraz zdrowe tłuszcze (awokado, orzechy i pestki). Sprawią, że wzrost glukozy we krwi nie nastąpi gwałtownie, a co za tym idzie - dłużej będziesz odczuwał sytość.
8. Nic się nie stało!
Jeśli mimo wszystko bardzo nagrzeszyłeś ;), staraj się jak najszybciej wrócić na "czystą drogę". Nie biesiaduj cały tydzień, zalegając na kanapie i użalając się nad sobą, że miałeś chwilę słabości. Grunt to wrócić do zdrowego stylu życia najszybciej, jak się da. Nie rób także głodówek (tylko rozwalisz metabolizm), a jeśli potrzebujesz się oczyścić - zrób 2-3 dni detoksu: jedz świeże i gotowane warzywa, zupy, sałatki, soki, koktajle. Możesz dodawać kaszę jaglaną. Następnie stopniowo zwiększaj ilość błonnika w diecie, wprowadzaj chude białko i zwiększaj ilość zdrowego tłuszczu.
Zdjęcia pochodzą z Banku Zdjęć.
Zdjęcia pochodzą z Banku Zdjęć.
środa, 9 marca 2016
Aromatyczna pierś indyka faszerowana suszonymi śliwkami - pyszna wędlina i obiad w jednym!
Mam dla Was rewelacyjny przepis, który jest zdrowszą alternatywą dla pieczonego schabu ze śliwką. Zdrowszą, bowiem pierś indyka zawiera mniej nasyconych kwasów tłuszczowych (co z drugiej strony sprawia, że mięso bywa suche). Niemniej jednak tak upieczone może służyć za zdrową wędlinę do kanapek (pycha z chrzanem, w towarzystwie sałatki jarzynowej) lub pokrojone w grubsze plastry - za danie obiadowe. I choć połączenie czosnku oraz śliwek wydaje się co najmniej specyficzne, to naprawdę warto się na nie skusić.
- pierś indyka
- paczka śliwek suszonych
- 4 ząbki czosnku
- ok. 1,5 łyżki majeranku
- sól i odrobina sosu sojowego (do smaku)
- świeżo mielony pieprz czarny i kolorowy
- odrobina oleju rzepakowego
Pierś oczyszczamy z błonek. Robimy nacięcie (lub kilka - w zależności od kształtu mięsa) i wpychamy suszone śliwki. Do miseczki wsypujemy przyprawy, dodajemy odrobinę oleju i wciskamy czosnek. Marynatą smarujemy indyka, owijamy szczelnie folią i pieczemy w ok. 180 stopniach przez 1,5 godziny (lub dłużej/mniej - w zależności od grubości mięsa). Wyjmujemy i pozwalamy mięsu odpocząć w folii - wtedy cały sok zostanie w mięsie.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












