środa, 17 maja 2017

Owsiane, pizzowe muffinki



Umówmy się - niewiele jest osób, które nie lubią pizzy :) Ponieważ nie zawsze mam ochotę męczyć się z ciastem drożdżowym, to postanowiłam, że upichcę muffiny - pierwszy raz w wersji słonej. I wiecie co? Serio, zakochałam się w nich. Smakują idealnie jak pizza, a podczas pieczenia unosi się niesamowity aromat (mama chyba z 10 razy w ciągu tych 30 minut pieczenia powiedziała "Ale pachnie!" :P). W środku są wilgotne, nie ociekają tłuszczem i bardzo dobrze sycą. Dodatki, oczywiście, można swobodnie modyfikować - nie dodawać szynki, posypać żółtym serem lub mozzarellą, zamiast zielonych oliwek - użyć czarne. Świetnie pasowałyby też pokrojone suszone pomidory :) Chyba takie przepisy lubię najbardziej - które można dowolnie modyfikować pod siebie. Serdecznie polecam :)




Składniki (7 muffinek):

  • 100 g mąki owsianej
  • 2 łyżki oleju (zalewa z suszonych pomidorów lub aromatyzowane, np. Kujawski)
  • 3 jajka
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżka kukurydzy
  • 12 oliwek zielonych
  • 4 plasterki chudej, drobiowej szynki
  • szczypiorek (ok. 2 łyżki)
  • 1/3 czerwonej papryki
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • pół łyżeczki pieprzu ziołowego, zioła prowansalskie, sól
Olej, jajka, mąkę owsianą, koncentrat, przyprawy i proszek do pieczenia miksujemy na gładką masę. Paprykę i szynkę kroimy w drobną kostkę, oliwki na plasterki, a szczypiorek siekamy. Do mokrej masy dodajemy mąkę owsianą i ponownie miksujemy. Następnie mieszamy razem z papryką, szynką, szczypiorkiem, oliwkami i kukurydzą. Przekładamy do silikonowych foremek do babeczek i pieczemy ok. pół godziny w 190 stopniach (trzeba sprawdzać patyczkiem).
Smacznego!

35 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł a muffinki z pewnością smaczne :) Taka mini pizza na raz - w sam raz na większy i mniejszy głód ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna przekąska :) I niech mi ktoś powie, że zdrowe odżywianie jest nudne :P

      Usuń
  2. Ale świetne!Ja czasami robie take jajeczne babeczki,ale na pizzę bym nie wpadła!Pozostaje mi rozgrzewać piekarnik i zabrac sie za ich pichcenie ;) A uniwersalność dodatków-to jest właśnie coś co kocham w przepisach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka same w sobie zapiekałam raz w kokilce, ale babeczek jajecznych nie robiłam :) Rób koniecznie, bo do szkoły jest jak znalazł - wyśmienite <3

      Usuń
  3. Jeszcze nigdy nie jadłam niesłodkich muffinek :D
    Wyglądają ciekawie i apetycznie, ale czuję, że wolę słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były moje pierwsze, ale w smaku serio rewelacyjne :D Tylko trzeba przestawić swoje myślenie ze schematu "muffinka = słodycz" (podobnie jak z "Farmerami" od ZmianyZmiany) :D

      Usuń
  4. Świetny pomysł na małe co nieco do przekąszenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy tym zdrowe i bez wyrzutów sumienia :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię wytrawne muffinki i wszelkiego rodzaju babeczki :) Te wyglądają tak pysznie, że chociaż jestem po obiadku to porwałabym jedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna nawet po obiadku nie zaszkodzi :D

      Usuń
  6. Robiłam już pizzowe muffinki, tyle, że nie w wersji owsianej. Fantastyczne są!
    Moim zdaniem to jest idealna propozycja, gdy przychodzą do nas goście. Każdy się skusi z chęcią, a nie jest to jakaś przekąska ze słabym składem, tylko same najlepsze produkty.
    Na pewno smakują wybornie.
    Świetny pomysł i duża inspiracja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowałam się na mąkę owsianą (a właściwie to zmiksowane płatki), bo lubię taką lekką konsystencję, jaką nadaje wypiekom :) Właśnie - idealne dla gości lub na imprezę. I nie brudzą tak jak pizza! :D Cieszę się bardzo, że przepis Ci się podoba.
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  7. Tego jeszcze nie widziałam! Kocham pizzę, kocham muffinki, zdecydowanie muszę wykorzystać Twój przepis i połączyć te dwie rzeczy razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak Ci smakowało - naprawdę warto wypróbować przepis!

      Usuń
  8. Pomysł bardzo ciekawy, ale zdecydowanie wolę muffinki w wersji słodkiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się skusisz i zmienisz zdanie :D

      Usuń
  9. Nie cierpię pizzy brrr..., a potrafię od małego histerię urządzić jak ktoś mi ją wciska >.<, ale te muffinki? Aż krzyczą do mnie: zrób! zrób! zrób! Na bank je zrobię bo wytrawne przekąski - kocham! *.* Tylko mąka owsiana... będę musiała zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio aż tak jej nie lubisz? :D Moja mama też jakoś nie szaleje za nią - czasem zje, jak zrobi, ale to musi ją "nalecieć" :D Ale właśnie te muffinki baaaardzo jej smakowały :D
      Jeśli chodzi o mąkę owsianą - ja jej nie posiadam. Miksuję w blenderze/rozdrabniaczu płatki owsiane. Taniej i efekt podobny :)

      Usuń
    2. parę razy musiałam ją zjeść by nie robić innym przykrości (urodziny koleżanki, uczczenie rocznicy, współlokatorka powiedziała, że jak nie spróbuję jej ulubionej pizzy chociaż raz to się ode mnie wyprowadzi), ale generalnie ZAWSZE jej odmawiam jak się da. Podczas gimnazjówki byłam tak zła, że mi ją nałożyli na talerz, że rzuciłam ją na stół o.O ... byłam okropnym gimbusem :D Jak robię pizzę rodzinie domowej roboty, też generalnie jej nie jem. Serio nie przestanie mnie dziwić jej fenomen, kiedy to dla mnie kawałek stęchłego placka z dodatkami xD ale więcej rozwodzić się nie będę, bo spalą mnie na stosie ;) Och z tą maką owsianą... kurde! Że też sama na to nie wpadłam! To takie oczywiste i już nie raz o tym słyszałam! Dziękuję :)

      Usuń
    3. Mój tata lubi pizzę bardzo - ale nie lubi ciasta. Więc zawsze musi być na cienkim cieście, minimalna ilość brzegów i duuuuużo dodatków :D Ja też wolę jak jest dużo dodatków, dlatego rzadko jadam takie z pizzerii - dwa plasterki szynki, 3 plasterki pieczarek mnie nie satysfakcjonuje :D

      Każdy lubi co innego :) Ja nie cierpię arbuza, kremów maślanych, słodyczy alkoholowych, żelków, ciasta francuskiego, jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o mięso.... ;)

      Usuń
    4. dziękuję za wyrozumiałość ^^

      Usuń
  10. Jejku uwielbiam pizze! W sumie mało kto jej nie lubi ;)
    Nie miałam pojęcia, że można ją zrobić w formie babeczek. Na pewno wyszły przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam przepis, bo jest fenomenalny :D

      Usuń
  11. Były sucharki o smaku pizzy, chipsy czy chrupki też, a teraz Ty podsunęłaś tutaj fajny przepis. :D
    O tak, z suszonymi pomidorami... albo nie. Postawiłabym raczej na oliwki, a takie pomidory zjadła na kanapce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatki można modyfikować dowolnie - co kto lubi i ma w lodówce :D Wypróbuj koniecznie, bo jest pycha!

      Usuń
  12. ja tak samo,nie lubię pizzy ;0 Naprawdę, raz zjadłam nieświeżą szynkę na pizzy-takie mam podejrzenia, miałam 5 lat i od tamtej pory nie jem. Nawet w pizzerii nie mogę wysiedzieć przez zapach mdlący moją osobę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że masz takie przykre doświadczenia :( Ale może takie muffinki na słono by Ci zasmakowały :)

      Usuń
  13. Kiedyś robiłyśmy podobne muffinki na czerwonej soczewicy z takimi dodatkami, też wyszło pysznie :) Fajne jest to, że w jednej ręce trzyma się wiele składników, które razem świetnie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie spróbować z czerwoną soczewicą (albo cieciorką!), bo uwielbiam strączki :D Dzięki za inspirację!

      Usuń
  14. jak widzę oliwki to mnie skręca xD nie cierpię ich.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś chciałam zrobić drożdżowe muffiny bez cukru, a wyszły mi właśnie a la pizzowe. Cholera, nie było ich jak jeść... Zero słodyczy, nic. Z dżemem co najwyżej (tak też jedliśmy - łyżka dżemu na każdy gryz). Nie był to udany eksperyment :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te też są bez cukru, bo na słono! :D Haha, też mi się zdarzały takie eksperymenty kulinarne. Na blogu nie lądowały, oczywiście, bo nie publikuję byle czego, ale zawsze pamiętam słowa pocieszenia mojej mamy - "z dżemem będzie super!" :D

      Usuń
    2. Ja znam wersję 'polej ketchupem, bo z ketchupem wszystko da się zjeść' :P

      Usuń
    3. Z ketchupem to rzeczy wytrawne - jak byłam mała, to samą zwykłą bułkę jadłam z ketchupem i udawałam, że to pizza :D Albo makaron od rosołu z ketchupem. Ach ta zbilansowana dieta! :D

      Usuń