środa, 11 stycznia 2017

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym z ryżem pełnoziarnistym w wersji fit!



Dzisiaj iście polska chińszczyzna :) Jak byłam w 5 lub 6 klasie podstawówki, pierwszy raz spróbowałam kurczaka w sosie słodko-kwaśnym u koleżanki z klasy. Pamiętam, że była śnieżna zima, któraś z sobót. Cały dzień chodziłyśmy po dworze, rzucając się śnieżkami, ślizgając po lodzie i zjeżdżając z górek (najlepiej na pupie :P). Wstąpiłam do niej, a jej mama zaprosiła mnie na ten obiad. Przepadłam! Od razu jak wróciłam do domu, poprosiłam mamę, żeby przygotowała mi taką samą potrawę. Oczywiście, obydwie wersje były słoikowe - z "dozą" cukru i wzmacniaczy (bynajmniej nie zdrowia ;)). Potem moja mama robiła tę potrawę także sama, a jak zmieniłam sposób odżywiania, powiedziałam jej "Papa". Aż pewnego dnia mnie olśniło, że można przecież ją zrobić w wersji fit! I z taką przychodzę do Was. Bazę stanowi bulion Miso o orientalnym smaku, dzięki wodorostom wakame. Można go zastąpić bulionem roślinnym. Dodajemy mieszankę chińską (albo warzywa: paprykę, cebulę, pędy bambusa, marchewkę, grzybki mun), świeżego ananasa, odrobinę miodu dla osłody i octu winnego dla kwasku. Do tego przecier pomidorowy (u mnie domowy!) i ryż pełnoziarnisty. Można? Można! W smaku nie odbiega od tego słoikowego, a nawet bym powiedziała, że jest o nieeebo lepszy. Zapraszam!

Składniki (3-4 porcje):
  • pojedyncza, duża pierś kurczaka
  • 200 g ananasa świeżego obranego
  • słoik przecieru pomidorowego (domowego) lub puszka pomidorów
  • opakowanie mieszanki chińskiej
  • dwie łyżki kukurydzy z puszki (bez cukru)
  • płaska łyżka mąki do zagęszczenia (użyłam pszennej pełnoziarnistej, świetnie sprawdza się także gryczana)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki octu winnego (białego)
  • płaska łyżka miodu
  • pieprz świeżo mielony i ewentualnie sól do smaku
  • ok. 350-400 ml bulionu Miso od Amandin
  • do podania: ryż pełnoziarnisty
Pierś kurczaka kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka i zalewamy bulionem. Wstawiamy na ogień. Dorzucamy mieszankę chińską oraz dolewamy pomidory. Gdy kurczak się ugotuje, dorzucamy kukurydzę oraz pokrojonego w kostkę ananasa. Przyprawiamy sosem sojowym, miodem i octem winnym, a także pieprzem. W odrobinie wody mieszamy mąkę do uzyskania jednolitej masy i wlewamy do gotującego się sosu. Gotujemy, aż zgęstnieje. Podajemy z pełnoziarnistym ryżem.


Smacznego!


Wpis powstał w ramach współpracy z hurtownią:
wyłącznym dystrybutorem produktów marki Amandin w Polsce.

20 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam takiego kurczaka i takiego sosu - ciekawe czy mimo ananasa, którego nie lubię by mi posmakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczaka, z przyczyn oczywistych, możesz pominąć i danie nie straci specjalnie na walorach smakowych - świetnie pasowałaby tutaj cieciorka zamiast niego :) Polecam, mimo wszystko, wypróbować :)

      Usuń
  2. U mnie w domu nie robiło się nigdy takich dań, ale mama robiła ryż po wietnamsku (z kurczakiem, marchewką i cebulą, a przepis miała od wietnamczyków, z którymi mieszkała w akademiku).
    To danie nie jest dla mnie, ale narobiłaś mi ochoty na ryż i może ugotuję do zupy na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, ciekawa jestem bardzo tego oryginalnego, wietnamskiego przepisu i z miłą chęcią bym go wypróbowała :D Jeśli mama pamięta, a Ty będziesz miała chwilę, to byłabym wdzięczna, gdybyś się nim podzieliła :)
      Cieszę się, że choć w niewielkim stopniu Cię zainspirowałam :D

      Usuń
    2. Jutro się zobaczę z mamą, więc zapytam szczegółowo, ale przepis jest bardzo prosty - trzeba pierś z kurczaka podsmażyć na oleju wraz z cebulą i pokrojoną w plasterki marchewką, na koniec dodać maggie (to jest chyba główny smak dania) i pieprz i takim tworem obłożyć ugotowany ryż. Smakuje ciekawie, choć nie jadłam już tego kilka dobrych lat (może nawet kilkanaście). Jutro zapytam jeszcze mamę o przepis jak nie zapomnę ;)

      Usuń
    3. Dzięki. Proste, a brzmi super :D Chociaż to maggi zamieniłabym na sos sojowy - nieco inny smak, ale dość podobny :)

      Usuń
  3. No widzisz,a ja nie wiedziałam do cZego wykorzystać ten bulion!Oj ,muszę zrobic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, polecam gorąco! Nie zawiedziesz się :D

      Usuń
  4. ja się chwilowo znudziłam tym daniem-przed świętami chyba 5 razy jadłam, w ciągu tygodnia. Bo tak szybko się robi-mrożone warzywa, mięsko, ryż, przyprawy i gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - szybkość przygotowania jest ogromnym plusem :) Mam nadzieję, że za jakiś czas znowu nabierzesz na nie ochoty!

      Usuń
  5. Jak to się ciekawie składa - zaprezentowałaś właśnie jedno z moich ulubionych dań. Sama bardzo często robię sobie podobne pyszności (bardzo podobne). Wprawdzie nie na specjalnym bulionie miso, ale też z chińskimi warzywkami. Z kurczakiem to super treściwe, sycące danie :) W Twojej wersji na pewno zrobię i zjem z przyjemnością.
    Pozdrawiam ciepło :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis Ci się podoba oraz że mamy podobny gust :) Bez bulionu miso także wyjdzie, choć posmak będzie nieco inny :)
      Pozdrawiam również.

      Usuń
  6. Moje dania zazwyczaj nie są fit, ale takie fit danie chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubimy taką szybką, domową chińszczyznę. Fajnie wykombinowałaś z tymi zmianami na wersję fit ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiesz, że my też mamy wspomnienia z tym daniem? Pierwszy raz próbowałyśmy kurczaka w takim sosie z ryżem u cioci na wakacjach chyba w podstawówce i również bardzo nam zasmakował :) Twoja wersja na pewno by nam smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, gdy z daną potrawą wiążą się jakieś wspomnienia :)

      Usuń
  9. "Polska chińszczyzna" :D Nigdy nie przepadałam za dodatkiem ananasa do wytrawnych dań i jakoś się chyba nigdy nie przekonam do takiego połączenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi - ja bardzo polecam jego dodatek do łososia, tuńczyka czy szaszłyków z kurczakiem. Lubię połączenia słodko-słone :)

      Usuń