piątek, 13 stycznia 2017

Baton warszawski, Figa i goji z miodem gryczanym - Recenzja


Podczas mojego pobytu w Lublinie na święta, umówiłam się z Zuzią z bloga LetItSweet na shopping po eko sklepach. Nakupiłyśmy pyszności, a jedną z nich prezentuję Wam poniżej. No nie mogę się oprzeć, żeby próbować kolejnych wariantów Batonów Warszawskich - a nuż któryś w końcu mnie zachwyci? Nie było zbyt wiele do wyboru, więc skusiłam się na figę z goji i miodem gryczanym - choć za goji nie przepadam, to figa i gryka należą do moich zdrowych ulubieńców :)

Wygląd
Nasz dzisiejszy bohater opakowany jest w folię, pokrytą papierową etykietą w starym stylu. Bardzo kojarzy mi się ze sklepem "Krakowski kredens" - chociaż i Krakusi, i Warszawiacy za to porównanie by mnie zabili :D Tył wieńczy skład oraz wartości odżywcze.
Po wyjęciu batona z folijki, widzę rumiano-pomarańczowo-brązową barwę, która kojarzy mi się z wege pasztetem z kaszy jaglanej albo soczewicy czerwonej z marchewką. Wyraźny rumień na krawędziach świadczy o wypiekaniu w piecu - baton nie należy do tych z gatunku raw. Konsystencja jest zwarta i lekko twardawa. Widać wyraźnie ziarna słonecznika i siemienia lnianego, które "tematem przewodnim" tego wariantu nie są. Ciemniejsze kropki wskazują na obecność owoców goji, a drobne punkciki to pestki figi. Pod palcami zostawia tłuściutką powłokę. Aromat jest silnie gryczany - typowo palonej kaszy gryczanej. Mnie to bardzo odpowiada, bo wprost uwielbiam to zboże :) Czas na spróbowanie!

Smak
O dziwo, baton, choć zwarty, bardzo łatwo ustępuje pod naciskiem zębów. Od razu uderza mnie palony aromat zboża oraz maślaność słonecznika. Pewnej "śluzowatości" nadaje siemię, które wiąże w sobie wodę. Zdecydowanie dominują ziarna, a nie figa czy goji - mnie to bardzo odpowiada, choć jest nieadekwatne z tym, co obiecuje producent w nazwie wariantu. Cieszę się, że nie czuć goryczy goji, natomiast silny aromat miodu gryczanego rewelacyjnie komponuje się z kaszą. Słodycz jest bardzo wyważona, ale mimo wszystko wydaje mi się najsłodszy z do tej pory próbowanych przeze mnie wariantów. Ba! Śmiem twierdzić, że smakował mi najbardziej :) Fanom kaszy gryczanej bardzo, bardzo polecam!

Korzyści zdrowotne
Baton do niskokalorycznych nie należy, ale w przeciwieństwie do sklepowych słodyczy, nie zawiera glutenu, tłuszczy trans czy cukru. Jego indeks glikemiczny wynosi 32, dzięki czemu delikatnie będzie podnosił poziom cukru we krwi, a na dodatek - zapewni sytość na długo. W 100 g zawiera 30 g tłuszczu i niecałe 37 g węglowodanów, a także 10 g białka, co potwierdza zapewnienia producenta, iż stanowi zbilansowany posiłek. Dzięki temu staje się odpowiedni dla osób na dietach odchudzających, bezglutenowych, bezlaktozowych, wegetariańskich oraz dla diabetyków.

Skład: BIO mąka gryczana, BIO słonecznik, BIO siemię lniane, figa suszona, BIO olej kokosowy, BIO sezam, ksylitol, naturalny miód gryczany, jagody goji, woda źródlana, sól himalajska.
Kaloryczność: 456 kcal/100 g (273 kcal/baton 60 g)
Cena: ok. 5 zł (kupiłam w promocji za 3,60 zł)
Ocena: 5/6
Dostępność: sklepy ze zdrową żywnością
Inne warianty smakowe: truskawka z wanilią, ziarno kakaowca i pomarańcza, porzeczka i kokos, śliwka i cynamon, żurawina i czekolada

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.

41 komentarzy:

  1. Za taką cenę to i ja bym go z chęcią dorwała.
    Nie wiem jak to się stało, że nie miałam pojęcia, że Baton Warszawski o takim smaku w ogóle istnieje. A miałam wrażenie, że dobrze patrzyłam na ich produkty. A tu proszę... zaskoczenie :)
    Ciekawy jest też ten jasny kolorek. Uwielbiam miód i fajnie, że jest wyczuwalny.
    Zdecydowanie propozycja do przetestowania :)
    Pozdrawiam ciepło :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona, że taki wariant istnieje, dlatego tym chętniej go kupiłam :)
      Polecam i mam nadzieję, że Ci zasmakuje.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Uwielbiam kaszę gryczaną, słonecznik, nasiona ale miodu już nie... z drugiej strony zawsze chciałam spróbowac tego gryczanego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryczany ma taki lekko palony smak, zdecydowanie bardziej intensywny niż np. lipowy :)

      Usuń
    2. Lipowego chyba też nie jadłam - tato jesli kupował to wielokwiatowy :)
      A te batony stacjonarnie są dostępne, tylko w eko sklepach? :)

      Usuń
    3. Lipowy jest bardzo dobry jeśli chodzi o przeziębienie :) Akacjowy i wielokwiatowy są chyba najmniej intensywne w smaku, potem jest lipowy, następnie spadziowy i gryczany. Innych rodzajów nie jadłam, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Znajomy, który ma pasiekę mówił, że wrzosowy jest ponoć najpyszniejszy ;)

      Tak, tylko w ekosklepach - w Tesco, Auchan czy Carrefourze się ich raczej nie spotka :/

      Usuń
    4. I tak masz sporą wiedzę o miodach :) W mojej mieścinie takich prawdziwych miodów nie znajdzie (nie mam na myśli tych z marketów) - tylko wielokwiatowy (tak mówi tato), ale ja w ogóle za miodem nie szaleję to nie żałuję..... ale jak będzie możliwość i okazja spróbowania gryczanego to spróbuję :)

      Szkoda :( Moja siostra ma teraz takie urwanie głowy, ze nie ma czasu chodzić po sklepach - czasem zaleci do Biedronki bo ma najbliżej i tyle ;/ Fajnie gdyby pojawiły się również w innych sklepach: wówczas poprosiłabym ją o wersję żurawina i czekolada, ewentualnie tego recenzowanego przez Ciebie... sama tez w swoim mieście bym na nie polowała :P

      PS W temacie batonów: batony Zmiany Zmiany są lub mają być miedzy innymi w Stokrotkach, ale u siebie ich nie widzialam ;). Moze i te Warszawskie pojawia się w innych sklepach niż te eko i w innych miastach niż Warszawa :)

      Usuń
    5. W markecie też możesz znaleźć prawdziwe miody - i jeśli nie mam od pszczelarza, który rozprowadza miody w firmie rodziców, to normalnie taki kupuję ;) Nie sztuczny, tylko naturalny. Gryczany właśnie kupiłam w markecie :)

      Batona warszawskiego kupiłam w Lublinie i jeśli firma zmieni taktykę (wyjdzie z niszy), będzie jej zależało na zwiększeniu zysku, to wejdzie wtedy do delikatesów.

      Też mam, nota bene, urwanie głowy - "tylko" 12 zaliczeń w przeciągu dwóch tygodni ;)

      Usuń
    6. Będę musiała popatrzeć :)

      Współczuję i życzę dużo siły, energii i samozaparcia, ale i też chwilki wytchnienia... Wierzę, że ze wszystkim sobie poradzisz ♥

      Usuń
  3. Chyba muszę ponownie spróbować tych batonów - jadłam dwa dawno temu i mnie nie zachwyciły, ale mój smak się ciągle zmienia, a ten brzmi smakowicie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ten mógłby Ci bardzo posmakować :) Warto się za nim rozejrzeć.

      Usuń
    2. Specjalnie nie muszę się rozglądać, bo są w sklepie po drodze do mojej pracy (kupowałam dla kogoś), ale uznałam, że to niedobra pora na jeszcze dalszą rozbudowę zapasów batonikowych :D

      Usuń
    3. Tym bardziej, że one mają krótki termin ważności :D

      Usuń
  4. czuję,że by mi smakował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest najbardziej neutralny i najmniej "udziwniony", więc sądzę, że tak :)

      Usuń
  5. Skusiłabym się na takiego batonika, ten o smaku żurawiny i czekolady najbardziej by mi odpowiadał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym go zobaczyła, to też bym wzięła, bo i czekoladę, i żurawinę uwielbiam :)

      Usuń
    2. Ja również :) Połączenie zapowiada się bardzo smacznie ;)

      Usuń
  6. Spróbowałabym mimo, że nie przepadam za goji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuć ich tutaj prawie w ogóle :)

      Usuń
  7. Uwielbiam grykę, więc ten baton z pewnością by mi smakował :P W ogóle to chyba pierwszy raz słyszę o gryczanym batonie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slim Snacki od Bombusa są z gryką :) I również smakują bardzo dobrze. Mam nadzieję, że uda Ci się zweryfikować swoje oczekiwania względem niego :)

      Usuń
    2. O, nawet nie wiedziałam :P

      Usuń
  8. Nie ma to jak zakupy w sklepach ze zdrową żywnością...ostatnio się wybrałam i nie mogłam wyjść...zostawiłam tam troszkę pieniędzy :D poza tym ten baton wydaje mi się naprawdę pyszny, z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, mimo wszystko, staram się zachować zdrowy rozsądek (no jakoś nie mam odwagi wydać na masło orzechowe więcej niż kilkanaście złotych - a te z migdałów, nerkowców czy laskowych niestety kosztują o wiele więcej :/), ale gdyby nie to, na pewno bym popłynęła :D
      A batona bardzo polecam.

      Usuń
  9. Nie jadłam jeszcze produktów z mąki gryczanej. Kaszę gryczaną lubię, ale na słodko to jedynie nieprażoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kuchni zawsze jest gryczana palona (jadłam tylko jedno opakowanie nieprażonej) - także w wersji na słodko. Fajnie komponuje się z gruszką i aromatem migdałowym ;) Ten palony posmak bardzo fajnie komponuje się z intensywnym posmakiem miodu :)

      Usuń
  10. Coś czułam, że będzie bardziej Ci smakował niż jego poprzednicy. Nono może ta wersja pójdzie u mnie na pierwszy ogień ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten i porzeczkowy są zdecydowanie warte polecenia :D

      Usuń
  11. Połączenie bardzo fajne, bo wszystkie główne składniki bardzo lubię, więc pewnie zasmakowałby mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem nie pozostaje nic innego, jak wypróbowanie! :D

      Usuń
  12. Uwielbiam kaszę gryczaną, miód gryczany to mój ulubiony, więc mogłoby mi smakować, ale pewnie narzekałabym na niewyczuwalności goji. ;> Lubię ich gorycz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak by Cię gryka zauroczyła, że zapomniałabyś zupełnie o tym, że miały być tam goji :D

      Usuń
  13. 'Baton warszawski' - pierwszy raz słyszę i powiem, że brzmi interesująco, a ten skład i opinia zachęcają do kupna :)

    Viena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem poszukać i spróbować :)

      Usuń
  14. Jadłyśmy go dzięki Ani S i również bardzo nam smakował (recenzja trochę poczeka bo czekamy aż rodzice wyślą nam kolejnego Warszawskiego batonika od pewnej kochanej duszyczki xD) To co nam odpowiada w nich to fakt, że są one nieprzesłodzone a bardziej przypominają takie słodkie chlebki bo są nieco suche niż batony z suszonych owoców.
    P.S. Dziękujemy :****** <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, porównanie do słodkich chlebków jest idealnie trafione :D Czekam zatem na recenzję.

      Nie ma sprawy, tylko Rudolf zawiódł i za wolno dostarczył :( Termin był do 14.01.17, o ile dobrze pamiętam :(

      Usuń
  15. Batonik nawet niedrogi, a bardzo ciekawie wygląda. No i skład kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batony warszawskie, ze względu na krótki termin ważności, często są przeceniane, dlatego warto próbować :)

      Usuń
  16. Jeszcze ja tego Warszawskiego nie jadłam, choć się za nim niezmiennie oglądam.

    OdpowiedzUsuń