piątek, 12 stycznia 2018

Purella Food, BeRaw! Superfood bar - burak, siemię lniane, słonecznik & surowe kakao - Recenzja

Dzisiaj mam dla Was recenzję ostatniego batona od Ewy Chodakowskiej. W tej wersji postawiono na buraka, którego prozdrowotne właściwości zaczynają być coraz bardziej doceniane. Stymuluje produkcję krwi oraz krwinek, a także podwyższa poziom żelaza, stąd można go określić mianem polskiego superfood. Dodatek siemienia lnianego, bogatego w kwasy Omega-3 oraz lignany, jeszcze bardziej podkręca prozdrowotny charakter batona. Ale czy w smaku również będzie można wyczuć wspomniane składniki?

Wygląd
Ponieważ to burak gra pierwsze skrzypce w tym wariancie, stąd kolor tła to intensywny róż. Baton jest wegański, bez glutenu i bez dodatku cukru, o czym nie omieszkano wspomnieć z boku opakowania. Na froncie znowu znajduje się pełna energii Ewka oraz napisy utrzymane w spójnej stylistyce z resztą serii.
Baton z wierzchu jest ciemnobrązowy z lekko bordową poświatą. W jego masie przebijają jaśniejsze, podłużne kreski - są to nasiona lnu oraz słonecznik. Gdy go przekroiłam, wnętrze okazało się być znacznie bardziej różowe. Zupełnie, jakby różowa masa była obtoczona  w kakao. Ulepek jest zwarty i twardawy, pachnie przede wszystkim daktylami, jednak z subtelną nutą jakby karmelizowanego buraka. Dalej wyczuwam kakao - zupełnie jak w czekoladzie 70%.

Smak
Dość łatwo się w niego gryzłam i od razu poczułam... buraka. Był słodki i jakby mięsisty, przypominał mi puree zasmażane z masłem, które czasami serwuje się do obiadu. Następnie swoją słodycz ujawniły daktyle, w których wyczułam lekką nutę rodzynek - takiej skoncentrowanej słodyczy z subtelnym kwaskiem. Całość dopełniało stonowane kakao, jakbym miała do czynienia z czekoladą deserową. Co ciekawe, po połknięciu pojawił się w buzi bardzo specyficzny posmak, jakby baton był wzbogacony o imbir... coś mnie delikatnie piekło, ale skład nie ujawniał ani przypraw korzennych, ani alg (spiruliny czy chlorelli). Było to dość dziwne. Całościowo baton jest okej, choć nie przypadnie do gustu miłośnikom buraka.

Skład: daktyle, burak 17%, migdały 10%, ziarna słonecznika, siemię lniane, surowe kakao
Kaloryczność: 347 kcal/100 g (139 kcal/baton 40 g)
Cena: ok. 5 zł
Dostępność: Rossmann, Carrefour
Ocena: 5/6
Inne warianty smakowe: Healthy Snack (daktyle & orzechy arachidowe), Protein, Energy Bar (Kokos)

Wpis niesponsorowany. Produkt kupiłam samodzielnie.

WAŻNE!
W związku z bardzo trudnym okresem na uczelni (sesja, pisanie pracy licencjackiej) jestem zmuszona czasowo zawiesić moje blogowe poczynania. Wrócę do Was ze zdwojoną siłą za miesiąc. Szykuje się recenzja DayUpowych batonów, proteinowych Ba! od Bakallandu oraz czekolad i batoników Super Krówka. Dużo nowości, więc czekajcie cierpliwie :)
Dziękuję i ściskam mocno - 
Ola.

46 komentarzy:

  1. Buraki bardzo lubię ale mimo wszystko ten baton nie przekonuje mnie do siebie ;P

    Powodzenia z sesjami i pracą licencjacką. Poradzisz sobie świetnie, tylko nie pozwól aby stres wziął górę nad Tobą. Na tyle na ile jest to możliwe postaraj się podejść do tego na spokojnie - stres w takich sytuacjach nie jest wskazany, jest naszym największym wrogiem. Wiem, ze będzie dobrze :) Będę z Tobą myślami, trzymać za Ciebie kciuki i coś jeszcze :) Będzie dobrze.... a Twój powrót zapowiada się z wielką petardą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie stres nie paraliżuje nigdy jeśli chodzi o naukę - bardziej boję się przemęczenia :) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  2. Batoniki kupiłam w Rossmannie, ale chyba nie wszystkie smaki.
    A Tobie życzę powodzenia w nauce - niech mózg chłonie wszystko, co trzeba, a wena Cię nie opuszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawa jestem, jak u Ciebie wypadną :D
      Dziękuję bardzo - już bliżej końca, jak dalej, bo 5 egzaminów za mną, a 3 przede mną :)

      Usuń
  3. Powodzenia w sesji! Wróć do nas szybko!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i również pozdrawiam <3

      Usuń
  4. Tego pominęłam, bo raczej by mi nie smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdyby cena była niższa, to mniejsze byłyby te opory przed wypróbowaniem :)

      Usuń
  5. To mój ulubiony wariant tych batonow bez polewy bo serce oddałam Śliwce :D
    Staram się mieć chociaż jeden w torebce bo ostatnimi czasy nie jem obiadów i w przerwie pomiędzy rozprawami wciągam go na szybko zaspokajajac glod :)
    Połączenie buraka i bakali daje właśnie posmak zasmazanych buraczków to też ten baton to świetna namiastka obiadu dla zapracowanych.

    Świetnie wiem jak dużego pokładu czasu wymagają studia. Zwłaszcza sesja i pisanie pracy dyplomowej! Pamiętam to jakby było wczoraj a to już 2 lata zleciały...
    Życzę Ci powodzenia i szybkiego powrotu do sfery blogowej! Po takiej zapowiedzi już nie mogę doczekać się Twoich recenzji !
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż muszę jeszcze raz spróbować tego buraczkowego :D

      Ja też pamiętam, jak zdawałaś egzamin na aplikację i byłaś zalatana :D Aż nie mogę uwierzyć, jak czas szybko leci! Dziękuję bardzo za wsparcie - walczę cały czas. Jeszcze 3 egzaminy (5 za mną) - dwa lajtowe, a jeden to taka kobyła, że wolę o nim nie myśleć :D

      Usuń
    2. Czytając Twoją odpowiedź aż zakolo mnie w sercu że mając tyle blogowiczow pamiętasz takie rzeczy :* Dziękuję ;)

      Dasz radę ! Trzymam kciuki !
      Czas leci nieubłaganie szybko ... ja już ma drugim roku ( jeszcze jeden - mam nadzieję - i egzamin końcowy ) ah ą jakby to było wczoraj !

      Usuń
    3. Pewnie, że pamiętam! :D

      Dzisiaj miałam ostatni egzamin - z prawa pracy :) Od jutra wracam do regularnego pisania!

      Usuń
    4. Super ! Już nie mogę się doczekać wpisu ;)
      Wiedziałam że dasz radę !

      Usuń
  6. Chyba nie dla mnie :P Jadłam batona od Zmiany Zmiany z dodatkiem buraka i... wyplułam, nie dałam rady przełknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie inna bajka. Tamten był na słono, na dodatek z czosnkiem. Ale rozumiem obiekcje :)

      Usuń
  7. Powodzenia na studiach:) nie próbowałam jeszcze produktów tej serii. Wiosna jednak to czas diety, więc może;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Takie batony to dobre urozmaicenie diety, choć na pewno jej podstawy nie powinny stanowić :P

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego i powodzenia na uczelni :) Czekamy na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego batona zjadłam jako pierwszego z wszystkich od Ewy i bardzo mi smakował :) Kupiłam już kolejne, i obecność buraka kompletnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie sprawia, że baton jest jeszcze smaczniejszy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszego zjadłam orzechowego i niestety, troszkę się zawiodłam ;D Ale buraczkowe jadłam dwa. Muszę jeszcze raz kupić, żeby utwierdzić się w swoim odbiorze.

      Usuń
  10. Jestem miłośnikiem buraków, nie polubię go? Martwi mnie tylko imbir.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imbir raczej nie powinien Cię powalić. Czekam na Twoją recenzję, bo możliwe, że zupełnie inaczej go odbierzesz :)

      Usuń
  11. Ciekawy ten baton z burakiem ale opis smaku jakoś nas nie zachęcił :P
    Powodzenia w nauce!!!!! Pisanie pracy... znamy ten ból :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że same spróbujecie jednak i inaczej go odbierzecie :D
      Dziękuję bardzo, kochane! A praca... oj tak, boli :D Zwłaszcza głowa xD

      Usuń
  12. Kolor faktycznie ciekawy :) Trzymam kciuki za sesję i licencjat, na pewno sobie świetnie poradzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i narobiłaś mi ochotę na zasmażane buraczki ;) Powodzenia na sesji i do przeczytania już wkrótce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż sama sobie narobiłam na nie ochoty :D Dobrze, że jutro jadę do mamy! Dziękuję bardzo - jeszcze 3 egzaminy :)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe połączenie smaków ma ten batonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten burak jest dość nietypowy :) Ponoć jego intensywność zależy od partii.

      Usuń
  15. Jeszcze nie próbowałam batoników Chodakowskiej (ani Lewandowskiej), ale niedługo chyba pójdę do Rossmanna i zrobię zapas :D Może smak jak piszesz jest specyficzny, ale chętnie spróbuję batonika, w którym nie dominuje smak daktyli :)

    Powodzenia na uczelni, trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na blogu znajdzie się wzmianka na ten temat :)

      Nie dziękuję!

      Usuń
  16. Takie batony zupełnie do mnie nie trafiają - może dlatego, że lubię gotować i wolę sobie przygotować zdrowe jedzenie sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie taki baton może być dobrą inspiracją ;)

      Usuń
  17. Jeszcze nie kupiłam żadnego batona od Ewy. Lubię buraczki jednak nie mogę przekonać się do nich w postaci słodyczy, ale i tak kupię ten baton z ciekawości :D
    Pewnie już kończysz albo skończyłaś sesję, ale i tak trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci posmakuje i się nie rozczarujesz buraczkami na słodko ;)
      Dzisiaj miałam ostatni egzamin (prawo pracy) - ale nie dziękuję <3

      Usuń
  18. Ojej buraczków nie znoszę z całego serduszka. Więc na batonika tego bym się nie skusił chociaż wygląda bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie - produkt kompletnie nie dla Ciebie, bo dość mocno czuć tutaj buraki :(

      Usuń