poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Foods by Ann, Ekologiczne masło z orzechów laskowych - Recenzja


W ramach współpracy ze sklepem Stragan Zdrowia, otrzymałam do recenzji masło z orzechów laskowych, firmowane swoim nazwiskiem przez znaną wszystkim Annę Lewandowską. Seria Foods by Ann odznacza się wysoką wartością odżywczą produktów oraz jakością użytych surowców, dzięki czemu możemy dostarczyć naszemu organizmowi jak najwięcej niezbędnych witamin oraz pierwiastków, wspomagając zdrowie. Masła z orzechów laskowych chciałam wypróbować odkąd dowiedziałam się, że w ogóle istnieje - a że uwielbiam orzechy oraz wszystko, co się z nich wytwarza - wybór produktu był oczywisty.



Wygląd

Masło zapakowane jest w szklany słoiczek z czarnym wieczkiem, dzięki czemu po zużyciu wnętrza możemy opakowanie wykorzystać np. do przechowywania pestek, orzechów czy innych suchych produktów. Bardzo lubię takie rozwiązania, bo są praktyczne i wielokrotnego użytku, generując tym samym mniejszą ilość zbędnych śmieci. Etykieta także utrzymana jest w czarnym kolorze, a na jej tle widnieje kontrastowa nazwa produktów, certyfikat potwierdzający ekologiczność użytych składników oraz świetnej jakości zdjęcie orzechów laskowych. Te pochodzą z Turcji.

Znajdziemy także informacje o kaloriach i wartościach odżywczych. Produkt jest w 100% wegański, nie zawiera cukru, dodatkowego oleju, a co za tym idzie - także laktozy i glutenu.
Po otwarciu słoiczka moim oczom ukazała się masa w kolorze ciemnej kawy z mlekiem z drobnymi kropkami ciemnobrązowych, rozdrobnionych skórek orzechów. Na wierzchu wytrąciła się warstwa oleju, jednak wymieszanie jej z resztą zawartości nie sprawiło problemu (a czasem to się zdarza, gdy orzechy są zbyt zbite). Masło ma raczej gładką konsystencję, choć daje się wyczuć drobne cząsteczki orzechów, które tworzą pewną "ziarnistą" strukturę. Pachnie wyraźnie orzechami laskowymi, aczkolwiek nie czuję nuty prażenia. Obecny jest natomiast pewien aromat goryczy, której mogły nadać skórki orzechowe. 

Smak
Masło przyjemnie oblepia buzię - jest lekko gęste, ale na pewno nie zbite i świetnie nadaje się do polania placków czy owsianek. Od razu wyczuwam charakterystyczny smak orzeszków laskowych - aromat jest pełny, jakbyśmy właśnie rozgryzali dużą garść świeżych, niezbyt wysuszonych, ale dobrych jakościowo owoców leszczyny. W tle majaczy nuta goryczki, która nie przeszkadza w konsumpcji, a pochodzi ze wspomnianych skórek.

Nie jest ani słodkie, ani słone - przyjemnie tłuste i myślę, że po zmieszaniu z substancją słodzącą oraz kakao otrzymalibyśmy zdrowe i pełnowartościowe smarowidło, przypominające znany krem. Po połknięciu długo pozostaje w buzi przyjemny aromat. Nie spodziewałam się takiej głębi smaku.


Skład: 100% ekologiczne orzechy laskowe
Kaloryczność: 665 kcal/100 g
Cena: 35 zł/słoik 250 g
Ocena: 5/6
Dostępność: sklep Stragan Zdrowia

Wpis sponsorowany. Współpraca nie ma wpływu na rzetelność recenzji.

47 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że byłam bardzo ciekawa tym produktów Foods by Ann.
    Mogłabym z wielką chęcią przetestować np. batony.
    Co do masła orzechowego - nie wiedziałam nawet, że takie istnieje.
    Fajnie, że jest ekologiczne, jednak w tej cenie (a nawet taniej) można kupić produkt podobnej jakości, więc raczej się nie skuszę.
    Pozdrowionka poniedziałkowe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło z orzechów laskowych kosztuje minimum 40 zł (tańszego nie widziałam)...
      Batona jednego mam (kupiłam w Żabce i chyba kupię jeszcze inne warianty), więc na pewno zrecenzuję - ich cena to na pewno w ogromnej części marketing.

      Usuń
  2. uwielbiam orzechy laskowe (najlepiej samodzielnie wydobyte z łupinki) i jestem ciekawa takiego masełka ale cena jednak odstrasza. zdecydowanie wolę kupić kilogram orzechów za 40 zł niż słoiczek masła:)
    Co do produktów Anny to już miałam sięgnąć po zachwalany batonik w Piotrze i Pawle ale stwierdziłam, że za te 6 zł kupię sobie owoce hehe.
    Słyszałam wiele pozytywów na temat jej musu kokosowego, może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam w Polsce orzechów laskowych za 40 zł, ale tak czy siak faktycznie bardziej opłaca się kupić samemu orzechy i zrobić z nich masło - choć ja akurat nie mam takiego sprzętu :)
      W Żabce jest teraz jakaś fajna oferta i batoniki kosztują ok. 3,80 zł/sztuka :) Kupiłam jednego i chyba jeszcze się skuszę na kolejne. Bo 6 zł za takie maleństwa to przesada.

      Mus kokosowy bardzo kusi, ale nie wiem, nie postanowiłam, czy je kupię :)

      Usuń
  3. Uwielbiam masła z orzechów laskowych, więc i to zapewne przypadłoby mi do gustu, jeśli składa się w 100% z orzechów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moje pierwsze, więc ciekawa jestem, jakby wypadło u Ciebie w porównaniu z tymi próbowanymi :)

      Usuń
  4. Chciałabym spróbować :) Masła orzechowe zawsze na tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam wszelkie masła orzechowe :)

      Usuń
  5. Ja swój słoiczek po misie kokosowym wykorzystuje np do owsianek nocnych ;) Mi jak pamiętasz masło laskowe średnio przypadło do gustu,ale dobrze ze tobie smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię przekładać resztki sałatki albo np. gotowanych warzyw/kaszy, żeby ułożyć lepiej w lodówce :)
      A mus rekomendujesz?

      Usuń
  6. Nigdy nie próbowałam masła z orzechów laskowych, ale uwielbiam te orzechy, więc na pewno to jest coś dla mnie. Koniecznie muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś miała ku temu możliwość! :D Ja czekałam kilka miesięcy i się udało :)

      Usuń
  7. O mniam, mniam, mniam <3 Jeszcze nie miałyśmy nic polecanego przez Anię ale bardzo nas ciekawią tak żywo komentowane w sieci produkty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry mają marketing ;D W Żabce są batony za niecałe 4 zł.

      Usuń
  8. Tego nie miałam, ale uwielbiam i bardzo chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam masło z orzechów laskowych. Mam jeszcze nawet pół słoiczka masła domowej roboty (które odkryłam w sobotę w trakcie porządków). Podoba mi się szata graficzna tego masełka. No i wielki plus, że jest eko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę sprzętu! Sama bym robiła takie masło, ale albo mam słaby sprzęt, albo za mało cierpliwości :P Takie domowe jest najlepsze.

      Usuń
  10. Nigdy nie jadłam masła z tych orzechów, ale coś czuję, że bym przepadła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam pewna, że i Ty je próbowałaś, bo masz chyba największe doświadczenie wśród nas z masłami orzechowymi :)

      Usuń
  11. masła z orzechów laskowych jeszcze nie jadłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej sceptycznie podchodzę do produktów reklamowanych przez znane osoby (chociaż tutaj to nawet marka przez Annę wypuszczona) i faktycznie cena dość wysoka. Masło arachidowe przestałam już kupować teraz tylko kupuję orzeszki ziemne i robię swoje masło więc może następne będzie właśnie z orzechów laskowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej ekonomiczne jest robienie własnego masła, jeśli ma się dobry sprzęt :) Ja raczej też podchodzę sceptycznie do tego typu produktów, bo płaci się głównie za marketing...

      Usuń
    2. No ja właśnie chodzę do znajomej która ma Thermomixa :D

      Usuń
  13. Zaciekawiło mnie te masło niestety cena troszkę zniechęcająca😯

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masła z orzechów laskowych zazwyczaj mają wysoką cenę.

      Usuń
  14. Przepadam za masłem z orzechów laskowych. Charakterystyczna jest dla niego właśnie ta goryczka. Kupuje zawsze te od terasany bo z innym się nie spotkałam do tej pory w moich biosklepikach. Świetnie komponuje się na sucharku z masłem kokosowonerkowcowym od maslove. Goryczka tłumi wtedy słodycz orzechów z tego drugiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze, dlatego dziękuję, że przytoczyłaś swoje wrażenia, bo mogłam potwierdzić swój odbiór :) Znowu kusisz tym masłem od Maslove...

      Usuń
    2. Nic nie poradzę że jest takie dobre a nie spotkałam tego typu połączenia z innych firm ;)

      Usuń
    3. A ono jest dostępne tylko online?

      Usuń
    4. Nie u mnie w Szczecinie dostępne jest w większości bio sklepie :) tylko ceny różne nawet do 10 zł wiec trzeba wiedzieć gdzie kupić

      Usuń
    5. W Warszawie w zbyt wielu sklepach nie byłam (bo jest ich ogrom), a w Lublinie nie ma na pewno - ale 10 zł to mega tanio :O Zrobiłabym takie zapasy, że hej.

      Usuń
  15. Super, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i mam nadzieję, że chyba nie zrobiłaś recenzji w cenie produktu, bo to byłby czysty wyzysk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczegóły współpracy zostają między mną, a partnerami biznesowymi ;) W każdym razie, fakt, że recenzuję produkt na pewno nie ma nic wspólnego z tym, że go wychwalam.

      Usuń
  17. Fajny produkt:) Ja zwykle robię domowe masło orzechowe ale z orzechów ziemnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam wielokrotnie, ale chyba mój sprzęt nie nadąża - choć kupiłam ostatnio nowy blender, więc będą we wrześniu kolejne testy :D

      Usuń
  18. Mam wrażenie, że moda (?) na masła orzechowe o tej konsystencji powstała dopiero niedawno, bo przy pierwszej fali recenzji maseł orzechowych w blogosferze były same łychostajne, takie jak zbrylony miód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie łychostajne masła to za sprawą oleju palmowego i cukru, choć i te 100% wstawione do lodówki często mocno gęstnieją (np. GoOn - uwielbiam je za to <3).

      Usuń
  19. Lewandowskiej nie lubię, ale masełko chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem jej wielką fanką, ale produkty ma dobre - choć cena powala ;)

      Usuń
  20. Też nie spodziewałabym się takiej głębi, ale takie cuś mnie raczej nie kręci.

    OdpowiedzUsuń