piątek, 2 września 2016

Moc daktylowych słodkości i współpraca z Bombus Energy

Jeśli regularnie czytacie mojego bloga, to na pewno wiecie, że jestem ogromnym łasuchem :) Dlatego bardzo ucieszyłam się na wieść o współpracy z czeską firmą Bombus, która produkuje bakaliowe batony w ciekawych kombinacjach smakowych. Słodycze tej firmy można znaleźć w sklepach sieci Carrefour, E. Leclerc oraz Tesco. Są to produkty wegańskie, bez dodatku cukru, polepszaczy smaku i konserwantów, a także bezglutenowe i odpowiednie dla osób na diecie witariańskiej. Firma zwraca uwagę na to, by dostarczały nie tylko zastrzyku energii (w postaci węglowodanów), ale także by odżywiały ciało i dostarczały niezbędnych witamin, minerałów i błonnika, co zapewniają receptury oparte na najnowszych doniesieniach, a także składniki najwyższej jakości.

Kilka produktów tej firmy próbowałam wcześniej i byłam nimi oczarowana, toteż cieszę się, że będę miała możliwość spróbowania wszystkich wariantów, które są dostępne w Polsce (nie znajdziemy u siebie, niestety, serii "Slim Snack" oraz "Kids Energy", a także Raw Energy w wersji Morela & Nerkowce, Nerkowce & Kawa oraz Orzeszki ziemne & Daktyle). W paczce znalazłam:
Batony z serii Raw Energy
Kokos & Kakao (którego recenzję możecie przeczytać tutaj)
Duża zawartość błonnika gwarantuje uczucie sytości, a kombinację smakową producent określa jako odświeżającą.

Jabłko & Cynamon
Producent zapewnia, że znajdziemy tutaj dużo miąższu owoca oraz substancji i antyutleniaczy wspomagających trawienie (cynamon jest substancja dobrze rozkładającą tłuszcze). Skład bajecznie prosty: daktyle, jabłko, cynamon

Marakuja  &Kokos
Baton ponoć emanuje smakiem marakui (której nota bene nigdy nie próbowałam), która sprzyja prawidłowym przebiegom funkcji metabolicznych i przemian energetycznych w organizmie. Skład: daktyle, kokos, zagęszczony sok z marakui

Kakao & Ziarno kakaowca
Na bazie nieprażonych ziaren kakaowca, które wspomagają pamięć i koncentrację. W składzie daktyle, kakao i ziarna kakaowca

Batony z serii Raw Protein
Seria przygotowana specjalnie z myślą o sportowcach oraz osobach poszukujących roślinnego źródła białka. Bazą, oprócz daktyli, jest białko ryżowe, zawierające wszystkie 9 aminokwasów egzogennych. Jest ono wolniej trawione niż serwatka czy białko jaj. Dodatkowo, daktyle uzupełnią utracone podczas aktywności fizycznej węglowodany.

Banan
Zawartość owoca sprawia, że jest to dobre źródło potasu (elektrolitu wypacanego podczas wysiłku fizycznego), a olej kokosowy i wiórki poprawiają odporność, prawidłowe trawienie oraz są świetne w celu dostarczenia kwasów tłuszczowych.

Masło orzechowe (recenzja tutaj)
Same orzeszki ziemne, jako rośliny strączkowe, posiadają sporo białka, a dodatek kwasów tłuszczowych sprawia, że węglowodany wolniej się uwalniają.

Kakao (recenzja tutaj)
Rewelacyjne źródło magnezu, który wpływa łagodząco na mięśnie i sprawia, że nie mamy skurczy (wiedzą to wszyscy, którzy musza się z nimi borykać ;)).

Paczka jest imponująca i nie mogę się doczekać, aż będę mogła je wypróbować i dla Was zrecenzować :) Spodziewajcie się postów w ramach współpracy, a tymczasem zapraszam Was na oficjalną stronę Bombus, a także polski oraz czeski fanpage na facebooku.

37 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie to napisałaś :) Podoba mi się :) Jestem ciekawa pozostałych recenzji tych batonów - jak i czy Tobie smakowały :) A SilmSnak nie musisz zawracać sobie głowę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Recenzje już niedługo, a za SlimSnacki bardzo dziękuję <3

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością na Twoje recenzje :) Jestem ciekawa, czy mamy podobne odczucia ;) A dziękować nie musisz - przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
    3. Wydaje mi się póki co, że baaardzo podobne :P Coraz bardziej się przekonuję, że jeśli chodzi o słodkości, to mogę w ciemno polegać na Twojej opinii! :)

      Usuń
    4. To tak jak ja na Twojej :) Możemy sobie coś polecac i odradzać :) Tak czy owak lubię czytać Twoje recenzje (przepisy również), wiec z chęcią przeczytam kolejne ;) Ja już jestem po degustacji wszystkich batoników, recenzje napisana tylko czekają na publikacje ;)

      Usuń
    5. Też już jadłam wszystkie, jedynie wersję bananową (RawProtein) muszę opisać - reszta zrobiona i również czeka w kolejce :) Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
    6. W takim razie czekam :)

      Usuń
  2. Mniamm :) Nie wszystkie smaki udało mi się upolowac, ale pamiętam że cocoa&cocoa beans bardzo mi smakował :) A najbardziej ciekawi mnie seria protein :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry był ten Cocoa & Cocoa Beans (chyba najlepszy z RawEnergy), ale dla mnie za słodki :P I moim zdaniem cała seria proteinowa jest godna uwagi oraz o wieeele lepsza od RawEnergy, więc jeśli Twoja wątroba to zniesie, to próbuj koniecznie!

      Usuń
  3. ile pyszności do przekąszania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz w życiu sięgnęłam po batonik proteinowy i smak porównałabym do trocin zmieszanych z tanią, przeterminowaną czekoladą... Trochę się rozczarowałam, bo wiele osób poleca jako pożyteczną słodkość. Spróbuję znaleźć te batony, o których piszesz, może akurat okażą się smaczne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam nigdy typowych proteinowych batonów, więc ciężko mi się odnieść, ale tutaj "Protein" to głównie nazwa. Nie zawiera soi (która często występuje w batonach proteinowych) ani białka z mleka, a proteiny ryżowe - czyli taką bardziej białkową mąkę ryżową (stąd w recenzjach tej serii u mnie pojawia się określenie "mączny", "mączysty"). Smakuje bardziej jak zbite ciasto (trochę zakalcowate), ale jest naprawdę wyborne :)

      Usuń
  5. Ostatnio przepadam za raw batonami. Wkręciłam się w takie smaki i chodzą za mną non stop. Super współpraca. Czekam na recenzje, tym bardziej, że akurat tych daktylowych pyszności jeszcze nie miałam okazji próbować ;) Banan kusi najbardziej. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najbardziej polecam serię proteinową - i choć wersja bananowa znajduje się najniżej w hierarchii spośród tych trzech wariantów, to naprawdę jest pyszna, a różnice między wersją kakaową, orzechową i właśnie bananową są minimalne :)

      Usuń
  6. No no no, same dobroci dostałaś ! Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozłożą się w czasie (nie chciałabym "spamować" samymi produktami, które otrzymałam w ramach współpracy), więc potrzeba cierpliwości, ale mam nadzieję, że będzie warto :)

      Usuń
  7. Jakiś czas temu dostałam do spróbowania kokosowego i kakaowego. Kokosowy okropny - zostawiłam po jednym kęsie. Kakaowy zjadliwy i nawet smaczny ale ma dziwną, rozlazłą konsystencję. Jednak pozostanę przy tradycyjnym Marsie, Snicersie, twixie i batonikach musli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowy na początku mnie zachwycił aromatem, ale potem faktycznie wyczułam tę "stęchłą szmatkę". Kakao było lepsze, ale dla mnie za słodkie :) Marsa lubiłam, Snickersa i Twixa mniej - wolałam KitKata, Milky Waya, Kinderki (Country, Bueno), Prince Polo czy 3bita :P

      Usuń
  8. O mamuniu tym to mnie masz! Także nie mogę doczekać się recenzji! Chciałabym życzyć smacznego, ale dobrze wiem, że tak będzie ;D Więc życzę miłego delektowania się! ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. No i gratuluje!Ciesze sie,ze z tobą tez podjęli współpracę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję współpracy! :) Ja też dostałam paczuszkę od tej firmy, mają naprawdę świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że także będziesz je testować i również czekam na Twoje opinie!

      Usuń
  11. Jestem ciekawa Twoich recenzji na ich temat. Mnie jedne zachwyciły, a inne całkowicie odwrotnie. Proteinowe są najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam Ci na blogu, że dla mnie też proteinowe są o wieeele lepsze od tych Raw Energy - do nich mam mieszane uczucia :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Raw Protein kakaowy bardziej mi smakował niż Raw Energy, ale obydwa bardzo dobre i warte uwagi :)

      Usuń
  13. uwielbiam takie batoniki! jak je gdzieś zobaczę to na pewno po nie sięgnę, by spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie musimy chyba wspominać, że bardzo nam smakowały :D
    Wyposażyłyśmy się w kilka proteinowych i pewnie jeszcze będziemy je dokupywać! :) Aha no i były lepsze i może też takie mniej ale i tak nie pogardziłybyśmy żadnym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proteinowe to także moje ulubione i na pewno często będą u mnie gościć :)

      Usuń