piątek, 24 lutego 2017

BeHarmony, batony Energeo i Regeneo - Recenzja


Dzisiejsi bohaterowie dedykowani są sportowcom, lecz poszukiwacze zdrowych przekąsek także będą zadowoleni. Dlaczego akurat sportowcom...? Solidne batony (75 g - gramatura największa z dotychczas przeze mnie jedzonych, pomijając znane ciacho-batony) bazują głównie na węglowodanach prostych w postaci daktyli i rodzynek, co sprawia, że w stosunkowo niewielkiej i niezbyt trudnej do strawienia objętości organizm dostaje niezbędny zapas energetyczny, a także substancje potrzebne do jego prawidłowej regeneracji. Ale, przede wszystkim - są obłędne w smaku. Ciekawi, co jeszcze wyróżnia wspomnianych "braci"? ;)

WYGLĄD
Batony znajdują się w plastikowych opakowaniach, na których widnieje kolarz, szusujący po górskich wyniesieniach - jest to wyraźna aluzja, iż batony dedykowane są głównie sportowcom. Na tym tle znajdziemy nazwę oraz wariant smakowy ("ożywcza porzeczka" powinna nas pobudzić do intensywnego wysiłku, a "orzeźwiająca pomarańcza" schłodzić nas nieco po forsownej aktywności), a także oznaczenia, iż produkt jest w 100% naturalny, bez dodatku cukru (nawet żurawina jej nie zawiera!!!), glutenu, idealny dla osób na diecie wegańskiej. oprócz tego, wszystkie składniki są organiczne, czyli pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych - nie ma żadnej ściemy. Nie znajdziemy tu pestycydów czy konserwantów (dobra informacja dla osób unikających siarkowanych bakalii), a słodycz pochodzi prosto z natury. Naprawdę, daktyle czy rodzynki nie wymagają dodania tony cukru, bo same w sobie są słodziutkie. Oprócz tego, składniki są najlepszej jakości - owoce dojrzewały w słońcu, nabierając pełni smaku i wartości odżywczych (naprawdę - czuć to w smaku - ale o tym w kolejnej części ;)), dzięki czemu nie wymagają żadnego "ulepszenia" w postaci tony chemii.
Wracając do wyglądu: dla Energeo przewidziano kolor czerwony, charakterystyczny dla porzeczki, a dla Regeneo - pomarańczowy, odpowiadający cytrusom. Wyjęcie batonów z opakowania nie sprawia trudności. Od razu widać różnicę w kolorze - Energeo jest wyraźnie ciemniejszy, mocno brązowy, a gdzieniegdzie przebijają ciemne kropki porzeczki. Jaśniejsze , liczne punkty to rozdrobnione migdały. Jest zwarty, ale nie mocno zbity czy twardy i jego rozkrojenie nie sprawiło problemu. Zapach jest mocno rodzynkowy, dopiero gdzieś w tle czuję karmelowe daktyle i lekką dozę specyficznej nuty porzeczki. Widać, że gdzieniegdzie pojawiają się większe kawałki suszonej żurawiny. Regeneo jest barwy... toffi, zwarty i nieco twardszy od przedtreningowego brata. W jasnej masie również przebijają drobiny migdałów oraz słonecznika, a także ciemniejsze plamy, które świadczą o obecności rodzynków. Pachnie orzeźwiająco, cytrusowo i nieco karmelowo za sprawą daktyli. Struktura jest w miarę jednorodna, co świadczy o dobrym wymieszaniu poszczególnych składników.

SMAK

Energeo
Wgryzienie się nie stanowi problemu, ponieważ zęby łatwo zatapiają się w bakaliowej masie. Na pierwszy plan wysuwa się słodycz , lecz po chwili przełamuje ją kwaskowata, a jednocześnie soczysta, żurawina.  Od razu wyczuwam dobrej jakości, nieco maślane i słodkie migdały, które dodają całości walorów smakowych. Porzeczka nie dominuje smaku, lecz subtelnie współgra z żurawiną i uzupełnia jej kwaskowość. Masa nie jest sucha, lecz soczysta (co świadczy o rewelacyjnej jakości bakaliach - wiecie, takich nie wysuszonych na wiór, tylko świeżych). Naprawdę udane połączenie!

Regeneo
Baton jest nieco bardziej suchy, lecz nie twardy, więc ponownie łatwo się w niego mogę wgryźć. Duża zawartość słonecznika i migdałów sprawia, że dość gładko rozpływa się pod naciskiem zębów. Wspomniane ziarna i orzechy wyraźnie chrupią oraz mają przyjemny, łagodny smak (co jest dla mnie ważne, bo źle przechowywany i, nie oszukujmy się, stary słonecznik jest gorzki). Na pierwszy plan wyraźnie wysuwa się smak pomarańczy i delikatna, niższa słodycz niż w przypadku Energeo. Jednak w miarę jedzenia przybiera ona na sile. Myślę, że to także za sprawą odrobiny goryczy, charakterystycznej dla skórki pomarańczowej. Aromat cytrusów wyraźnie orzeźwia, a proteiny ryżowe czuć w niewielkim stopniu (najmniej spośród próbowanych przeze mnie wegańskich, białkowych batonów), co jest na pewno zaletą.

WŁAŚCIWOŚCI PROZDROWOTNE
Baton Energeo należy do tych typowo energetycznych, na co wskazuje sama nazwa. Zawiera 38,2 g łątwo przyswajalnych węglowodanów (producent zapewnia, że jest to dawka wystarczająca na co najmniej godzinę jazdy rowerem). Natomiast Regeneo powinno się traktować jako przekąskę potreningową - oprócz niższej zawartości węglowodanów (27 g), ma również solidną porcję białka (11,2 g - odpowiadającą dwóm kurzym jajkom!). W dołączonej ulotce możemy przeczytać, że połączenie białek i węglowodanów (w stosunku 1:3) w posiłku po aktywności fizycznej sprzyja uwalnianiu insuliny, która pobudza odnowę glikogenu mięśniowego oraz odbudowę tkanki w wyniku syntezy aminokwasów. 
Osobiście uważam, że jako posiłki przed- i potreningowe takie batony świetnie się sprawdzają, jeżeli nasza aktywność fizyczna jest intensywna i trwa min. półtorej-dwie godziny. Mam tu na myśli długie jazdy rowerem, jazdę na nartach, piesze górskie wędrówki (sprawdzone!), kajaki czy narty biegowe. Jeśli ćwiczymy w domu, na siłowni i w klubie (przeciętnie ok. godziny) oraz mamy możliwość zjedzenia typowego posiłku jak obiad czy drugie śniadanie - takie doładowania nie są niezbędne, chyba że, tak jak ja, zaraz po treningu lecicie na zajęcia albo do pracy i nie zawsze jest możliwość zjedzenia czegoś bardziej konkretnego.
Nigdy jakoś dogłębnie nie analizowałam właściwości prozdrowotnych bakalii, ale dzięki uprzejmości firmy mogłam poszerzyć swoją wiedzę - i przekazuję ją Wam ;) Wspólne dla obydwu batonów są: 

  • daktyle: źródło węglowodanów prostych, potasu (niezbędnego w prawidłowej pracy mięśni, reguluje ciśnienie krwi oraz normuje jej przepływ, dzięki czemu organizm otrzymuje odpowiednią dawkę odżywczych substancji i tlenu), wit. A i B3, przeciwutleniaczy, salicylanów oraz kwasu taninowego (działają podobnie do aspiryny)
  • rodzynki: to nie tylko węglowodany proste, ale kopalnia potasu oraz antyoksydantu - resweratrolu - który działa na wolne rodniki, powstające w wyniku wysiłku fizycznego
  • migdały: źródło jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, wit. E oraz z grupy B (niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz procesów metabolicznych), jak również potasu, argininy (aminokwas poprawiający wydolność mięśni) i wapń (kluczowy dla prawidłowej budowy kości oraz mięśni)
Energeo dodatkowo zawiera:
  • żurawinę: znana ze swych przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybiczych właściwości; zawiera proantocyjanidyny, które chronią wątrobę, obniżają poziom cukru we krwi, wzmagają siłę skurczu mięśnia sercowego (dzięki temu lepiej pracuje i pompuje krew dla całego organizmu); dodatkowo zawiera świetną kombinację wit. A, C oraz E (będące antyoksydantami) oraz witaminy z grupy B
  • czarną porzeczkę: ponownie, źródło wit. C oraz A, witamin z grupy B, a także żelaza
Natomiast Regeneo wyróżnia:
  • słonecznik: źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także wit. E, B6, B1 i B9 oraz wielu minerałów: magnezu, selenu, potasu, manganu, wapnia, cynku i żelaza, które utraciliśmy w wyniku wysiłku i niezbędne są do prawidłowych procesów metabolicznych
  • proteiny grochowe: źródło wegańskiego białka, bardzo dobrze przyswajalnego przez ludzki organizm, o pełnym profilu aminokwasów egzogennych
ENERGEO
Skład: daktyle, migdały, rodzynki sułtańskie (rodzynki sułtańskie, olej słonecznikowy), żurawina (żurawina, koncentrat soku jabłkowego, olej słonecznikowy), proszek z czarnej porzeczki (skoncentrowany sok porzeczkowy, mąka kukurydziana)
Kaloryczność: 401 kcal/100 g (301 kcal/baton 75 g)
Ocena: 6/6

REGENEO
Skład: daktyle, migdały, słonecznik, koncentrat soku pomarańczowego, granulat pomarańczowy, proteiny grochowe, olejek pomarańczowy
Kaloryczność: 357 kcal/100 g (267 kcal/baton 75 g)
Ocena:5,5/6

Cena: ok. 9-10 zł
Dostępność: sklepy ze zdrową żywnością

Wpis sponsorowany. Współpraca nie ma wpływu na rzetelność recenzji.

49 komentarzy:

  1. Z przyjemnością spróbowałabym i jednego i drugiego, chociaż ten z porzeczką jednak troszkę bardziej kusi ;)

    Odnośnie daktyli: wychodzi na to, że kiedy boli nas głowa powinniśmy sięgać po daktyle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłby na pewno za słodki, bo pomimo kwaskowatej porzeczki, jest dość wyraźna ta słodycz. Ale spróbować zawsze warto :) Spożycie daktyli w takim przypadku wiązałoby się także z endorfinami, wytworzonymi pod wpływem węglowodanów, stąd również ich terapeutyczne działanie :))

      Usuń
    2. E tam... Baton kokosowy z DK też jest dla mnie o wiele za słodki a mimo tego uważam go za smaczny :D Masz rację i tak warto spróbować aby poznać smak :D

      Dwie korzyści z jednego a nawet i więcej bo daktyle takich pozytywnych właściwości mają wiele :D

      Usuń
    3. Ten jest słodszy od DK :) Choć świetnie tę słodycz równoważy porzeczka.

      Usuń
    4. Jeszcze słodszy? Myślałam, że batoniki z DK są najsłodsze :P

      Usuń
    5. Moim zdaniem chociażby Lifebary są słodsze od DK ;)

      Usuń
  2. Obydwa zapowiadają się pysznie i zdrowo :)
    Jakoś szczególnie długo nie ćwiczę (w sumie to jakoś specjalnie w ogóle nie ćwiczę), ale takie batoniki bardzo lubię zabierać jako uzupełniacz cukru do mojego lunchu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że porzeczkowy idealnie by Ci odpowiadał - soczysty, słodki, aromatyczny, z odrobiną kwasku :)

      Usuń
  3. Super sprawa. Świetnie, że pojawiła się u Ciebie ta recenzja. Teraz będę ich poszukiwała w sklepach ze zdrową żywnością na pewno. Doskonałe propozycje. Sama nie wiem an którego bardziej bym się skusiła. Pyszności.
    Wielki plus dla Regeneo za te proteiny grochowe (wegańskie!:))
    Pozdrowionka cieplutkie i udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że poszukiwania będą udane :) Regeneo to kolejny dowód, że dieta wegańska, prawidłowo skomponowana, nie oznacza niedoboru białka :)
      Dziękuję, pozdrawiam i miłego weekendu!

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe batony,w dodatku dowiedziałam sie czegoś więcej o wartościach odżywczych bakalii pestek i orzechów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że niedługo pojawią się w naszych ulubionych sklepach :)

      Usuń
  5. Chętnie bym zjadła jeden i drugi. :-)
    Bardzo lubię daktyle, ale też żurawinę, więc ciężko wybrać jeden z nich. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można pokusić się na obydwa! :)

      Usuń
  6. Ale... ale dlaczego rodzynki? :c Jak ja nie lubię tych małych, pomarszczonych stworków.
    Energeo to coś dla mojej mamy. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy ich nie spotkałam, ale dzięki tej recenzji nabrałam ochoty :) Podejrzewam, że bardziej zasmakowałby mi ten pierwszy, jednak pomarańczowego też bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że pierwszy bardziej jest w Twoim guście :) Mam nadzieję, że uda Ci się je znaleźć.

      Usuń
  8. Ja bym chętnie zjadła taką pyszną zdrową przekąskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, smaku i zdrowia nie można im odmówić :)

      Usuń
  9. Recenzja tych batonów jest także na moim blogu :) Widzę, że i Tobie zasmakowały, tak jak mi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i czytałam :) Tak, mamy bardzo podobne zdanie.

      Usuń
  10. Kuszą te cuda! Szkoda, że nigdzie ich dorwać u mnie nie idzie :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że rozszerzą dystrybucję, jak zobaczą, że jest większe zainteresowanie :))

      Usuń
  11. Lubię takiego typu batony, jeśli sięgam to właśnie po takie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A co to za skarby? Pierwszy raz się z nimi spotykam :D Od razu stęskniłam się za rowerowymi wypadami z tatą. Już wiem, który baton bym mu podarowała, a który sama bym zjadła (czyt. Regeneo :>)

    Właśnie jak pisałam ten komentarz zadzwonił do mnie tato mówiąc, że taka ładna pogoda i bym pobiegła z nim na ścieżkę ;D Szkoda tylko, że dzieli nas 250 km... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach także nie widziałam tych konkretnych batonów, ale liczę na to, że niedługo dostępne będą w większej ilości punktów :)

      Haha, tata widzę w dobrym zdrowiu i humorze! :D

      Usuń
  13. Spróbowałabym chyba tego Regeneo, bo lubię dodatek pomarańczy :) Może gdzieś kiedyś uda mi się je dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regeneo jest naprawdę fajny i ja także lubię dodatek pomarańczy do słodyczy :)

      Usuń
  14. Bakalie to super sprawa. Jednak zastanawiam się jaki proces technologiczny został wykorzystany do robienia tych batonów. Jeśli patrzymy na witaminę C, większość witamin z grupy B oraz niektóre przeciwutleniacze, to one szybko ulegają utlenieniu pod wpływem wysokiej temperatury. Oprócz wysokiej temperatury też efekt rozrobienia (i nie tylko lista procesów technologicznych źle wpływających na utratę właściwości odżywczych jest duża) wpływa niekorzystnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że aż tak nie warto rozpatrywać jedzenia - na dobrą sprawę, musielibyśmy wszystko kupować na bieżąco i spożywać bez obróbki ;)

      Usuń
  15. Ponieważ kocham rawy, zaprzyjaźniłabym się z oboma. Tylko nie za tę cenę ;)

    PS 'Bowiem' nie może występować od razu po przecinku. Stawia się je na kolejnych miejscach.
    PPS Ostatni raz poprawiłam, finito ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena podobna do ZmianyZmiany, a gramatura nieco wyższa (75 g) :D Ale u mnie na co dzień takie rzeczy też nie goszczą - budżet studenta z gumy nie jest :P

      PS Coś pomyślę
      PPS I tak tego dużo nie było, bardziej się pilnuję :D

      Usuń
  16. Taki baton przydałby sie mojemu tacie w czasie biegu! Dostarcza na pewną niesamowitą ilość energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w trakcie intensywnej aktywności taka forma doładowania na pewno się sprawdzi, tym bardziej, że węglowodany proste dosyć szybko podnoszą poziom cukru we krwi :)

      Usuń
  17. Jesteśmy pewne, że oba by nam smakowały ale chyba żurawinka wygrałaby to starcie :P Taki baton po 2 godzinnych trampolinach by nam się przydał! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, po dwóch godzinach trampolin to na pewno byłoby świetne doładowanie :D Fakt, i u mnie ten żurawinowo-porzeczkowy wygrał starcie, choć obydwa są naprawdę smaczne :)

      Usuń
  18. Na wycieczki super. Ten regenero chyba bardziej mi przypadł do gustu ;) Fajnie, że można sobie podejrzeć skład u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwa są godne uwagi, a na wszelkie wypady - przekąska idealna! :)

      Usuń
  19. nie kupuję batonów nawet tych fit ale chętnie spróbowałabym tych dwóch ze względu na składy (choć ten olej słonecznikowy jak dla mnie niepotrzebny, mogli dodać jakieś oleiste nasiona) dla mnie po treningu najlepsze są koktajle i taką formę batonika traktowałabym pewnie jako przekąskę lub deserek:) ale ważne że zdrowy deserek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dali olej, bo znacznie lepiej rozprowadza się w całej masie niż nasiona - choć na pewno całość zyskałaby na walorach odżywczych jeśli chodzi o minerały. Koktajle to zdecydowanie sycąca opcja, ale na szybkie doładowanie lub gdy brak jest możliwości wypicia takiego koktajlu, zdecydowanie fajną opcją jest taki baton :)

      Usuń
    2. Olej słonecznikowy nie jest bezpośrednim składnikiem batonów, co widać po sposobie zapisu składu, tylko wykorzystywany jest w procesie suszenia rodzynek i żurawiny po to by nie wyschły na wiór. Po co do batona miałby być dodawany olej?

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za wiadomość :) Wydaje mi się, że olej też dobrze konserwuje, bo gdyby nie wysuszyć do końca owoców, zostałaby w nich woda - a procesy gnilne szybciej wtedy zachodzą. Ale to tak na mój kobiecy rozum ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Olej słonecznikowy nie jest bezpośrednim składnikiem batona, co widać po sposobie zapisu składu, tylko wykorzystywany w procesie suszenia rodzynek lub żurawiny, po to żeby nie powstał z nich suchy wiór.

    OdpowiedzUsuń