poniedziałek, 6 listopada 2017

Foodbook #7


Dzisiaj mam dla Was kolejnego foodbooka w nieco jesiennym klimacie. Tym razem nie miałam problemu ze śniadaniem, bowiem dzień wcześniej przygotowałam pieczoną owsiankę szarlotkową (miałam ogromną ochotę na szarlotkę - i tym sposobem osiągnęłam kompromis ;)). Pozostałe posiłki (oprócz kolacji) także miałam już przygotowane - na drugie śniadanie zjadłam resztkę obiadu z poprzedniego dnia, a szaszłyki upiekła moja mama - pozostało mi tylko dorobić surówkę i dogotować kaszę. Staram się również, by moja dieta była jeszcze bardziej odżywcza pod względem jakościowym - nie mam tu na myśli fiksowania na punkcie ekologicznej żywności. Staram się po prostu dostarczyć jak największej ilości pierwiastków, mikro- i makroelementów oraz witamin. Czuję, że muszę się przygotować do półrocznej szarugi, wzmacniając swój organizm :) Dlatego codziennie piję napar z imbiru i pokrzywy (po przestudzeniu dodaję do niego soku z cytryny), a także biorę łyżeczkę młodego jęczmienia oraz dwie łyżeczki korzenia maca. Tymczasem zapraszam na kolejne fotomenu (w iście mrocznym, jesiennym świetle - szaruga nie sprzyja fotografowaniu)!

piątek, 3 listopada 2017

Lavica Gorumet, Raw SunBite kakao & maca - Recenzja

Kiedyś w ramach współpracy z firmą Lavica Gourmet mogłam degustować dwa warianty batonów Raw SunBite - Banana & Chia oraz Supergreens Chlorella & Spirulina. Jednak gdy w warszawskim Piotrze i Pawle znalazłam wersję kakaową (oraz inne - lecz budżet miałam ograniczony), postanowiłam, że muszę i ją przetestować. Nie nastawiałam się na wyczuwalność korzenia maca, a na maksymalne nasycenie kakao, co sugerował kolor batona już przez etykietę. Czy słusznie?

środa, 1 listopada 2017

Jesienna zupa grzybowa


Tata poszedł na grzyby i efektem były dość spore zbiory leśnych darów. Wszystkie pomroziliśmy w małych woreczkach, dzięki czemu o każdej porze roku możemy sięgnąć do własnych zapasów (przydają się zwłaszcza zimą do farszu kapuścianego do pierogów wigilijnych lub do bigosu). Ja postawiłam na lekką zupę grzybową - niezabielaną, ale opcjonalnie można dodać mleko kokosowe, śmietanę lub jogurt. I bez tego jest ona wyśmienita - podsmażane na maśle warzywa nabierają wyśmienitego aromatu, a dodatek ogrodowego lubczyku i czosnku świetnie komponuje się z grzybami. Dobrze rozgrzewa w brzydkie, jesienne dni. Serdecznie polecam!