niedziela, 18 czerwca 2017

Haul #2

Ciężko jest mi się zebrać, żeby wrzucać Wam haule regularnie. Zazwyczaj nie robię takich dużych zakupów - kupię jednego batona lub jedną tabliczkę czekolady i to tyle. Jedynie orzechy idą mi w hurtowych ilościach, ale zazwyczaj wszystko, co kupuję, od razu idzie w obieg i nie chomikuję (no, wyjątek stanowią batony lub inne słodycze). Przy okazji mojego pobytu w Lublinie, skoczyłam do kilku sprawdzonych miejsc. Skończyło mi się masło orzechowe, a i zapasy batonowe niepokojąco stopniały (jeśli chodzi o nowości, które mogłabym zrecenzować). Także korzeń maca, który zaczęłam stosować od początku maja, sfiniszował, więc niewątpliwie zakupy należało zrobić. Zatem, nie przedłużając - zapraszam do dalszej części wpisu :)


Sante GoOn! Masło orzechowe gładkie, 100% orzechów - ok. 14 zł/470 g
Natur Avena, Masło orzechowe miodowe - 10 zł/340 g
Masło Sante znam, ale w wersji crunchy. Bardzo mi smakowała, choć do typowo lejących nie należy. W składzie jedynie orzeszki, więc to na pewno jest na plus. Natomiast moje ulubione masła to te Natur Avena - zarówno gładkie, crunchy, kakaowe, jak i powyższe miodowe. Skład? ponad 90% orzeszków (zdaje się, że 96%), a reszta to miód (4%). Nic więcej. Dla fanów słodkiego masła - idealne. Jest bardziej lejące niż to od Sante. 

 Alesto, orzechy nerkowca, 13 zł/200 g
Orzechy nerkowca należą do jednych z droższych. Te kupiła mi mama w Lidlu, bo wie, jak bardzo je uwielbiam :) Stanowią dobre źródło tłuszczu i często je podjadam. Te marki Alesto są duże i słodziutkie, pełne smaku oraz nie wysuszone. 

 Fiesta, Migdały całe, 5 zł/100 g
Kupiłam dwie 100-gramowe paczuszki migdałów, aby wykombinować z nich albo masło migdałowe, albo jakiś słodki wypiek. Ponieważ cena była całkiem dobra (jak na paczkowane migdały), to wzięłam od razu dwa opakowania. Jeśli chodzi o ich jakość, to nie są to najlepsze migdały, jakie jadłam...

 BioLife, ekologiczne daktyle suszone, ok. 8 zł/150 g
Orzeszek Natura, Maca korzeń w proszku, 16 zł/100 g
Za korzeń maca zdecydowanie przepłaciłam, ale nie miałam żadnego zapasu, dlatego przymusiło mnie, by wziąć w sklepie. Zamówię jednak przez internet, bo cenowo wychodzi to o wiele lepiej. Maca stosuję w celu regulacji gospodarki hormonalnej (działa stymulująco na produkcję estrogenów, jest świetnym adaptogenem), ale jednak jeszcze mało czasu minęło, żeby określić, czy faktycznie skutkuje. Ma lekko słodki smak i mnie bardzo smakuje. Daktyle BioLife nie są wysuszone (choć suszone :D) i świetnie nadają się do kulinarnych eksperymentów.

Organic Goodies, batony Raspberry & Apple oraz Apple & Orange (4 zł/sztuka)
Nie widziałam wcześniej tej firmy, dlatego zdecydowałam się wziąć dostępne warianty smakowe. Pierwszym składnikiem są płatki owsiane, a dalej znajdziemy owoce. Jestem ich bardzo ciekawa :)

 nakd, batony Ginger Bread, Apple Pie, Pecan Pie (4 zł/sztuka)

nakd, batony Banana Crunch, Cashew Cookie, Rhubarb & Custard (4 zł/sztuka)
Max Sport, Raw Paleo Bar, Cocoa & Hazelnut (6 zł/sztuka)
Gdy zobaczyłam w E. Leclerc dostępne nowe warianty nakd - oszalałam i wzięłam je wszystkie (nadszarpnęłam przy tym portfel, ale czego się nie robi dla bloga :D). Recenzji oczekujcie niebawem :) Jestem ich naprawdę ciekawa. Natomiast Raw Paleo Bar już recenzowałam na blogu (o TUTAJ) - tak zakochałam się w tym Nutellowym smaku, że ponownie baton trafił w moje łapki.

 Surovital, Cocoa, Czekolada z jagodami goji, 7 zł
Tę czekoladę pierwszy raz spróbowałam, gdy kawałek wysłała mi Ania w ramach wymiany jedzeniowej :) Była tak dobra, że potem sama ją kupiłam. Napisałam recenzję, która leży gdzieś w "Wersjach roboczych" i polowałam długo na promocję. W końcu się udało i dorwałam ją za 7 zł (regularna cena to ok. 10-11 zł). Zrobiłam lepsze zdjęcia, doszlifuję recenzję i na pewno się ukaże :)

Bakalland, Ba! Baton zbożowy bez cukru, truskawkowy, 1,60 zł
To mój drugi baton z tej serii. Kupiłam wcześniej, oprócz truskawkowego, także wiśniowego i kokosowego oraz wersje dla dzieci - czekoladową i jabłkowo-cynamonową. Truskawkowa tak mi posmakowała, że skusiłam się na nią ponownie. Ale nie będę zdradzać szczegółów - tych dowiecie się z recenzji :)

Olympos, chałwa bez cukru czekoladowa, 17 zł
Pierwszy raz chałwę tej firmy kupiłam w Almie - była to wersja waniliowa, recenzowana na blogu. Ponieważ to pierwsza chałwa bez cukru, jaką jadłam, to moje wymagania były wówczas zdecydowanie zbyt niskie. Recenzja, niezbyt, obszerna, znajduje się tutaj. Potem w Lidlu pojawiła się chałwa bez cukru (sezam, miód + lecytyna - 250 g za ok. 8 zł!) na tygodniu greckim i muszę stwierdzić, że w konfrontacji z firmą Olympos wypada znacznie lepiej. Nie inaczej było w tym przypadku. Chałwę już spróbowałam, dłuższej recenzji nie będzie, więc jedynie napiszę, że szkoda pieniędzy. Za mało słodka jak na chałwę, za mało kakaowa...

NaturAvena, Masło orzechowe kakaowe, 8 zł
I na zwieńczenie - ostatni zakup, czyli ukochane kakaowe masło orzechowe. W składzie tylko orzeszki ziemne, miód i kakao. Wyśmienite, jestem zakochana w tej firmie i serdecznie polecam :)

To już wszystkie zakupy, które ostatnio zrobiłam. Znacie któryś z powyższych produktów? Jakie macie o nich opinie? Na recenzję którego batona czekacie najbardziej? :) Co dobrego ostatnio udało Wam się kupić?

40 komentarzy:

  1. Same smakowitości kupiłaś :)) Masła i batoniki chętnie bym przygarnęła do swoich zbiorów, w których muszę w końcu zrobić porządek :D
    Nerkowce z Lidla to chyba moje ulubione, ale ostatnio kupiłam tamtejsze pistacje bez soli, które polecały mi Pandki i się uzależniłam - ich smak istna magia !! W Lidlu w moim mieście ich nie ma i muszę urządzać wycieczki w przerwie w pracy ;)
    Ostatnio zapewne sporo dobrych rzeczy kupiłam, ale że ciągle kupuję to samo, to nie tworzę już tego rodzaju wpisów. Na pewno kupiłam znowu super krówki, batoniki Dobra Kaloria i Bombusy, orzechy też kupuję na bieżąco (z Lidla najbardziej lubię pekanki, brazylijskie i włoskie) i wiele innych przysmaków. A Twoja notka przypomniała mi, że miałam dodawać macę do dań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za info - pójdę jutro do Lidla i kupię :D Uwielbiam pistacje!
      Super krówek dalej nie spróbowałam, ale dopiero zaczynam kolejne zakupowe szaleństwo (dzisiaj wpadła mi czekolada bananowa Torras bez cukru, dwa batoniki Bakal Sport Proteinowe i jeden Bakal Sport Energy z Guaraną, kolejne masło orzechowe od Sante, jogurty Tolonis od Piątnicy z Biedry, Lifebar Blueberry & Quinoa oraz opiekane płatki orkiszowe Vivi i nasiona chia). Ja macę jem łyżeczką i popijam wodą :D

      Usuń
    2. Tylko nie w każdym Lidlu one są niestety ;/
      To bogato u Ciebie ;) Ja wczoraj i dzisiaj chyba nic zdrowego nie kupiłam :D Te jogurty z Biedry trochę mnie zawiodły - że też nie mogli wyprodukować dla nich tych normalnych 3% tłuszczu :D
      Nie pomyślałam, żeby jeść samą macę - za dużo już tych foodsów mam do zjedzenia w czasie dnia :)

      Usuń
  2. No,akurat masło kakaowe mam otworzone w domu i jem :D Tak samo Nerkowce na tygodniu xxl w Lidlu kupiłam pół kilo :D
    No i tych pierwszych Nakdow na Zana w Leclefcu nie widzialam,szkoda :c
    Mam właśnie mące ale nie wiem głos czego ją stosować...ty co z nią jesz/pijesz? :)
    Moimi odkryciami sa ostatnio...a,zobaczysz za tydzień w ulubieńcach czerwca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pół kilo to w sumie wychodzi tyle samo, ile 200 g :D Tych nakd na Zana nie ma, są na Turystycznej.
      Macę jem na sucho lub mieszam z jogurtem/odrobiną wody na papkę :)

      Ależ Wy z Natalią mi tu reklamę robicie na blogu :P :P :P

      Usuń
    2. Hahha,No to muszę spróbować takiej macy,jestem ciekawa jej takiego smaku.Bo dodałam ją raz do owsianki,śle nasyłałam tez ze 2 łyżki cukru kokosowego bo bałam sie jej smaku.Moze nie ma czego,skoro ty jesz ją tak samą? ;)

      Usuń
    3. Mnie smakuje, jest słodka ze swoją specyficzną nutą. Tylko trzeba uważać, bo ten proszek łatwo zakleja buzię i można się nim zakrztusić, jeśli się go nie rozrobi w wodzie :p

      Usuń
    4. Z moim szczęściem to sie zakrztuszę na smierć :p I będzie w wiadomościach :umarła,bo zakrztusiła sie trującym proszkiem,,, XDd

      Usuń
  3. Masło orzechowe Sante widziałam w Tesco po 20zł i to podobno była promocja ;/ Jestem ciekawa jak prezentuje się na tle innych :) Kiedyś jak będzie w korzystniejszej cenie z pewnościa się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty, w Leclercu bez promocji kosztuje ok. 14 zł, ale to też zależy, w którym miejscu.

      Usuń
    2. W moim mieście Leclerca niestety nie ma ;/ Jeśli bywa ze bez promocji kosztuje ok. 14zł to na promocji pewnie ok. 12-10zł. Widziałam je też w Carrefourze również po ok. 20zł ;/ Może kiedyś gdzieś trafie na atrakcyjniejsza cenę ;)

      Usuń
    3. Nie, nie widziałam, żeby kiedykolwiek kosztowało niżej jak 14 zł, ale nie śledzę regularnie promocji.

      Usuń
  4. Jadłam wszystkie trzy masła, o których tutaj napisałaś, i każde było przepyszne! Też uwielbiam orzechy nerkowca i zazwyczaj kupuję właśnie te z Lidla. A z batonów jadłam tylko nakd pecan pie, bardzo dobry, nawet dodawałam kiedyś recenzję :) Jestem ciekawa Twoich opinii, więc czekam na wszystkie recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że recenzje spełnią oczekiwania :D

      Usuń
  5. Lubię orzechy (nerkowce mają 1. miejsce), niestety nie mam czasu ich jeść, bo poważnie obrabowałyby mnie z jednostek biodrowych przeznaczonych na blogowe degustacje. Póki co bardziej zależy mi na recenzjach i wyjadaniu zapasów niż zdrowym odżywianiu. Ale dobrze, że pokazujesz, że można szamać smacznie, słodko i zdrowo zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - kwestia priorytetów :D To mnie orzechy i zdrowe produkty zabierają jednostki biodrowe na szamanie niezdrowych produktów :P

      Usuń
  6. Widzę, że u Ciebie takie pyszności, które ja biorę bez mrugnięcia okiem :)
    Masło orzechowe uwielbiam, a także migdały, orzechy, no i daktyle :) Pychotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się udowodnić, że zdrowo nie znaczy niesmacznie :D

      Usuń
  7. Mi masło orzechowe skończyło się niesamowicie szybko. O wiele za szybko. Głównie przez moja mamę, której teraz przyszła kolej na zrobienie nowego. Eh, wciąż go nie mam... Pojedyncze zakupy u mnie zazwyczaj również trafiają do półki. Przerażać mnie zaczyna ich wzrastająca ostatnio ilość.
    Masła orzechowe z NaturAvena widziałam nie raz w Społemie i przymierzam się do kupienia, ale na dzień dzisiejszy nie wiem kiedy to nastąpi. Za to z Sante niedługo otworzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natur Avena tworzy naprawdę świetne masła i są to moje ulubione :) Dodatkowo przystępne cenowo.
      Jak dobrze, że moi domownicy nie odkryli jeszcze cudowności masła orzechowego i mam całe dla siebie :D

      Usuń
  8. Zakupki jak najbardziej w moim klimacie ;) Powiem jedno - będziesz mega zadowolona z tych nakd! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż sama nie wiem, za które warianty się brać! :D

      Usuń
  9. Masło orzechowe miodowe i kakaowe- ale cuda. Muszę dopaść:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Same pyszności! Najbardziej ciekawią mnie batoniki, bo żadnego nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie zapraszam na recenzje! :D

      Usuń
  11. Jestem wielkim orzwchozercom ale na te miodowe i kakaowe masełko orzechowe raczej się nie skuszę.wole czystą wersję na wytrawnie. Jakoś na słodko mi w ogóle nie idzie ... ostatnio najwięcej pożeram 3 mix od terasany i kokosowonerkowcowe od maslove. Jestem w nich zakochana ❤
    Jak orzechy kupować to tylko w Lidlu. Jeszcze mi się nietrafiły niesmaczne. Zawsze kupuje nerkowca pekanki i pistacje. Laskowe o włoskie dostaje od dziadka. Orzechy innych firm to zawsze ryzyko zjalczenia albo gorzkosci blee....
    Jacy nigdy nie próbowałam ale muszę kupić jak czytam że względu na właściwości o których napisałaś. Da się to jakoś wykorzystać? Jako dodatek do czegoś ?
    A gdzie supet krówki ? Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja raczej nie jadam masła orzechowego na słono (raz jadłam w restauracji kurczaka z sosem Satay). A kokosowo-nerkowcowe brzmi przepysznie, muszę je jakoś zdobyć :D
      Też bardzo mi smakują Lidlowe orzechy. Bakalland jeszcze ma całkiem niezłe, ale tak to ciężko trafić na orzechy dobrej jakości.
      Macę można mieszać z jogurtem, koktajlem, dodawać do placuszków czy owsianek, ale nie jestem pewna, czy podgrzewanie nie powoduje niszczenia właściwości prozdrowotnych :) Ja jem "solo" - rozrabiając w odrobinie wody na papkę.
      Nie kupowałam superkrówek, ale niedługo pewnie trafią na bloga, bo bardzo jestem ich ciekawa :)

      Usuń
  12. Zacny haul. Biere wszystko xD Szczególnie te masełka i orzechy.... i batony.... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wolę takie zakupy niż ciuchowe czy kosmetyczne xD

      Usuń
  13. Uwielbiam te nerkowce z Lidla! A najbardziej czekam na Twoją opinię o batoniku Bakalland.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jutro wezmę się za pisanie, żeby w miarę szybko się ukazała :)

      Usuń
    2. W takim razie czekam. Ostatnio mignął mi gdzieś na półce w sklepie i nie spojrzałam nawet na skład.

      Usuń
    3. Będzie w piątek :) W 100% skład czysty nie jest (znajdziemy tam olej palmowy i maltodekstrynę), ale zamiast cukru użyto maltitolu :)

      Usuń
  14. Stojąc w Lidlu przyuwazylam te batony Ba wzięłam tak zachwalana przaż Ciebie truskawke i jestem mile zaskoczona smakiem lecę jutro po jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że są w Lidlu :D Próbowałam wszystkich (także wariantów dla dzieci), więc mogę zrobić dobre porównanie :) Cieszę się, że truskawka Ci smakowała - polecam też wiśnię ;)

      Usuń
  15. Ekstra zakupy.
    No, no! Jestem pod wrażeniem, a nawet troszkę mnie zaskoczyłaś. Mam wrażenie "deja vu" - no jakbym widziała swoje zakupy. To samo masło orzechowe, ten sam batonik Nakd, nerkowce, czekolada. Chyba jakaś telepatia ;)
    Nawet nie wiesz jakbym sobie teraz chciała osłodzić życie takimi daktylami, a tu pustki u mnie jeśli chodzi o suszone owoce ;)
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo obydwie natrafiłyśmy na te same promocje :D Masło orzechowe Sante widziałam u Ciebie w recenzji zaraz po tym, jak pierwszy raz je kupiłam i spróbowałam :) Podzielam zachwyty. Ja daktyli używam tylko do wypieków - same w sobie rzadko jem (nie mogą być wyschnięte, bo kompletnie wtedy mi nie wchodzą) ze względu na wysoki indeks glikemiczny, ale kiedyś dobrze zastępowały mi słodycze :)
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  16. Powoli kończy mi się masło orzechowe, więc trzeba będzie wybrać się na zakupy. Chyba, że spróbuję pomęczyć blender i zrobię domowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męczyłam moje 3 blendery, ale nigdy mi nie wyszło :P Zawsze wychodzi zbita papka, a nie masło. Ale życzę powodzenia - choć te masła NaturAvena są naprawdę świetne :)

      Usuń